Zarejestruj się
Strata piłkarzy i kolejnych punktów w końcówce meczu. Druga porażka w tym sezonie Ligi Mistrzów | Inter 0-1 Liverpool
Relacje

Strata piłkarzy i kolejnych punktów w końcówce meczu. Druga porażka w tym sezonie Ligi Mistrzów | Inter 0-1 Liverpool (138)

Autor: ㅤInteristaES ㅤ

Kibicom Interu miały prawo przypomnieć się koszmary z niedawnego meczu przeciwko Atletico, ponieważ znowu zabrakło konkretów, a także koncentracji w końcówce. Ostatecznie to przyjezdni z Anglii zgarnęli komplet punktów w Mediolanie po trafieniu w 88. minucie.

 

Przed tym spotkaniem Inter był w zdecydowanie lepszej sytuacji od swoich rywali z Anglii, ponieważ - pomimo porażki z Atletico - Nerazzurri utrzymywali miejsce w górnej części tabeli. Z kolei Liverpool musiał odrabiać stracone punkty w pogoni za bezpośrednim awansem do 1/8 finału rozgrywek.

Spotkanie w Mediolanie rozpoczęło się od przykrych informacji dla Cristiana Chivu i fanów gospodarzy. Już w 11. minucie meczu kontuzji doznał Hakan Calhanoglu. Turek nie był w stanie wrócić do gry, a w jego miejsce na boisku zameldował się Piotr Zieliński. Od tego czasu Liverpool zaczął bardzo mocno naciskać i to zawodnicy Arne Slota przeprowadzili pierwsze groźne akcje, testując formę Yanna Sommera. Jednak Szwajcar od początku był pewnym punktem.

W 31. minucie meczu Chivu został zmuszony do przeprowadzenia kolejnej zmiany, ponieważ po interwencji w polu karnym, Francesco Acerbi przysiadł na murawie i już nie wrócił do tego spotkania. Zmiennikiem w obronie został Yann Bisseck, który był wymieniany do wyjścia tego wieczora w podstawowym składzie. Zaraz po tej sytuacji do siatki Interu trafił Ibrahima Konate. Długo czekaliśmy na potwierdzenie tego gola, ale ostatecznie niemiecki skład sędziowski dopatrzył się zagrania ręką przy asyście i na tablicy wyników dalej widniało 0-0. Do końca pierwszej połowy to gospodarze przejęli inicjatywę i byli coraz groźniejsi. Swoje znakomite sytuacje zmarnowali Nicolo Barella, po uderzeniu z rzutu wolnego i Lautaro Martinez, który strzelał głową (wygrywając walkę o pozycję w powietrzu z Virgilem van Dijkiem).

Początek drugiej połowy zwiastował kłopoty dla Interu, który był mało konkretny i momentami zbyt powściągliwy w swoich atakach. Pierwsze zmiany po przerwie przeprowadził Arne Slot, ale wynikało to z faktu, że Chivu już w pierwszej części meczu wykorzystał dwa „okienka” na zmiany i z kolejnymi roszadami musiał czekać na odpowiedni moment. Na boisku zrobiło się nerwowo, a czasami nawet brutalnie.

Rumun przeprowadził zmiany w 82. minucie z nadzieją na zdobycie kompletu punktów w końcówce spotkania. Stało się jednak inaczej. Niedługo później zmiennik w Liverpoolu, Florian Wirtz został pociągnięty za koszulkę w polu karnym przez Alessandro Bastoniego. Sędzia po obejrzeniu wszystkiego na monitorze VAR stwierdził, że włoski obrońca przeszkodził rywalowi w dojściu do piłki i wskazał na „11 metr”. Do uderzenia podszedł Dominik Szoboszlai i bez trudu dał prowadzenie gościom. Inter nie był w stanie odwrócić losów meczu i potwierdził bardzo niepokojący trend - a więc Nerazzurri ponieśli kolejną porażkę z tzw. „rywalami z topu”. 

Strata punktów w tym meczu nie zmienia diametralnie sytuacji Interu, ale żeby wejść do fazy pucharowej z miejsc 1-8 trzeba będzie poszukać zdobyczy punktowej w pozostałych spotkaniach w nowym roku, kiedy czarno-niebiescy zagrają z Arsenalem na Meazza oraz z Borussią Dortmund na Signal Iduna Park.

 

INTER (3-5-2): 1 Sommer; 25 Akanji, 15 Acerbi, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique, 23 Barella, 20 Calhanoglu, 22 Mkhitaryan, 32 Dimarco; 9 Thuram, 10 Lautaro.

Rezerwowi: 13 J. Martinez, 60 Taho, 6 De Vrij, 7 Zielinski, 8 Sucic, 14 Bonny, 16 Frattesi, 17 Diouf, 30 Carlos Augusto, 31 Bisseck, 43 Cocchi, 94 Esposito.

Trener: Cristian Chivu

 

LIVERPOOL (4-3-3): 1 Alisson; 2 Gomez, 5 Konaté, 4 Van Dijk, 26 Robertson; 8 Szoboszlai, 38 Gravenberch, 10 Mac Allister; 17 Jones, 9 Isak, 22 Ekitike.

Rezerwowi: 25 Mamardashvili, 28 Woodman, 6 Kerkez, 7 Wirtz, 12 Bradley, 42 Nyoni, 73 Ngumoha, 92 Lucky.

Trener: Arne Slot

 

 

Sędzia główny: Felix Zweyer (Niemcy)

VAR: Soren Storks (Niemcy)

 

 

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (138)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika wrobel1908
wrobel1908 Debiutant
0
5 mecz w tym sezonie z mocną firmą i 5 porażka niezły kompleks się zrobił
Awatar użytkownika dodo1908
dodo1908 Debiutant
0
Czemu Romy nie liczysz? Jeśli Roma to nie top to Juve tym bardziej, więc 4 mecz z topem i 4 porażka.
Awatar użytkownika Cny
Cny Bywalec
0
Jak po każdym przegranym meczu można tylko napsiać "Obudź się Chivu". To Ty jesteś tu szefem a nie Lautaro, Barella, Sommer, czy Acerbi. Gra się ze względu na formę, a nie zasługi czy status. Chivu jest takim trenerem jakiego on oczekiwałby u schyłku swojej kariery, a nie na jej początku. Zmień to chłopie, bo daleko nie zajedziesz na tym.
Awatar użytkownika wrobel1908
wrobel1908 Debiutant
0
Idealnie to podsumowałeś
Awatar użytkownika Rafał 1976
Rafał 1976 Kibic
0
Lautaro nie gra za zasługi tylko dla tego że na to zasługuje I szkoda że inni nie biorą z niego przykładu oczywiście nie licząc Zielińskiego i Akandji bo reszta to tylko statyści i nic więcej A i bramkarz słup soli znów popełnił błąd przy stracie bramki na jeden zero i tylko uratowała go ręką
Awatar użytkownika Cny
Cny Bywalec
0
Rafale, w grze naszego kapitana jest za dużo podłej agresji, a mało prawdziwego serducha. W jego grze nie ma radości, a bez tego ciężko o sukces. Dzisiaj był lepszy niż thuram, ale to żąden wyczyn. Czasami mógłby usiąść na ławce, odpocząć, złapać oddech, ale nie pozwala mu na to ego. To duża wada. Powinien lepiej kierunkować swoje emocje i zaangażowanie.
Awatar użytkownika kadrian89
kadrian89 Debiutant
0
Chivu jedyne co potrafi z mocnymi rywalami to głupio się uśmiechać i robić miny przy lini bocznej.

Chłop od początku źle 11 dobrał, tylko kontuzje sprawiły że Piotrek i Bissekiem weszli i trochę bujnęli 1 połowę.

Dimarco i Miki do 80 trzymani na placu gdy od 60 nie mieli już tlenu w mózgu w ogóle.

Zero pozytywnych zmian po zmianie trenera. Gramy to samo tylko jeszcze wolniej i słabiej jakościowo. Koronka koronka, strata i biegamy. Takie przelaje z piłką. Zero konkretu.
Awatar użytkownika Snake86
Snake86 Debiutant
0
Gramy gorzej i to o wiele. Nie należałem do fanów Simone, a po tym co wywinął na końcu w ogóle mam lekkie uczulenie, ale kiedyś potrafiliśmy coś poklepać, czy zagrać nieszablonowo. Szczelniejsza obrona, lepiej się podłączali, środek pomocy - Barella i Hakan na innym poziomie wtedy. Teraz w kółko męczenie skrzydeł (głównie lewego) i klepanie w środku pola, bez ładu i składu - a może się uda. Taktycznie jesteśmy o połowę gorsi.
Awatar użytkownika Waldini
Waldini Kibic
0
Zabawne jest to, że we Włoszech Chivu ma o niebo lepszą opinię wśród kibiców niż w Polsce, gdzie więcej niż połowa wylewających pomyje nigdy nawet na żywo Interu nie widziała. Winienie go za mecz przegrany w takich okolicznościach, gdzie dodatkowo 2 wymuszone zmiany ograniczyły nam możliwość korekt to przegięcie. Facet niczego nam jeszcze nie przegrał w kontekście całych rozgrywek, więc warto zachować chłodną głowę zamiast wieścić Apokalipsę.
Awatar użytkownika Gajdzik
Gajdzik Debiutant
0
Czy zepsuł w formie czy nie, dawno nic nie strzelił, tafia na nas i się przełamuje, poza szczęśliwym meczem z Romą, każda poważniejsza marka nas ostatnio leje, czy gramy dobrze czy słabo, to efekt końcowy taki sam, po meczu z Como liczyłem że skuteczność się nieco poprawiła, a dzisiaj znowu zawiecha... z taką grą i nastawieniem ciężko będzie o jakiekolwiek punkty w kolejnych meczach LM :/ Zobaczymy, ale na razie wygląda to bardzo słabo
Awatar użytkownika Paolo87
Paolo87 Bywalec
0
Grając uparcie "świętymi krowami" takimi jak Mkhitarian, Acerbi, Barella czy Sommer daleko nie zjedziemy. Bardzo ich cenię, wiele zrobili w przeszłości ale jeżeli mamy iść do przodu to nie zawodnicy nie mogą grać za zasługi. Po drugie, nie rozumiem braku reakcji Chivu na to jak wyglądają poszczególni zawodnicy w trakcie meczu-Thuram nie miał dziś swojego dnia, po co więc było trzymać go tyle czasu? Tak samo Mkhitarian, który od początku wyglądał źle. Takie podejście mści się poraz kolejny w meczu z wielkim klubem. Chivu to inteligentny facet ale nie rozumiem tego przywiązania do nazwisk skoro już tyle razy się na tym przejechał i nadal popełnia ten sam błąd.
Awatar użytkownika Weeq
Weeq Kibic
0
Podsumujmy: Barella, Dimarco, Mkhitaryan, Acerbi i paru innych żegnam jak najszybciej. Zastanowić się nad Thuramem i Martinezem. Ta drużyna wymaga dużej przebudowy od właścicieli po piłkarzy. Chivu jeśli nie ma jakiegoś nowego pomysłu na te drużyne a wydaje mi się że nie ma również powinien odejść. Zmiana taktyki ustawień sciągnięcie nowych liderów to powinniśmy zrobić już po meczu z PSG teraz to marnujemy czas i próbujemy przypudrować trupa. Chwała wszystkim za te sukcesy w ostatnich latach ale pora na zmiany
Awatar użytkownika pluto11
pluto11 Debiutant
0
Też jestem tego zdania przespane lato gdzie powinny przyjść zmiany bo były pieniądze teraz będzie gówno
Awatar użytkownika Rafał 1976
Rafał 1976 Kibic
0
Na Arsenal to lepiej niech nie wychodzą bo lepiej dostać trzy zero po walkowerze niż dostać minimum pięć Od OM też wje...e Jesteśmy słabi i tylko szkoda nie mamy na każdej pozycji takich piłkarzy jak Lautaro Zielu Akanji to takie mecze jak dziś wygralibyśmy leko dwa trzy zero na luzie A tak mamy na ławce trenerskiej pseudo trenera i parę koszulek z numerami
Awatar użytkownika kibol123
kibol123 Debiutant
0
Ten twój Lautaro to w poważnych spotkaniach strzela regularnie 0 goli slownie zero goli dlatego wszystko przegrywamy bo w piłce wygrywa sie golami xD
Awatar użytkownika Rafał 1976
Rafał 1976 Kibic
0
Stuknij się w ten pusty łeb Gdyby nie on to by było zero oddanych celnych strzałów A w pierwszej połowie Jak by Liverpool miał Somera a nie Alisona w bramce to by było jeden do zera A Lautaro to przynajmniej walczy o każdą piłkę i gra na całym boisku I następny raz żeby go krytykować to przynajmniej musisz mieć powód A nie wyssane brednie z palca bo w taki sposób się tylko osmieszasz
Awatar użytkownika vandallo87
vandallo87 Debiutant
0
A może nie byłoby zero, gdyby jednak zagrał ktoś, kto dobiegnie do wypuszczonej piłki, bo pomimo waleczności start do piłki słaby.
Awatar użytkownika kibol123
kibol123 Debiutant
0
walczy i co z tego masz? Albo jest zablokowany albo uderza w środek bramki, albo robi popis jak z doliczonego czasu gry...
Awatar użytkownika Luciano
Luciano Kibic
0
Najgorsze że po kilku ostatnich meczach z ogórkami gdzie wyglądamy na ich tle co najmniej dobrze zwłaszcza w ataku przychodzą mecze z mocnymi firmami i każdy biega jakby miał pełne majty, Liverpool postawił na obronę i może coś wpadnie z przodu no i sami sobie strzeliliśmy liścia od Bastoniego żeby każdemu sie lepiej spało po tym dzisiejszym dramacie.
Nie ma co lecieć do Arabów po kolejne kompromitacje

Walczyć o top 4 w Lidze bo lepszego wyniki w tym sezonie nie wykręcimy, ciągnijmy tą LM tylko dla kasy. Szkoda nerwów
Awatar użytkownika nynek
nynek Kibic
0
Klasyk w naszym wykonaniu z silnym rywalami, czyli klepanie po koronie, niemoc, brak konkretu i kupa w majtach. Liderzy zawodzą jak zawsze. Proponuję olać LM bo z takim mentalem przegrywów nic tam i tak w tym sezonie nie ugramy (albo znów się skompromitujemy), a skupić się na Lidze, tam klepiemy ogórków regularnie, więc jest realna szansa na sukces chociaż na własnym podwórku bo konkurencja też w tym roku słaba do scuedetto.
Awatar użytkownika kibol123
kibol123 Debiutant
0
Pipka Martinez nie martw się już w następnym mecxu sie przelamiesz Genoua to może być odpowiedni rywal najważniejsze że kochasz Inter a Miki najlepiej trenuje w całej drużynie, reszta sie nie liczy xD
Awatar użytkownika Rafał 1976
Rafał 1976 Kibic
0
Co masz do Lautaro on przynajmniej był wszędzie i walczył i coś stwarzał bo reszta oprócz Zielińskiego i Akandji tylko byli i nic więcej My jesteśmy słabi i mamy słabego trenera który robi zmiany jak jest koniec meczu I udaje że nic nie widzi że nie idzie zespołowi z przodu Na tle słabego Liverpoolu co jest w kryzysie A my gramy u siebie na remis Dramat
Awatar użytkownika Rebelde
Rebelde Debiutant
0
To nie był wybitny mecz, żadnej z drużyn. Szkoda bo Liverpool był spokojnie do pokonania, choć widać było że Inter na początku lekko przestraszony. Później trochę się rozkręcili i już lepiej to wyglądało.


Mialem wrażenie że oni cięgle podejmuję złe kluczowe decyzje, zamiast prostego rozwiązania to wybierali to karkołomne. Thuram zamiast strzelać to bawi się w odgrywanie w polu karnym, jakieś piętki Barelli, Miki zamiast podać prostą piłkę do nadbiegającego DiMarco to wali jakiś niesamowicie ciężki do wykonania cross do Thurama. Mocno kombinowali w tych akacjach i zawsze przekombinowali.

Emeryci jak zawsze połamani, widać że to rozwaliło trochę plan na mecz. Od 60min już oddychali rękawami , a tu tylko jeden slot na zmiany. Kolejny dowód że po sezonie, trzeba pogonić tych wiekowych zawodników.

Na koniec sędziowie. Oni serio potrzebują 8min, żeby stwierdzić rękę w tak ewidentnej sytuacji ? Karny to też jakiś kabaret, kto gwiżdże takie sytuacje?
Awatar użytkownika Cny
Cny Bywalec
0
Zagadzam się ze wsyztskim opróćz karnego. Niestety więcej tu winy Bastoneigo niż sędziego.
Awatar użytkownika pluto11
pluto11 Debiutant
0
Mecz wyrównany ale słaby a z naszego punktu powinien byc wygrany bo było z czego to wygrać. Karny dla Liverpoolu jak najbardziej sluszny nie robi się takich akcji w polu karnym jak Bastoni. Co do Chivu jak dla mnie to po tym meczu powinien spakować majdan i wracać do Parmy albo klubu tego pokroju trochę potrenować. Te nasze wszystkie przegrane są takie same i to jest tak powtarzalne że ja po meczu z Atletico wiedziałem że nawet z tak słabym Liverpoolem nie wygramy a przegramy w taki sam sposób w końcówce meczu. I już teraz wam powiem że z Genoa wygramy i znowu będziemy wielkim Interem rozpędzonym walcem po wygranej 3/4-0 i co z tego jak przyjdzie Arsenal czy BVB i znowu będą oddane gacie i znowu przegramy jak w każdym ważnym meczu. Chociaż nie odstajemy od tych mocnych drużyn to my niestety mamy na ławce wuefistę który takich męczy nie dowozi bo kto o zdrowych zmysłach wysyła w pierwszym składzie Mikigo gdzie Zielu jest w mega formie i zjada każdego naszego pomocnika na śniadanie ciągnąć i przyspieszając każda akcje. Kto o zdrowych zmysłach wystawia Acerbiego który rusza się jak wóz z węglem, gdzie już we wcześniejszych meczach było widać że trójka Basto Akanji i Bisseck świetnie sobie radzą i trzeba to ogrywać. Kto normalny czeka że zmianami do 85 minuty gdzie Thuram Miki nie mają siły stać. Wiem że to nie nastąpi i nawet nie będzie poruszone ale bez zmiany wuefisty na trenera nic nie ugramy i znowu ligę wygra gówniany Milan z gównianym składem ale trenerem na ławce a nie my. Ale co tam ważne że pokonaliśmy Como jesteśmy rozpędzonym walcem i pokonamy mocarna Genoe a to że nie potrafimy wygrać nikim ważnym to tam mały szczegół który pozbawi nas walki o jakiekolwiek trofeum.
Awatar użytkownika cuba
cuba Bywalec
0
Spodziewałem się dużo więcej odwagi a tu każdy grał swój mecz,nie widziałem by każdy szedł za każdym, głupi faul Bastoniego ( nie wiem po co to zrobił) ,bez wiary dziś Inter
Awatar użytkownika lord-gs
lord-gs Debiutant
0
Bez zaskoczenia. Niestety.
Awatar użytkownika Welys
Welys Kibic
0
Klub gówno, inaczej się tego nazwać nie da, Chivu to jest taki bezużyteczny śmieć, że gdyby nie to, że rujnuje nam sezon to byłoby mi go szkoda.
Awatar użytkownika tkropkab
tkropkab Kibic
0
Jak klub gowno to wupierdlaj stad
Awatar użytkownika nazional
nazional Kibic
0
Dramat nad dramaty, żal to komentować, oddali 3 pkt kompletnie za darmo nie chcąc nawet sprobować wygrać tego meczu. Kolejna wtopa z topową drużyną ( choć brzmi to śmiesznie obecnie z formą FCL) a potem będzie podnieta po ograniu ogorasów w lidze, źle to wygląda.
Awatar użytkownika BAGGIO1
BAGGIO1 Debiutant
0
Żenada. Przegrana zdecydowanie na własne życzenie. Ten zespół ma mental taki sam jak Chivu czyli żaden. Niestety w obecnej sytuacji właścicielsko-zarządzającej jesteśmy skazani na takie gówno i karmienie fanów pustymi frazesami. Przykre to, że coś co udało się odbudować w niełatwych przecież czasach znowu pogrąża się w bylejakość. Tyle w temacie.
Awatar użytkownika Piotrekfci
Piotrekfci Debiutant
0
Żenada to mało powiedziane. Przegrac z angolami, którzy NIE chcieli wygrac tego grając praktycznie z zaciągniętym hamulcem to na prawdę, trzeba się postarać, ale nasi ostatnio są w tym qwra mistrzami !! !! Nie wiem czy się nie mylę, ale Bastoni zaje... Nam drugi z rzędu mecz w LM ? Brawo Ty 👏 ehhh Spokojnie zaraz pewnie mecz z jakimiś leszczami to znów po wygranej będzie podnieta, że jesteśmy najlepsi...
Awatar użytkownika Bartez
Bartez Kibic
0
Nie do wiary. Z takim Liverpoolem powinniśmy przynajmniej zremisować. Dwa kolejne mecze w LM będą trudniejsze niż te 2 ostatnie. Szykują się play-offy...
Awatar użytkownika tkropkab
tkropkab Kibic
0
sędzia za uszy ciągnął liverpool. Oni nas kopią jak chcą, a nasze każde dotknięcie to faul.
Awatar użytkownika Waldini
Waldini Kibic
0
Bardzo słaby mecz z obu stron i bardzo źle się to oglądało. Typowe spotkanie na 0-0 no i wtedy Bastoni postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Tu nie było naciąganego karnego, tylko 100% karny bez względu na to ile zawodnik Liverpoolu dodał od siebie. Jak ktoś ma siano w głowie zamiast mózgu, to w niegroźnej sytuacji szarpie rywala za koszulkę w swoim polu karnym. Można i tak.
Awatar użytkownika ragnar
ragnar Debiutant
0
Dobra Kiwu pakuj się, po cholerę trener jak gramy zenade jak najgorsze mecze Inzaghiego, identyko

Ostatnia przeprawa, słupki akcja za akcja, Liv grał super, teraz grają padake a nasi nie potrafią im bramki strzelić

No tylko weź strzel jak mistrz Barella z 16 metrów strzela 16 m od słupka, podania wszystkie za mocne

Miki to ma taką szybkość że nawet dostając super piłkę, oddaje, oczywiście niecelnie bo wie, że Konate który jest za nim 10 m zaraz go dogoni

I hit sezonu, początek drugiej połowy, klepa klepa , Bastoni może wrzucić z 3 razy, dalej klepa, można puścić prostopadła, po co, klepa, do Bastoniego i spalony

Wierz Pasolini sezonu, Basto trzymał go, ale puścił, ten stoi twardo na nogach i Pasolini

Debil sędziował, nawet gol Konate, var 5 sekund ręka...a oni 5 min to weryfikowali
Awatar użytkownika ragnar
ragnar Debiutant
0
Wirtz padolino sezonu*
Awatar użytkownika TobbyDamitt
TobbyDamitt Kibic
0
Przegrywasz każdy duży mecz od miesięcy, przyjeżdża do ciebie rozłożony Liverpool, z dwoma rezerwowymi na ławce, i zamiast wyjść na nich z nożem w zębach, to nie robisz pól groźnej akcji w meczu, a drugą połowę to już grasz tylko na 0-0.

Brawo, wspaniałe podejście.
Awatar użytkownika jacodj
jacodj Kibic
0
Może się nauczy jeden z drugim w tej obronie. Srac mi się chce jak widzę takie zachowanie. Jeszcze pretensje do całego świata
Awatar użytkownika Snake86
Snake86 Debiutant
0
Karny z kapelusza, ale sami powinniśmy to wcześniej załatwić.
Awatar użytkownika armin22
armin22 Kibic
0
Brak pressingu od pierwszej minuty to błąd, wszystkie akcje na siłę grane na wahadła a w zasadzie na DiMarco, nawet jak fajnie klepali to szukają gry na boki, wuefista by ich rozgryzł, karny troszkę naciągany ale ostatecznie Liv było lepsze
Awatar użytkownika armin22
armin22 Kibic
0
Teraz mecz z Arsenalem który nas na pewno rozjedzie, a mecz z Borussią będzie bez znaczenia bo i tak awansujemy z miejsc 9-24
Awatar użytkownika tytusek25
tytusek25 Bywalec
0
Tradycyjnie. Metr przed kiblem .....Chivu jak dla mnie jest tutaj spalony. Jest zwyczajnie po ludzku za słaby na ten stołek i wypada się z tym pogodzić. Ten projekt zresztą też już leży, tylko nikt nie chce w to uwierzyć, bo nikomu się to nie opłaca
Awatar użytkownika tytusek25
tytusek25 Bywalec
0
p.s ...Bastoni -Ty pieprzony Idioto !! Serio musiałeś ?? ?? W dobie miliarda kamer /m2 ?? ?
Awatar użytkownika dodo1908
dodo1908 Debiutant
0
Brawo Bastoni zostałeś dzbanem roku.
Awatar użytkownika Paolo87
Paolo87 Bywalec
0
Była szansa, Liverpool słaby jak nigdy, niestety nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Jeden błąd Bastoniego który do tego momentu grał bardzo dobrze i po meczu. Nie rozumiem dlaczego gra Mkhitarian, nie broni się niczym. Thuram też dziś bez formy, nic mu nie wychodziło i aż się prosiło żeby zdjąć go wcześniej. Chaotyczny, irytujący Barella. Wystawienie Acerbiego też bez sensu, był świetny ale teraz notuje już zjazd bo peselu nie oszuka. Sami skomplikowaliśmy sobie sytuację, następne mecze łatwiejsze nie będą a dziś była okazja żeby ugrać coś z Liverpoolem. Wilka szkoda. Trochę wstyd że tak słaby Liverpool potrafi nas ograć w Mediolanie.
Awatar użytkownika Chuchu
Chuchu Kibic
0
Standard w tym sezonie w meczach z silnymi rywalami.

Zaloguj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.

lub

Zarejestruj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.
Powtórz nowe hasło (tylko przy zmianie hasła).

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj