Zarejestruj się
Inter eliminuje Pordenone po rzutach karnych
Relacje

Inter eliminuje Pordenone po rzutach karnych (37)

Autor: Marcin fcinter

Kopciuszek tegorocznych rozrywek TIM Cup - przybywające na wielkie Stadio Giuseppe Meazza z Serie C Pordenone, broniło się 120 minut aby przegrać ostatecznie w karnych. Inter awansuje dalej w Coppa Italia, a kto lubi włoskie granie ten doceni postawę maleńskiego Pordenone i to jak zagrali przeciwko obecnemu liderowi Serie A. 

Inter - absolutny faworyt tego spotkania - do meczu podszedł w mocno przemeblowanym składzie. Z zawodników mogących ostatnio liczyć na pewne miejsce w pierwszej jedenastce, do walki w meczu Pucharu Włoch Luciano Spalletti oddelegował jedynie Milana Skriniara i Mattiasa Vecino. Na angaż w atak od pierwszych minut zapracował młodziutki Pinamonti, którego wspierać miał bardziej doświadczony Eder. Ivana Perisicia i Antonio Candrevę zastąpić bądź naśladować mieli próbować Karomoh i Cancelo. W środku obok Vecino szansę dostał Gagliardini, a obronę tworzyli obok Skriniara - Ranocchia, Nagatomo i Dalbert. Między słupkami stanął Padelli. 

Skazywana na porażkę ekipa z regionu Fruli od początku pokazywała imponującą dyscyplinę w grze i przede wszystkim wielką radość i satysfakcję z samego pojedynkowania się z zespołem rangi Interu. Wyrazy ogromnego zadowolenia raz po raz dawało się usłyszeć także z trybuny gości gdzie fani malutkiego Pordenone zasiedli w liczbie niemal 4 tysięcy osób. Czego dowiedzieliśmy się po pierwszych 3 kwadransach? Przede wszystkim tego, że Inter nadal musi grać skupiony na 110% aby zachwycać. Jakiekolwiek odstępstwa momentalnie odciskają się na poziomie gry Nerazzurrich. Wystarczy jedynie wspomnieć słupek i zagrożenie pod bramką Padelliego, które prokurował sam Skriniar któremu zabrakło pewności siebie a także kolegów, z którymi gra na codzień. W tym miejscu jeszcze raz podkreślić należy bardzo dobrą postawę czarno-zielonych z Pardenone, którzy nie odstępowali nogi przy pojedynkach z wyżej notowanymi rywalami. Z minusów w składzie Interu to Pinamonti - kompletnie niewidoczny młodzian, nawet kiedy miał szansę dojść do piłki to był uprzedzany przez aktywnego Edera. Dużo zamieszania robił Karamoh, ale nie tworzył zagrożenia tak jak wcześniej klepiąc piłkę z Persiciem. Raz po raz karcony przez wrzeszczącego z ławki Spallettiego był Dalbert, który nie odnalazł rytmu meczu. Lepiej na jego tle prezentował się Nagatomo, który objawił swój mocny atut w postaci podłączania się do akcji ofensywnych. 

Wraz z pierwszą połową zakończył się występ w tym meczu Pinamontiego. Reprezentanta Pirmavery na boisku zmienił Brozović. Szybko miało się jednak okazać, że nie będzie to dobre spotkanie Chorwata, który pokaże się z najgorszej możliwej strony. Jego frustracja i wymachiwanie rękami przywoływało skojarzenia z najbardziej siermiężnymi czasami w grze Interu po 2010 roku. W 51. minucie oglądaliśmy wyśmienitą okazję dla Pordenone - grający z numerem 11 Sainz-Maza nie trafił jednak w światło bramki Padellego. 

Miarą tego jak bardzo Pordenone postawiło się Interowi niech będzie fakt konieczności wprowadzenia przez Spallettiego do gry Perisicia i Icardiego, którzy z pewnością nie byli brani pod uwagę w pierwotnym planie taktycznym na ten mecz. Tak oto w 67. minucie Karamoh zmarnował swoją 3. (i ostatnią) sytuację sam na sam po czym został zmieniony na boisku przez Perisicia. As w talii Spallettiego szybko zameldował się na placu gry a po pierwszej niewykorzystanej sytuacji szybko nadeszło superpudło - przestrzelona sytuacja z 73. minuty po podaniu Cancelo. Sam Cancelo nie grał wybitnych zawodów ale trzeba oddać mu kilka dobrych powrotów do defensywy. Na ostatnie 10 minut Icardi zmienił Dalberta ale także nie potrafił zmienić wyniku. W graczach Interu narastała frustracja. 

Dogrywka po bezbramkowym remisie sama w sobie była ogromnym sukcesem Prodenone i ewidentnie dodała im skrzydeł i dodatkowych sił. Inter przeważał wobec przeciwnika nawet nie silącego się juz o wyprowadzanie piłki z własnej połowy. Przewaga nie przekładała się jednak na gole a na bohatera Prodenone wyrastać zaczął Perilli. To właśnie włoski bramkarz Pordenone ratował swój zespół w 99. i 104. minucie po strzałach Icardiego i Ranocchi. Rozstrzygnięcia nie przyniosła także druga połowa dogrywki. Piłkarze outsidera niesieni dopingiem swoich kibiców dzielnie stawiali czoła Interowi pokazując kunszt w grze obronnej i zarządzaniu własnymi siłami. O awansie dalej zadecydować miały ostatecznie jedenastki, w których maleńskie Pordenone miało teoretycznie takie same szanse na wygraną co wielki Inter. 

Aż 7 rund rzutów karnych i zasada "nagłej śmierci" były potrzebne aby wyłonić zwycięzcę tego meczu. Mimo, że Padelli zaczął od udanej interwencji to późniejsze błędy Skriniara i Gagliardiniego postawiły Inter pod ścianą, a Icardi był "na musiku" i musiał strzelić w 5. rundzie aby Inter mógł grać dalej. Kolejna obrona Padellego i celne trafienie Nagatomo pozwol-iły ostatecznie cieszyć się Interowi z awansu.  

INTER (4-2-3-1): 27 Padelli; 55 Nagatomo, 13 Ranocchia, 37 Skriniar, 29 Dalbert; 11 Vecino, 5 Gagliardini; 7 Joao Cancelo, 23 Eder, 17 Karamoh; 99 Pinamonti.

Ławka rezerwowych: 1 Handanovic, 46 Berni, 98 Lombardoni, 21 Santon, 20 Borja Valero, 63 Emmers, 77 Brozovic, 87 Candreva, 44 Perisic, 9 Icardi.

Trener: Spalletti.

PORDENONE (4-3-2-1): 1 Perilli; 2 Formiconi, 4 Stefani, 26 Bassoli, 23 Nunzella; 21 Misuraca, 8 Burrai, 5 Lulli; 11 Maza, 10 Berrettoni; 27 Magnaghi.

Ławka rezerwowych: 12 Zommers, 22 Meneghetti, 3 De Agostini, 6 Parodi, 7 Buratto, 14 Pellegrini, 15 Visentin, 17 Ciurria, 18 Raffini, 19 Martignago, 20 Silvestro, 24 Danza, 25 Toffolini.

Trener: Colucci.

Arbitro: Sacchi.

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (37)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika pluto11
pluto11 Kibic
0
Super sklad
Awatar użytkownika kwapi45
kwapi45 Kibic
0
Brawo za skład i liczę że nasi pokażą 100% zaangażowania :)
Awatar użytkownika Rafał 1976
Rafał 1976 Kibic
0
Walka na całego i wygrać co najmniej piątka Forza Inter
Awatar użytkownika TomHardy
TomHardy Kibic
0
:cenzor: vecino i skriniar?
Awatar użytkownika Avtvv
Avtvv Kibic
0
Rano w pierwszym i nie psioczymy :) co za czasy :)
Awatar użytkownika kyto25
kyto25 Kibic
0
beda męki jak narazie do polowy
Awatar użytkownika armin22
armin22 Kibic
0
teraz wiemy czemu spal wystawia cały czas ten sam skład
Awatar użytkownika szmalo
szmalo Kibic
0
Poziom gry Brozovica i Nagatomo w tym meczu to jakaś kpina...
Awatar użytkownika minus09
minus09 Kibic
0
Wstyd
Awatar użytkownika Rafał 1976
Rafał 1976 Kibic
0
Dobrze że wychodzę do roboty bo już nie idzie oglądać tej żenady Mam że Spal po tym meczu spierdoli ich dokladnie,ludzie płacą za bilety a oni chodzą po morawie jak święte krowy.(jak się nie chce grać to wypierdalac)
Awatar użytkownika Est
Est Kibic
0
Ja rozumiem tryb ekonomiczny, ale przecież na to się nie da patrzeć :-(
Awatar użytkownika ksiazewi
ksiazewi Kibic
0
Ale jazda. Ten Cancelo to jakiś niepoważny dzieciak jest. Bał się podejść do karnego, musiał Nagatomo iść, no żal.
Awatar użytkownika Jovetic10
Jovetic10 Kibic
0
Wstyd niestety, nie mamy ławki na dzień dzisiejszy i jest duże prawdopodobieństwo, że w kolejnym sezonie grając dodatkowo w LM będziemy po prostu w dupie. Jedyny rezerwowy, który nie zawiódł to Padelli, zawiodłem się niesamowicie na Ederze. Za transfery Dalberta, Karamoha i Cancelo ktoś powinien dostać po mordzie.
Awatar użytkownika Bartez
Bartez Kibic
0
Wstyd, że tak awansowaliśmy. Ale emocje w karnych niesamowite, dawno czegoś takiego nie przeżyłem - aż musiałem się zalogować po dłuższym czasie, żeby napisać komentarz. To jest właśnie Pazza Inter!
Awatar użytkownika Lovato
Lovato Kibic
0
Cancelo po bardzo słabym początku później zaczął coraz lepiej grać, póki pod koniec opadł sil. Widac było że niektórzy za bardzo zestresowani byli na boisku, zawiedli nie tylko ci którzy dostali szanse ale i też stalki bywalcy żelaznej jedenastki.
Awatar użytkownika Jovetic10
Jovetic10 Kibic
0
Dokładnie, Vecino i Gagliardini jak dzieci we mgle bez Valero. W szczególności ten drugi grał mi mocno na nerwach.
Awatar użytkownika IRT
IRT Kibic
0
Padelli był najlepszym zawodnikiem meczu, zawodnicy z pola zagrali beznadziejnie, nie wyróżniłbym wśród nich nikogo. Generalnie, nie ma sensu poświęcać większej ilości czasu na szczegółowe analizy tego miernego widowiska. Fajnie, że awansowali.
Awatar użytkownika rafalik93
rafalik93 Kibic
0
Jedynie dobrze zagrał Padelli i myślę ,że z Karamoh bedzie piłkarz jak czesciej bedzie grał mimo niewwykorzystania 2 setek to potrafi się znaleźć na boisku ,dynamika też bardzo dobra ;)
Awatar użytkownika brk91
brk91 Kibic
0
Jovetic10 czyli zaraz uzbierasz cala jedenastke, za ktora ktos powinien dostac po mordzie, hehehe.
Awatar użytkownika Jovetic10
Jovetic10 Kibic
0
xD
Awatar użytkownika IlCapitano
IlCapitano Kibic
0
Jezu co za kompromitacja. Czekałem na ten mecz aby w końcu zobaczyć tych naszych niesamowitych talentów rezerwowych, których Spalletti marnuje trzymając notorycznie na ławce, no i zobaczyłem. Dalbert i Cancelo won już w styczniu, Francuza wypożyczyć gdzieś.
Awatar użytkownika Orzeu
Orzeu Kibic
0
"Cancelo won już w styczniu" xD
Awatar użytkownika IlCapitano
IlCapitano Kibic
0
Pomylilem sie o pol roku aco
Awatar użytkownika grzybek010
grzybek010 Kibic
0
Kurde, weszli Icardi, Brozo i Ivan, mieli od 45-60 minut i też nic nie wsadzili. Ktoś tam pisał, że do srodka nie mozna miec zastrzeżeń, a dla mnie wręcz przeciwnie. Przeciez tym środkiem nie potrafiliśmy stworzyć zadnego zagrozenia, zadnych strzałów, prostopadłych podań, nic.
Awatar użytkownika kibic11
kibic11 Kibic
0
Nasi myśleli że skoro są nie pokonani to mecz sam się wygra. Dobrze ze taką nauczkę dostali w pucharze A nie w lidze. Co do dalberta i cancelo to spokojnie oni potrzebują regularnej gry nie można decydować o losach piłkarza po jednym w końcu całym meczu
Awatar użytkownika Endrju12
Endrju12 Kibic
0
Już się nie dziwię, dlaczego Spall nie rotuje. Przypadkowo zestawione klocki, niektóre wątpliwej jakości, i maszyna ma duży problem, nawet z 3-ligowcem. Ale już zapominamy o wczorajszych wypocinach i z Udinese wszystko wróci do normy.
Awatar użytkownika OstatniPrawdziwy
OstatniPrawdziwy Kibic
0
karambol do przeżycia, widać w nim potencjał - dużo kombinował, próbował, ogólnie najaktywniejszy gracz w ataku. dalbert do przeżycia, nie jest to zbawca ani drugi maicon co było wiadomo od początku. Pewnie będą grać z Dawidkiem na zmiane na tej lewce, bo prezentują bardzo zbliżony poziom z większą dynamiką brazola. Cancelo jest od pizdy totalnie, w obronie średnio, w ataku miernie. :cenzor: się strasznie oglądając te padake i nie mogłem spać przez to, trzeba szybko zapomnieć, zapierdalać w lidze i koniecznie porobić transfery z serie a zimą. essa
Awatar użytkownika brk91
brk91 Kibic
0
Jak widać wariantów na ten mecz było kilka, Spall postanowił wpuścić chłopaków od 0-0 i zostali zjedzenie przez samych siebie. Gdyby od początku grał Icar, Perisić to może do przerwy byłby wynik na naszą korzyść, a wtedy mogłby wejść taki Pinamonti. Spall jednak podjął ryzyko i chwała mu za to. Nie mógł przewidzieć bliskiej katastrofy. Boje się, że trener teraz będzie podchodził do zmian z jeszcze większą asekuracją. Morale chłopakom opadły w kilka dni: Juve nas zdominował totalnie, z Portadone bez gola, ma co robić Spall przed Udinese, to dla niego kolejny wielki sprawdzian !! te detale prowadzą nas do celu...
Awatar użytkownika SETE
SETE Kibic
0
A ja uwazam, ze nie ma sie czym przejmowac specjalnie. Ten mecz pokazal to o czym wiekszosc tutaj piszacych pewnie wie , tzn NIE MAMY LAWKI REZERWOWYCH. Cancelo , Karamoh, Dalbert to sa gracze na przyszlosc nie na teraz. Brakuje lidera w srodku pola , ktory potrafi rozegrac nie tylko na skrzydlo oraz zaskoczyc strzalem z dystansu.
Ciezki koniec roku sie nam szykuje bo sil zaczyna brakowac przez ciagle granie ta sama jedenastka. Konieczne wzmocnienia w styczniu..ja inaczej nie widze.
Awatar użytkownika Endru
Endru Kibic
0
Wygląda na to , ze nie jeden transfer potrzebny zima , a trzy . Nie mamy poważnego zmiennika dla naszych żelaznych skrzydlowych. Nie mamy nikogo w przypadku absencji Borjy. No i nie mamy poważnego vice Icardiego.
Awatar użytkownika pasencjusz88
pasencjusz88 Kibic
0
Śmiali się z Barbosy a Eder potyka się o własne nogi haha nie chce nic mówić ale Ci co chodzą do kościoła niech lepiej modlą się o zdrowie Icara bo ławki to my nie mamy i ten mecz chyba z lekka nam to pokazał
Awatar użytkownika brk91
brk91 Kibic
0
Taktyczny na podbicie do (30). Nie wiem czy lepsza zwrota Yuto na tracku #InterBells czy może ten wczorajszy karny; cesarska krew, godne podziwu.

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj