Zarejestruj się
Chivu: Drużyna jest gotowa i świadoma tego, jak ważne są derby
Wywiady z trenerami

Chivu: Drużyna jest gotowa i świadoma tego, jak ważne są derby (0)

Autor: ㅤddamiann17 ㅤ

Szybkimi krokami zbliża się jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń sezonu – derby Mediolanu, które odbędą się w sobotę 31 października o godzinie 20:45 na San Siro. Inter przystąpi do spotkania z Milanem w ramach 10. kolejki Serie A 2026/27.

W przeddzień meczu trener Nerazzurrich, Cristian Chivu, odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej w Inter Training Center.

 

Jak drużyna przygotowuje się do spotkania? To już siódmy mecz w ciągu 21 dni, a Inter odniósł w tym czasie aż pięć zwycięstw.

- Drużyna jest gotowa i świadoma tego, jak ważne są derby – zarówno dla nas, dla nich, dla miasta, jak i dla kibiców obu zespołów. Rozgrywanie takich spotkań zawsze jest czymś wyjątkowym. Liczy się tylko to, żeby wyjść na boisko i zaprezentować najlepszą wersję siebie.

 

Milan zazwyczaj bardzo dobrze rozpoczyna mecze. Czy spodziewa się Pan podobnego początku ze strony swojej drużyny?

- Wszystko zaczyna się od równowagi, od tego, co masz w nogach i w głowie, a także od warunków, jakie narzuca ci przeciwnik, utrudniając realizację pewnych założeń. Znamy siłę Milanu, ich umiejętność utrzymywania się przy piłce i to, jak potrafią być groźni. Mają świetną technikę, intensywność i szybkość. Musimy być gotowi, zachować spokój i zwartość, zabezpieczać przestrzeń za plecami, kiedy będzie to konieczne, oraz odpowiednio zakładać pressing.

 

Czy zwycięstwo jest potrzebne, aby odzyskać dumę?

- Musimy traktować to jak zwykły mecz ligowy. To dopiero dziesiąta kolejka i nie możemy rozpamiętywać tego, co wydarzyło się w przeszłości. Musimy zaprezentować naszą najlepszą wersję i dołożyć do niej coś ekstra. Jeżeli od sześciu czy siedmiu spotkań nie wygrywasz derbów, musisz zadać sobie pewne pytania. Nie oznacza to, że brakowało zaangażowania, ale w decydujących momentach i poszczególnych sytuacjach szczęście sprzyjało rywalom. Potrzebujemy dużej równowagi, motywacji i świadomości, że trzeba będzie poświęcić jeszcze więcej. Nam, podobnie jak wszystkim drużynom na wysokim poziomie, nikt niczego nie podaruje.

 

Czy przywództwo Thurama i jego charakter mogą zrekompensować jego ewentualny brak energii?

- Thuram czuje się dobrze, nie ma żadnego deficytu energii. Kiedy zawodnik odnajduje właściwą równowagę między rolą lidera a tym, co wnosi na boisku, zyskuje pewność siebie i wiarę we własne możliwości. Kiedy strzela gole i staje się decydującą postacią, energia zawsze się znajduje. Jestem pewien, że jutro również jej nie zabraknie.

 

Czy w tak ważnym spotkaniu spodziewa się Pan bardziej uważnej i skoncentrowanej drużyny?

- To dopiero dziesiąty mecz sezonu. Historia i poprzednie rozgrywki nauczyły mnie, że derby nie muszą przesądzać o losach całego sezonu. To ważne spotkanie Serie A, które może wiele dać jednej drużynie i odebrać drugiej, ale historia często pokazuje, że nie zawsze tak jest. Milan pokonał nas w zeszłym sezonie, a później przegrał z Lazio w Rzymie. Zawsze liczy się regularność w długim sezonie. To jednak derby, więc dochodzi dodatkowa duma i determinacja. Kiedy wychodzisz na miasto, słyszysz zadowolonych kibiców po zwycięstwie. Jeśli go brakuje, pojawiają się różne komentarze i sytuacje, którymi nikt nie chciałby się zajmować. Między słowami a czynami jest jednak długa droga. Musimy udowodnić swoją wartość dojrzałością w zarządzaniu energią i frustracją. Chcemy i musimy dać z siebie maksimum.

 

Czy w derbach można wskazać faworyta albo drużynę, która będzie grała pod mniejszą presją?

- W derbach nie ma faworytów. Jest ambicja, pragnienie zwycięstwa, duma i chęć wygrania takiego spotkania. Presja dotyczy wszystkich. Wiemy, co daje zwycięstwo w derbach. Nie możemy jednak nakładać na siebie zbyt wielu dodatkowych obciążeń, które odbierają energię. Musimy po prostu zrobić to, co należy robić w takim meczu.

 

W ostatnim czasie Inter sprawia wrażenie zmęczonego. Czy możliwe, że w derbach zagra z niżej ustawioną linią defensywy?

- To ja powinienem zadać wam takie pytanie. Uważam, że to, co robimy i sposób, w jaki zakładamy pressing, są błędnie interpretowane. Nie gramy pressingiem indywidualnym jeden na jednego, lecz reagujemy na określone punkty odniesienia i sygnały, które pozwalają nam realizować taki sposób gry. W ostatnich meczach mieliśmy więcej organizacji i wspólnego myślenia. Czekaliśmy na odpowiednie momenty i sytuacje, żeby to robić. Ważne jest również, aby zawodnik wziął na siebie odpowiedzialność za rozpoczęcie określonego pressingu. Musimy rozumieć, kiedy, jak i dlaczego to robić. A kiedy już podejmujemy taką decyzję, musimy działać z przekonaniem. Ostatnio drużyna lepiej to rozumie, jest bardziej uporządkowana w wyborze momentu i sposobu pressingu. Jednak przy graniu co trzy dni mamy niewiele czasu na pracę treningową.

 

Nowy stadion. Co Pan czuje, myśląc o tej perspektywie? Czy widzi się Pan jako trener Interu na nowym obiekcie?

- Wiem, że są zwolennicy Giuseppe Meazza i sam również do nich należę. Jestem jednak za innowacjami i nowościami, za rozwiązaniami, które mogą przynieść właścicielom ważne korzyści i zapewnić nowe środki finansowe. Świat idzie do przodu. Nowe rzeczy są mile widziane, chociaż może mi być trochę przykro, ponieważ jako piłkarz dałem temu stadionowi bardzo dużo, a jako trener nieco mniej. Na początku nowe rzeczy trochę przerażają, ale później mogą przynieść wiele satysfakcji. Zostały jeszcze cztery lata. Trenowanie Interu przy tym wszystkim, co muszę znosić – ocenach, uprzedzeniach i wyrokach – sprawi, że trudno będzie mi wytrzymać kolejne cztery lata. Jeśli zmieni się kultura sportowa, może dotrwam do tego momentu z mniejszą liczbą siwych włosów.

 

Siedem meczów derbowych bez zwycięstwa. Czy istnieje ryzyko, że podobnie jak w przypadku Szachtara, wcześniejsze niepowodzenia będą miały wpływ na drużynę?

- Mecz z Szachtarem dał nam się we znaki już przed pierwszym gwizdkiem ze względu na ogromne emocje. Później musieliśmy włożyć w niego bardzo dużo energii. Daliśmy się ponieść entuzjazmowi i być może nieco zlekceważyliśmy samo spotkanie. Następnie rozegraliśmy kolejne trudne starcie z Fiorentiną. Nie zawsze musimy udowadniać, jak dobrzy jesteśmy. Ta drużyna pokazała już, że wie, czego potrzeba. Niewykorzystywanie wszystkich swoich możliwości może mieć wpływ na przebieg meczu. Jesteśmy świadomi, że derby wymagają od nas czegoś więcej, aby pokazać nasz rozwój i dojrzałość. Nie chodzi wyłącznie o piękne mecze i zwycięstwa, ale również o serie spotkań, w których trzeba wiedzieć, co zrobić, aby zdobyć punkty. Na szczęście derby to spotkanie, które samo w sobie wymaga od nas dodatkowego zaangażowania.

 

Jak czuje się Carlos Augusto? Czy obecnie najlepszym rozwiązaniem w defensywie jest ustawienie go obok Bastoniego na środku obrony?

- Nie szukam odpowiedzi dotyczących równowagi w zespole, ale jestem zależny od sytuacji kadrowej i kontuzji. Mam tylko trzech nominalnych środkowych obrońców, a Carlos jest czwartym, choć jednocześnie pełni rolę zmiennika również dla zawodnika występującego na lewej stronie. Staram się rotować składem, żeby niektórzy mogli odpocząć. W przeciwnym razie musieliby grać Bovio albo Jakirović. Nie chodzi o to, że na to nie zasługują, ale mamy zbyt wiele ważnych spotkań, żeby nakładać tak dużą presję na młodego zawodnika. W każdym meczu tylko jeden zawodnik może i musi odpocząć.

 

Czy w bramce zobaczymy Martineza?

- Nie wiem, zobaczymy jutro.

 

Statystyki pokazują, że około 70% meczów wygrywają drużyny, które jako pierwsze zdobywają bramkę. Inter ma jednak na koncie 13 punktów zdobytych po odrabianiu strat. Jak ważne będzie jutro strzelenie pierwszego gola?

- Miałem trenerów, którzy wychodzili z założenia, że drużyna przede wszystkim nie może stracić bramki. To była dla nich zasada. Ja tak nie uważam. Nie faworyzuję ani ataku, ani obrony. Wymagam równowagi, dojrzałości i umiejętności rozpoznawania momentów meczu. Trzeba wiedzieć, ile należy z siebie dać, aby osiągnąć określone cele. Złoszczę się na zawodników, którzy kalkulują i zbytnio polegają na koledze z drużyny, zapominając o zasadach funkcjonowania zespołu. Mam na myśli również odpowiednie bieganie, które musi być wykonywane przez cały czas. Truchtaniem daleko się nie zajdzie. Faza defensywna dotyczy wszystkich jedenastu zawodników. Każdy musi mieć jasność co do swoich zadań i wspólnego rozumienia gry. Potrzebujemy energii, szczególnie przeciwko drużynom ustawionym nisko w obronie. Ten zespół nad tym pracuje. Moim zadaniem jest znalezienie równowagi, którą będziemy realizować z taką samą energią, bez kalkulowania. Czy wynik 0:0 jest dobry? Nie wiem. Przegrywać nikt nie lubi. A wygrana 1:0? Zdecydowanie lepiej, ale z Interem nigdy nic nie wiadomo. Zależy mi na tym, żeby zawodnicy dali z siebie wszystko i mogli spojrzeć w lustro z podniesioną głową. Musimy mieć świadomość, że za trzy dni czeka nas kolejny mecz i zawsze to najbliższe spotkanie jest najważniejsze.

 

Inter czasami sprawia wrażenie drużyny, która wciąż szuka swojej tożsamości. Dlaczego tak trudno gra mu się przeciwko nisko ustawionym rywalom?

- Jeśli mecz kończy się wynikiem 5:3, problemem jest obrona. Jeśli kończy się 2:0, również coś jest nie tak. Problem Interu polega na tym, że musi znaleźć w sobie jeszcze większą motywację i zaangażowanie. Nie chodzi jednak o same wyniki, ale o zrozumienie, że mając piłkę, musimy wykorzystywać nasze atuty. Musimy być świadomi, że czasami trzeba podjąć ryzyko i zaangażować wielu zawodników w atak. Kiedy jednak tracimy piłkę, musimy natychmiast reagować. Gra przeciwko nisko ustawionym rywalom może sprawiać problemy, ponieważ tracimy gole. Chodzi o odpowiednie wyczuwanie zagrożenia. Kiedy nie mamy piłki, musimy odnaleźć w sobie trochę pragmatyzmu charakterystycznego dla mniejszych drużyn. Potrzebujemy głodu gry, porządku i koncentracji w defensywie. Dziesięciu zawodników musi reagować wspólnie i z takim samym zaangażowaniem. Venezia zrobiła na mnie pod tym względem duże wrażenie. Pokazała agresję i świetną organizację. To idealny przykład, choć niełatwo osiągnąć taki poziom. Musimy zaakceptować fakt, że 25 strzelonych goli to za mało, a liczba straconych bramek jest zbyt duża. Chcemy pozostać sobą w każdej sytuacji – zarówno podczas atakowania nisko ustawionego rywala, jak i w defensywie. Potrzebujemy energii i pragmatyzmu.

 

Dlaczego Inter rozegrał słaby mecz z Venezią?

- W głowach wszystkich, również w mojej, czasami pojawiają się sytuacje, które mogą wpływać na naszą postawę. Muszę uważać, żeby nie mówić o sprawach zbyt osobistych. Nie mam monopolu na prawdę. Znam jednak przyczyny i powody, ponieważ sam byłem w szatni takiej drużyny, która rozgrywała wiele spotkań i regularnie wygrywała. Zawsze coś się dzieje, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że odrabianie strat kosztuje bardzo dużo energii. Po meczu z Szachtarem byliśmy wyczerpani, później odczuliśmy rangę spotkania i duży wysiłek w meczu z Fiorentiną. W pewnym momencie zaczyna brakować energii, pojawia się też pewna lekkość i powierzchowność, szczególnie na poziomie mentalnym. Ostatecznie wygraliśmy, ale mieliśmy również szczęście, ponieważ rywale nie zdobyli bramki. Nie można jednak za każdym razem surowo oceniać drużyny. Wiele zespołów przegrywa, kiedy musi grać co trzy dni. W tym cyklu jedynym spotkaniem, które naprawdę nam nie wyszło, był mecz z Brugge. Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Jest wiele rzeczy, o których nie można mówić, ale są też takie, które po prostu trzeba zaakceptować, skorygować i wyjaśnić, zamiast udawać, że nie istnieją. Mamy bardzo inteligentną grupę. Zawodnicy jako pierwsi zdają sobie sprawę z tego, co nie funkcjonuje. Są jednak ludźmi i nie jest łatwo żyć pod presją ciągłego wygrywania. Dają z siebie wszystko. Czasami potrafią odpowiednio zareagować, czasami od początku dobrze wchodzą w mecz. Nie zawsze mają energię na poziomie 100%, ale pod względem motywacji zawsze dają maksimum. Mogę ich za to tylko doceniać. Nawet jeśli nie grają pięknie, potrafią znaleźć sposób, żeby wygrać mecz. Czasami sama piękna gra nie prowadzi do niczego. Musimy zaakceptować fakt, że w niektórych aspektach możemy i powinniśmy prezentować się lepiej.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (0)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.

lub

Zarejestruj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.
Powtórz nowe hasło (tylko przy zmianie hasła).

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj