Przerwa na mecze reprezentacji narodowych powoli dobiega końca. Za nami kolejne spotkania z udziałem piłkarzy Interu, którzy już powoli zaczynają się już pakować na powrót do Mediolanu.
Argentyna - Burkina Faso 7:0
Kolejny lekki mecz towarzyski rozegrała reprezentacja Argentyny. Wicemistrzowie Świata, podobnie jak miało to miejsce przed paroma dniami przy okazji starcia z Boliwią, bez żadnych problemów rozprawili się z niżej notowanym rywalem z Burkina Faso. Bardzo udany występ zanotował kapitan Interu Lautaro Martinez, który zdobył otwierające trafienie, a następnie zanotował dwie asysty.
Wybrzeże Kości Słoniowej - Kamerun 0:1
Nieco słabiej poradziła sobie z kolei drużyna Wybrzeża Kości Słoniowej. Iworyjczycy okazali się nieznacznie słabsi od Kamerunu. 45 minut na boisku spędził Ange-Yoan Bonny. 23-latek pojawił się na placu gry w przerwie i wystąpił w roli wysuniętego napastnika.
Chorwacja - Anglia 0:7
Najwyższą porażkę w historii zanotowała reprezentacja Chorwacji. Do absolutnego blamażu Chorwatów doszło na stadionie w Rijece w starciu z Anglią. Harry Kane i spółka jeszcze przed przerwą prowadzili z gospodarzami czterema bramkami, natomiast spotkanie zakończyło się trudnym do uwierzenia wynikiem 0:7. Udział w tej kompromitacji wziął Petar Sucić, który wyszedł w wyjściowym składzie gospodarzy.
Holandia - Serbia 2:1
Trudne początki w Lidze Narodów notuje Serbia, dla której udział w dywizji A w zasadzie dobiegł już końca. Po czterech przegranych spotkaniach w obronie Serbów staje już tylko matematyka. Wyrok w postaci spadku do dywizji B zdaje się być bowiem tylko kwestią czasu. Z punktu widzenia kibiców Interu kluczowe jest jednak to, że cenne minuty w narodowych barwach rozegrał młody Aleksander Stanković.
Hiszpania - Czechy 3:1
Komplet punktów ma natomiast Hiszpania. Rozpędzeni Mistrzowie Świata tym razem nie pozostawili żadnych złudzeń Czechom. Po raz kolejny całe spotkanie na ławce przesiedział Josep Martinez.
Szwajcaria - Słowenia 2:1
Komplet punktów ma też Szwajcaria, w barwach której kolejny świetny występ zanotował Manuel Akanji. Obrońca Interu nie mógł zaliczyć pierwszych tygodni tego sezonu do udanych, ale podczas przerwy na kadrę zdaje się przeżywać prawdziwy renesans formy.
Komentarze (0)