Javier Zanetti rozmawiał z DSPORTS Radio FM 103.1. W wywiadzie dla argentyńskich mediów, wiceprezydent Interu wypowiedział się na wiele ciekawych kwestii. Oto co powiedziała legenda Nerazzurrich:
- Mam wielkie oczekiwania wobec mistrzostw świata; chcę, żeby Argentyna dobrze sobie poradziła. Myślę, że mamy świetną grupę zawodników i fantastyczny sztab trenerski, co budzi entuzjazm. To było bardzo smutne i trudne, że Włochy po raz kolejny nie zakwalifikowały się do mistrzostw świata, po dwóch podobnych odpadnięciach wydawało się, że uda się przerwać tę negatywną passę. Trudno w to uwierzyć, ale nadszedł czas, aby zacząć od nowa i odzyskać to, czym Włochy były kiedyś.
- Kto ma szanse na zwycięstwo? Widzę, że Francja radzi sobie bardzo dobrze, Hiszpania też gra świetnie. Argentyna po Katarze podąża tą samą drogą i na pewno będzie wśród faworytów. Wierzę też w Portugalię, a Niemcy zawsze są pretendentami do zdobycia tytułu.
- Brazylia? Neymar zrobił wszystko, co w jego mocy, by zostać uwzględnionym w składzie i zagrać na mistrzostwach świata. To jeden z najlepszych piłkarzy w historii Brazylii. Ancelotti potrafi sprawić, że będą grać dobrze i zyskają szacunek.
- Widzę, że Cholo Simeone świetnie sobie radzi w Madrycie. To zawsze jego ostatni rok, a on ostatecznie zostaje. Powrót do Interu? Jeśli coś ma się wydarzyć, to prędzej czy później się wydarzy. Dzisiaj nie widzę możliwości, żeby opuścił Atlético Madryt, ale piłka nożna jest bardzo nieprzewidywalna.
- Lautaro? Kiedy go sprowadzaliśmy, myśleliśmy o tym, co mógłby nam dać z biegiem lat. Cieszę się, że jest kapitanem, liderem, wszyscy jego koledzy z drużyny identyfikują się z nim. Jest bardzo ważny na boisku i poza nim. Czuje się bardzo szczęśliwy w Interze, to nieuniknione, że inne wielkie kluby będą o niego pytać. Daje nam jednak pewność, że nadal będzie bronił barw klubu.
- Carboni? Plan jest taki, żeby pozostał w Racingu. Bardzo mi przykro z powodu tego, co go spotkało, z powodu kontuzji. Był bardzo rozgoryczony, ale tak właśnie jest w piłce nożnej. Teraz skupia się na powrocie do zdrowia i na udowodnieniu, jakim jest świetnym piłkarzem.
- Nico Paz? Bardzo go cenię. Za to jak gra i za to, jakim jest człowiekiem. Mam szczęście znać jego ojca, który był moim współlokatorem podczas Mistrzostw Świata w 1998 roku. Życie sprawiło, że spotkaliśmy się ponownie po wielu latach rozłąki. Cieszę się z obecności Nico w Como. W ciągu tych dwóch lat we włoskiej piłce nożnej pokazał wszystkie swoje umiejętności. Jest na najlepszej drodze, by stać się wielkim piłkarzem. Z tego co wiem, wróci do Realu Madryt, ale nigdy nie przestaję mieć nadziei, że zobaczę go w koszulce Interu.
- Maxi Perrone? To, co zrobił Maxi, jest godne podziwu. Rozegrał świetny sezon i jest bardzo ważnym elementem systemu gry Como.
Komentarze (1)