Felietony

Giacinto Facchetti. Uosobienie klasy (1)

Autor:
Źródło: inf. własna
około 12 lat temu
1568
1

Gentleman, piłkarski wzór, lider – trzy najczęściej używane wyrażenia opisujące legendę Interu Mediolan i reprezentacji Włoch. Człowieka z klasą, który na kartach futbolu zapisał się jako elegancki obrońca rodem z przyszłości.

 

 

45° 28′ 40.89″ N – współrzędne San Siro, drugiego domu Giacinto Facchettiego. Włoch trafił tam w wieku 18 lat, choć… nie do końca takie były jego plany. Futbol wprawdzie był pasją Giacinto, aczkolwiek pierwotnie wiązał on swoją przyszłość z lekkoatletyką. Marzył, żeby zostać mistrzem olimpijskim w biegu na 100 metrów.

 

Urodzony w Treviglio – zaledwie 40 km od Mediolanu – „Cippelletti” z czasem zapisał się do miejscowego klubu CS Trevigliese, gdzie grał jako napastnik. W wieku 16 lat aplikował do gry w Interze, jednak nie został przyjęty. Dopiero dwa lata później jedno z pięciorga dzieci kolejarza i gospodyni domowej zostało zawodnikiem „Nerazzurrich” z Mediolanu, choć Giacinto był wówczas o krok od transferu do czarno-niebieskich z Bergamo. Za transfer odpowiedzialny był nowy trener Interu, Helenio Herrera, który szybko przesunął Facchettiego z ataku do obrony.

 

„Cipelletti z pewnością stanie się jednym z najlepszych na tej pozycji” – miał powiedzieć po debiucie 18-latka w Interze „mag futbolu”. Klub ze stolicy Lombardii grający systemem taktycznym catenaccio, w myśl idei – przede wszystkim nie stracić bramki – podbijał Włochy i całą Europę. Kluczowym elementem „Grande Inter” był Giacinto Facchetti, który słynął z bardzo nowoczesnej gry. Był prekursorem ofensywnego stylu bocznych obrońców. Równie trudny do przejścia, co do zatrzymania. Pomimo swojego wzrostu – około 191 centymetrów – był bardzo szybkim zawodnikiem z dobrym dryblingiem. Strzelał dużo bramek i zaliczał wiele asyst. Był jednym z najlepszych lewych obrońców swoich czasów, choć równie dobrze wywiązywał się z gry jako libero, a w razie potrzeby wykorzystywano go w roli kolejnego napastnika.

 

W czasach największej świetności „Nerazzurri” Helenio Herrery sięgali po dwa Puchary Europy z rzędu. Za finał z 1964 roku z Realem Madryt Facchetti został wybrany najlepszym piłkarzem meczu. Rok później czarno-niebiescy obronili trofeum przy Via Piccolomini 5 w Mediolanie. Wówczas żelazną defensywę tworzyli w Interze Tarcisio Burgnich, Armando Picchi oraz Giacinto Facchetti. W obu wspomnianych edycjach najważniejszych europejskich rozgrywek mediolański klub stracił 10 bramek w 16 spotkaniach.

 

„Il Capitano”, motor napędowy Interu rozegrał 476 spotkań na boiskach Serie A, w których zdobył 59 bramek. Ponadto rozegrał 85 meczów w ramach krajowego pucharu (10 goli) oraz 73 spotkania w europejskich pucharach (6 bramek). W sumie to aż 634 występy w czarno-niebieskim trykocie – 3. najlepszy wynik w 105-letniej historii Interu. Podczas swojej 18-letniej przygody z mediolańskim klubem Facchetti sięgnął po pięć Scudetti, Puchar Włoch, dwa Puchary Europy oraz dwa Puchary Interkontynentalne. W Mediolanie od początku występował z numerem „3”. Podczas całej swojej piłkarskiej kariery dostał tylko jedną czerwoną kartkę.

 

W wieku 21 lat Giacinto Facchetti zadebiutował w reprezentacji Włoch. Bardzo szybko stał się filarem kadry, z którą wystąpił na trzech Mundialach oraz jednym turnieju o mistrzostwo Europy. Największe sukcesy ze „Squadra Azzurra” osiągał jako kapitan – złoto na EURO ’68 oraz srebro na MŚ ’70.

 

W barwach drużyny narodowej rozegrał 94 spotkania, co gdy kończył przygodę z drużyną narodową w 1977 roku było rekordem. 70-krotnie Facchetti pełnił rolę kapitana. Przeżywał z reprezentacją wielkie triumfy, ale także wstydliwe porażki. Na mistrzostwach świata w 1966 roku Włosi nie wyszli z grupy – kosztem Korei Północnej – przez co jak mówił sam Facchetti „kibice chcieli mnie skazać na przymusowe roboty do końca życia. Jednak już cztery lata później policja musiała chronić moją żonę, bo fani chcieli nosić ją na rękach”.

 

W 1965 roku „Cipelletti” zajął drugie miejsce w Plebiscycie France Football na najlepszego piłkarza Europy – lepszy o 8 punktów okazał się Eusebio. Już po zakończeniu kariery, w 1980 roku Facchetti dostał nagrodę fair play UNESCO, a w 2004 roku Pele umieścił go na swojej liście 125 najlepszych piłkarzy.

 

Po zakończeniu kariery został wiceprezydentem Atalanty Bergamo. Nie miał ambicji zostać trenerem, kochał spokój i stabilizację. Pamiętając o korzeniach zamieszkał w Cassano d’Adda – wsi położonej pod Treviglio. W 1995 roku, gdy władzę nad Interem przejął Massimo Moratti – Facchetti wsparł MM w budowaniu wielkiego klubu. Najpierw pełnił rolę dyrektora sportowego i doradcy do spraw międzynarodowych. Po śmierci Giuseppe Prisco przejął posadę wiceprezydenta, a od 2004 roku do śmierci pełnił rolę prezesa. Zmarł w wieku 64 lat, 4 września 2006 roku po długiej i ciężkiej walce z rakiem. Zostawił żonę i czwórkę dzieci.

 

„Był niezwykłym człowiekiem, będzie nam go bardzo brakowało. Miał szczególny udział w historię Interu. Zawsze był blisko nas. To bardzo smutny dzień dla wszystkich, którzy mieli wielkie szczęście go poznać” – mówił wówczas Javier Zanetti. Klub Inter w ramach hołdu cztery dni po śmierci zastrzegł numer „3” z którym grał on w trakcie kariery, przez co Nicolás Burdisso zmuszony był do zmiany numeru na „16″. 26 października pamięć o klubowej legendzie przy okazji derbów Mediolanu uczciła Curva Nord.

 

Giacinto Facchetti był wzorem. Inspiracje czerpali z niego najwięksi futbolu – nie tylko następcy w Interze – ale przykładowo także legenda Milanu, Paolo Maldini. „Cipelletti” przez całą piłkarską karierę był wierny Interowi, który poprowadził do największych sukcesów w XX wieku. Był ulubieńcem fanów. Giuseppe Prisco chętnie przytaczał anegdotę z Neapolu, gdy Facchetti po strzeleniu gola podbiegł do linii bocznej chcąc pozdrowić „Peppino” i musiał szukać go w gęstej mgle przez trzy minuty.

 

Współtworzył „Grande Inter” XX wieku. Inicjował reaktywację wielkiego Interu, na miarę XXI wieku. Na nieco ponad trzy lata przed globalną dominacją „Nerazzurrich” Massimo Moratti musiał ze smutkiem przyznać. „Kilka dni temu mówiłeś do mnie głosem, którego praktycznie już nie było… Mówiłeś o Interze, wybiegając myślami w przyszłość. Myślami, które przekraczały skromne, nieświadome ludzkie możliwości”…

 

CZYTAJ TAKŻE NA FOOTBAR.PL

Tagi:
udostępnij

Zobacz też

Analiza taktyczna PSG Luisa Enrique (4)

29.05
15:15

Mercato, czyli mieszane uczucia (33)

01.09
19:05

Komentarze (1)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
24.12.2013 o 20:32 przez anett
anett
Piękny kawałek historii. Aż się wzruszyłam...

Shoutbox

mimas2316 09.01.2026 07:29

Xdd ja wiem że na sb jak powiesz coś obiektywnego to jesteś kibicem Milanu, znam to wielokrotnie słyszałem, to taki mechanizm obronny, syndrom wyparcia

pablo77 09.01.2026 01:00

xD

Kredence 09.01.2026 00:54

Pozdro Inzi przegrywie permanentny

Kredence 09.01.2026 00:53

Aha, on pasie kozy

Kredence 09.01.2026 00:53

Bo łysa glaca w turynie jak wiemy

Kredence 09.01.2026 00:53

Gdzie ono poszło

Kredence 09.01.2026 00:53

Maverik gdzie jest Twoje podgardle

andyvdm 09.01.2026 00:47

Takich należy eliminować

andyvdm 09.01.2026 00:47

Mimas to cuchnący Milanowski stolec

pablo77 09.01.2026 00:45

czy rroossoonnerri

pablo77 09.01.2026 00:45

Przecież Mimas to jest kibic Milanu zdeklarowany, który tu przychodził pogadać jak Nitrogen

Claudio 09.01.2026 00:28

mimas udajacy kibica Interu...chlopie nie osmieszaj się.

Cny 09.01.2026 00:27

kartkować ta pajacerke bo się oglądać nie da

Cny 09.01.2026 00:27

i to obleganie sędziego przy varze. sorry, tylko kapitan i to w momencie tłumaczenia decyzji a nie siedzi na sędzim 11 typa z Milanu jak dzisiaj (czy każdej innej drużyny) i każdy drze jape nawet jak stal 50 metrów od sytuacji

Cny 09.01.2026 00:25

atekame nie powinien dostać bo jednak kontakt był fizyczny, a że dołożył od siebie teatr to już trudno. gorzej jak typu leżą i cierpią byle wyżydzić var, ewidentnie udając w sytuacjach gdy nie było kontaktu lub był minimalny

Cny 09.01.2026 00:22

no ale czekam na żółte kartki po negatywnej weryfikacji varu. bo typy padają, udają, karnego nie ma, to powinna być żółta kartka

Cny 09.01.2026 00:21

to nie było padolino, bo padolino to próba wymuszenia bez kontaktu, lub przy minimalnym, a tutaj czysta piękna interwencja, a murzyn robi cyrk, nawet gorszy niż padolino

pablo77 09.01.2026 00:19

tzn, już przed meczem się zaczyna - "o ten sędziuje na pewno nas przekręci" to jest chore.

pablo77 09.01.2026 00:18

Natomiast, nie rozumiem tego płaczu na sędziów z jednej i drugiej strony.

pablo77 09.01.2026 00:18

nie mówię, że nie. Ale nie rozumiem czemu nie dali żadnej powtórki i VAR tego nie sprawdzał.

Archiwum shoutboxa

Sonda

Najlepszym zawodnikiem Interu w meczu z Parmą był:

Polls answer

Publicystyka

Analiza taktyczna PSG Luisa Enrique (4)

29.05
15:15

Luis Enrique - Od boiska po ławkę trenerską (3)

28.05
17:00
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    18

    42

  • 2

    Milan

    18

    39

  • 3

    Napoli

    18

    38

  • 4

    Juventus

    19

    36

  • 5

    Roma

    19

    36

  • 6

    Como 1907

    18

    33

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    10

  • 2

    Christian Pulisic

    8

  • 3

    Rafael Leão

    7

  • 4

    Nico Paz

    6

  • 5

    Riccardo Orsolini

    6

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 28675

Liczba newsów: 52381

Liczba komentarzy: 614039

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

9x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się