Felietony

Giacinto Facchetti. Uosobienie klasy (1)

Autor:
Źródło: inf. własna
około 12 lat temu
1612
1

Gentleman, piłkarski wzór, lider – trzy najczęściej używane wyrażenia opisujące legendę Interu Mediolan i reprezentacji Włoch. Człowieka z klasą, który na kartach futbolu zapisał się jako elegancki obrońca rodem z przyszłości.

 

 

45° 28′ 40.89″ N – współrzędne San Siro, drugiego domu Giacinto Facchettiego. Włoch trafił tam w wieku 18 lat, choć… nie do końca takie były jego plany. Futbol wprawdzie był pasją Giacinto, aczkolwiek pierwotnie wiązał on swoją przyszłość z lekkoatletyką. Marzył, żeby zostać mistrzem olimpijskim w biegu na 100 metrów.

 

Urodzony w Treviglio – zaledwie 40 km od Mediolanu – „Cippelletti” z czasem zapisał się do miejscowego klubu CS Trevigliese, gdzie grał jako napastnik. W wieku 16 lat aplikował do gry w Interze, jednak nie został przyjęty. Dopiero dwa lata później jedno z pięciorga dzieci kolejarza i gospodyni domowej zostało zawodnikiem „Nerazzurrich” z Mediolanu, choć Giacinto był wówczas o krok od transferu do czarno-niebieskich z Bergamo. Za transfer odpowiedzialny był nowy trener Interu, Helenio Herrera, który szybko przesunął Facchettiego z ataku do obrony.

 

„Cipelletti z pewnością stanie się jednym z najlepszych na tej pozycji” – miał powiedzieć po debiucie 18-latka w Interze „mag futbolu”. Klub ze stolicy Lombardii grający systemem taktycznym catenaccio, w myśl idei – przede wszystkim nie stracić bramki – podbijał Włochy i całą Europę. Kluczowym elementem „Grande Inter” był Giacinto Facchetti, który słynął z bardzo nowoczesnej gry. Był prekursorem ofensywnego stylu bocznych obrońców. Równie trudny do przejścia, co do zatrzymania. Pomimo swojego wzrostu – około 191 centymetrów – był bardzo szybkim zawodnikiem z dobrym dryblingiem. Strzelał dużo bramek i zaliczał wiele asyst. Był jednym z najlepszych lewych obrońców swoich czasów, choć równie dobrze wywiązywał się z gry jako libero, a w razie potrzeby wykorzystywano go w roli kolejnego napastnika.

 

W czasach największej świetności „Nerazzurri” Helenio Herrery sięgali po dwa Puchary Europy z rzędu. Za finał z 1964 roku z Realem Madryt Facchetti został wybrany najlepszym piłkarzem meczu. Rok później czarno-niebiescy obronili trofeum przy Via Piccolomini 5 w Mediolanie. Wówczas żelazną defensywę tworzyli w Interze Tarcisio Burgnich, Armando Picchi oraz Giacinto Facchetti. W obu wspomnianych edycjach najważniejszych europejskich rozgrywek mediolański klub stracił 10 bramek w 16 spotkaniach.

 

„Il Capitano”, motor napędowy Interu rozegrał 476 spotkań na boiskach Serie A, w których zdobył 59 bramek. Ponadto rozegrał 85 meczów w ramach krajowego pucharu (10 goli) oraz 73 spotkania w europejskich pucharach (6 bramek). W sumie to aż 634 występy w czarno-niebieskim trykocie – 3. najlepszy wynik w 105-letniej historii Interu. Podczas swojej 18-letniej przygody z mediolańskim klubem Facchetti sięgnął po pięć Scudetti, Puchar Włoch, dwa Puchary Europy oraz dwa Puchary Interkontynentalne. W Mediolanie od początku występował z numerem „3”. Podczas całej swojej piłkarskiej kariery dostał tylko jedną czerwoną kartkę.

 

W wieku 21 lat Giacinto Facchetti zadebiutował w reprezentacji Włoch. Bardzo szybko stał się filarem kadry, z którą wystąpił na trzech Mundialach oraz jednym turnieju o mistrzostwo Europy. Największe sukcesy ze „Squadra Azzurra” osiągał jako kapitan – złoto na EURO ’68 oraz srebro na MŚ ’70.

 

W barwach drużyny narodowej rozegrał 94 spotkania, co gdy kończył przygodę z drużyną narodową w 1977 roku było rekordem. 70-krotnie Facchetti pełnił rolę kapitana. Przeżywał z reprezentacją wielkie triumfy, ale także wstydliwe porażki. Na mistrzostwach świata w 1966 roku Włosi nie wyszli z grupy – kosztem Korei Północnej – przez co jak mówił sam Facchetti „kibice chcieli mnie skazać na przymusowe roboty do końca życia. Jednak już cztery lata później policja musiała chronić moją żonę, bo fani chcieli nosić ją na rękach”.

 

W 1965 roku „Cipelletti” zajął drugie miejsce w Plebiscycie France Football na najlepszego piłkarza Europy – lepszy o 8 punktów okazał się Eusebio. Już po zakończeniu kariery, w 1980 roku Facchetti dostał nagrodę fair play UNESCO, a w 2004 roku Pele umieścił go na swojej liście 125 najlepszych piłkarzy.

 

Po zakończeniu kariery został wiceprezydentem Atalanty Bergamo. Nie miał ambicji zostać trenerem, kochał spokój i stabilizację. Pamiętając o korzeniach zamieszkał w Cassano d’Adda – wsi położonej pod Treviglio. W 1995 roku, gdy władzę nad Interem przejął Massimo Moratti – Facchetti wsparł MM w budowaniu wielkiego klubu. Najpierw pełnił rolę dyrektora sportowego i doradcy do spraw międzynarodowych. Po śmierci Giuseppe Prisco przejął posadę wiceprezydenta, a od 2004 roku do śmierci pełnił rolę prezesa. Zmarł w wieku 64 lat, 4 września 2006 roku po długiej i ciężkiej walce z rakiem. Zostawił żonę i czwórkę dzieci.

 

„Był niezwykłym człowiekiem, będzie nam go bardzo brakowało. Miał szczególny udział w historię Interu. Zawsze był blisko nas. To bardzo smutny dzień dla wszystkich, którzy mieli wielkie szczęście go poznać” – mówił wówczas Javier Zanetti. Klub Inter w ramach hołdu cztery dni po śmierci zastrzegł numer „3” z którym grał on w trakcie kariery, przez co Nicolás Burdisso zmuszony był do zmiany numeru na „16″. 26 października pamięć o klubowej legendzie przy okazji derbów Mediolanu uczciła Curva Nord.

 

Giacinto Facchetti był wzorem. Inspiracje czerpali z niego najwięksi futbolu – nie tylko następcy w Interze – ale przykładowo także legenda Milanu, Paolo Maldini. „Cipelletti” przez całą piłkarską karierę był wierny Interowi, który poprowadził do największych sukcesów w XX wieku. Był ulubieńcem fanów. Giuseppe Prisco chętnie przytaczał anegdotę z Neapolu, gdy Facchetti po strzeleniu gola podbiegł do linii bocznej chcąc pozdrowić „Peppino” i musiał szukać go w gęstej mgle przez trzy minuty.

 

Współtworzył „Grande Inter” XX wieku. Inicjował reaktywację wielkiego Interu, na miarę XXI wieku. Na nieco ponad trzy lata przed globalną dominacją „Nerazzurrich” Massimo Moratti musiał ze smutkiem przyznać. „Kilka dni temu mówiłeś do mnie głosem, którego praktycznie już nie było… Mówiłeś o Interze, wybiegając myślami w przyszłość. Myślami, które przekraczały skromne, nieświadome ludzkie możliwości”…

 

CZYTAJ TAKŻE NA FOOTBAR.PL

Tagi:
udostępnij

Zobacz też

InzaghiBall - analiza taktyczna Interu po meczu z Atletico Madryt (5)

22.02
13:11

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20

Komentarze (1)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
24.12.2013 o 20:32 przez anett
anett
Piękny kawałek historii. Aż się wzruszyłam...

Shoutbox

Cyrax 16.03.2026 12:34

Ostatnie takie gole, to chyba Thuram w Derbach i Zalewski bodajże z Torino

Cyrax 16.03.2026 12:32

Te bramki Olise z Atalantą, to miód dla oczu. Balans ciałem, zejście do środka na lewą nogę i strzał po długim. Coś pięknego

Cyrax 16.03.2026 12:30

Jak już pomocnik nie odpali jakiejś bomby z dystansu, to wszystko na jedno kopyto. Piłka do boku i wrzutka

Cyrax 16.03.2026 12:29

Szkoda, że Thuram się zagubił. Brakuje tych jego zejść ze skrzydła kończonych strzałem. Ogólnie brakuje takich takich akcji w Interze, a przede wszystkim takich wykonawców

ragnar 16.03.2026 11:51

Jak napadzior ma pewność siebie, czuje ,,luz,, to mu wpada byle strzał, a jak ogarnie go panika co będzie jak nie strzeli to później się zacina na wiele spotkań, dobry przykład Lautaro czasami byle strzał i gol, a czasami 8 spotkan bez bramki

DonDawido 16.03.2026 11:17

To lepiej żeby wiedział, że te okazje będą i czuł luz czy może jednak presję, bo kolejnej sytuacji mieć nie będzie?

ragnar 16.03.2026 11:10

kreujemy...chodziło mi bardziej tak ogólnie, że jednak napastnik czuje luz jak wie, że będą kolejne akcje

timon 16.03.2026 10:17

Kazdy z tych meczow powinnismy wygrac na luzie i teraz bylyby kompletnie inne nastroje. Nasi napastnicy akurat marnuja bardzo duzo

timon 16.03.2026 10:16

Pierwszy mecz z Milanem, mecz z Atletico czy nawet wczoraj gdzie mielismy jeszcze conajmniej 2-3 setki

timon 16.03.2026 10:16

No tak, ale my poza meczem z Milanem kreujemy duzo sytuacji

ragnar 16.03.2026 10:07

,,jak wiesz, ze na bramce stoi amator to grasz nerwowo,, racja, tak samo napastnik czuje luz, jak wie że ma świetnych pomocników w formie, nawet jak nie strzeli setki za chwle koledzy wypracują kolejną...

timon 16.03.2026 10:03

Mlody Stanko da nam duzo w grze defensywnej. Ma dobry odbior, zapierdziela az milo i ma prawie 190cm

timon 16.03.2026 10:02

Sommer ostatnio robi tez duzo zagrozenia gra nogami, wiec pewnie dlatego Dumfi robil ten teatr zamiast odegrac do Sommera

timon 16.03.2026 10:01

Brak pewnosci obrony to tez czesto wina bramkarza, jak wiesz, ze na bramce stoi amator to grasz nerwowo

Cny 16.03.2026 10:00

no nie do końca, my mamy natłok baboli i tyle, przecież ani na Akanjim ani na dumfriesie nie była wywierana wielką presja. ewidentnie są to problemy z koncentracją. do tego niepewny bramkarz. zbyt często tracimy takie bramki. to że przeciwnik szybko przenosi akcje to wada 3-5-2 którą każdy zna, akurat my to dość dobrze minimalizujemy, nie to jest problemem. główny zarzut to jest jak obrońca zostaje zbyt długo pod polem karnym a asekurujący do pomocnik stoi na 40-50 metrze a my klepiemy piłeczka. później te nasze mikrusy przegrywają pojedynki z szybkimi murzynami

timon 16.03.2026 09:59

Akanji to dobry gosc ale to nie jest wybitny srodkowy i lepiej w defensywie zabezpiecza od prawej strony

timon 16.03.2026 09:58

Brakuje kogos kto by czyscil. Barella bez formy, Miky to juz wrak i to widac. Do tego nie mamy kozaka na srodku obrony i na bramce

Xucatlan 16.03.2026 09:44

Cny, to że tracimy gole po błędach indywidualnych, to absolutnie nie jest źródło problemu. Prawdziwym źródłem problemu i to od dawna jest to, że bardzo ale to bardzo łatwo byle kto może przenieść grę pod nasze pole karne. Już od czasów Inzaghiego jest autostrada dla rywala pod nasze pole karne.

El Imprezatore 16.03.2026 09:44

wrzuć link do skrótu z komentarzem dumanowskiego i guziaka jak możesz

DonDawido 16.03.2026 09:31

Chyba tylko Nowomiejski i Szpruch zachowują obiektywizm.

Archiwum shoutboxa

Sonda

Kto zagrał najlepiej w zremisowanym meczu z Atalantą?

Polls answer

Publicystyka

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    29

    68

  • 2

    Milan

    29

    60

  • 3

    Napoli

    29

    59

  • 4

    Como 1907

    29

    54

  • 5

    Juventus

    29

    53

  • 6

    Roma

    29

    51

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    14

  • 2

    Anastasios Douvikas

    10

  • 3

    Rasmus Højlund

    10

  • 4

    Nico Paz

    9

  • 5

    Kenan Yıldız

    9

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29320

Liczba newsów: 52809

Liczba komentarzy: 620094

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

9x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się