D. D'Ambrosio: Ta drużyna uczy się na trudnościach (0)
Dziś Inter zagra z Szachtarem, a wspomnienia z meczu z 2020 roku przywołał Danilo D'Ambrosio. Były zawodnik Interu udzielił długiego wywiadu dla La Gazzetty dello Sport. Oto co powiedział:
- Kiedy słyszę słowo Szachtar, myślę o półfinale Ligi Europy z 2020 roku: Inter - Szachtar 5:0 oraz dublety Lautaro i Lukaku oraz moim golu, najważniejszym w mojej karierze.
- Lautaro, Bastoni i Barella wciąż tu są. Tym, co się nie zmieniło, jest mentalność zespołu, mimo że trenerzy się zmieniali. Ta drużyna wie, że w Europie nic nie jest dane z góry. Przekonaliśmy się o tym także rok później, gdy Szachtar wyeliminował nas z Ligi Mistrzów. Trzeba zachować czujność, ale Chivu jest świetnie przygotowany i bardzo skrupulatny.
- Obserwowałem Chivu przy pracy z zespołem Primavery. Trenowanie młodych zawodników pozwoliło mu rozwinąć umiejętność dialogu i otwartość. Podoba mi się sposób, w jaki się komunikuje: mówi jak zwycięzca i ma silną osobowość. Nawet największe gwiazdy to dostrzegają.
- Równowagę między agresywną grą a obroną buduje się wspólnie, trener i zawodnicy razem. Obrońcy Interu są bardzo mocni, dlatego akceptują pojedynki jeden na jednego. Sprawia im to przyjemność, choć czasami trzeba też gonić rywala.
- Bastoni bywał krytykowany, nieraz niesprawiedliwie, ale jego siłą było to, że zawsze potrafił się podnieść i uwierzyć we własną wartość. Jest skarbem zarówno dla Interu, jak i reprezentacji Włoch. Tak samo Barella: po pierwszym błędzie spada na niego zbyt wiele krytyki, a przecież zrozumiał już, że jest liderem. Daje przykład czynami i oddaje całe serce dla koszulki, kolegów z drużyny i Interu.
- Niewiele obchodzą nas oczekiwania innych. Najważniejsze są te, które stawiamy sobie sami. Inter to wielki klub z wielkimi ambicjami. Porażką jest obniżanie własnych oczekiwań ze strachu albo rezygnowanie z walki. Ta drużyna uczy się na trudnościach. Dziś jest krytykowana w Europie, ale mam pełne zaufanie do tych chłopaków.
- Obecnie pracuję w akademii młodzieżowej, opiekując się zawodnikami aż do poziomu Primavery. Są specjaliści od każdej dziedziny, a ja przekazuję swoje doświadczenie i wartości Interu. Może nie byłem fenomenem piłkarskim, ale sądzę, że zawsze byłem dobrym kolegą z drużyny.
co ja czytam... z inzaghim w lidze teraz byłoby 13 punktów w lidze i 3 w LM, może 4 i byłby inne narzekania...

