Zarejestruj się
Kim są pogromcy Szachtara i Realu? Portret Sheriffa Tiraspol
Felietony

Kim są pogromcy Szachtara i Realu? Portret Sheriffa Tiraspol (18)

Autor: ㅤAlwaysRemember ㅤ

Fani Interu żyją porażką z Realem Madryt i remisem z Szachtarem Donieck, a tymczasem w Tyraspolu kibice tamtejszego Sheriffa żyją pięknym snem. Mołdawski klub w tym sezonie po raz pierwszy zakwalifikował się do gry w fazie grupowej Ligi Mistrzów, trafił do trudnej grupy D i... jest jej liderem!

Piłkarze z Stadionul Sheriff pokonali w pierwszej kolejce 2:0 Szachtar Donieck po golach strzelonych przez Traore oraz Yansane. W drugiej kolejce meczowej stanęli naprzeciw wielkiego Realu Madryt i... prowadzili do przerwy 1:0 po bramce Yakhshibaeva. Gola dającego remis Real zdobył dopiero z rzutu karnego w 65. minucie za sprawą Karima Benzemy, ale beniaminek fazy grupowej Champions League grał do ostatniego gwizdka i w 90. minucie zdobył gola na wagę zwycięstwa za sprawą Thilla. Po dwóch meczach zespół Sheriffa Tiraspol plasuje się na pierwszym miejscu w grupie D z czterema strzelonymi bramkami i tylko jedną straconą. Kim są outsiderzy tegorocznej Ligi Mistrzów?

Obecnie europejski futbol to przeważnie gigantyczne pieniądze ładowane także w najmniejsze kluby, które stają się coraz bardziej konkurencyjne. Inaczej jest w przypadku Sheriffa, który był absolutnym outsiderem rozgrywek od samego początku, a jego drużyna nie jest wypchana gwiazdami. Zespół wygrywa wolą walki oraz sercem do gry, dlatego nikogo nie dziwi fakt, że Sheriffowi kibicują wszyscy fani piłki nożnej. 

 

Swoją drogę do Ligi Mistrzów Sheriff rozpoczął w Albanii, gdzie pokonał klub Teuta. Następnie na ich drodze stanął armeński Alashkert oraz serbski gigant - Crvena Zvezda prowadzona przez Dejana Stankovicia. Sheriff wychodził zwycięsko z wszystkich pojedynków i ostatnią przeszkodą na drodze do wymarzonej fazy grupowej było Dinamo Zagrzeb. W pierwszym meczu Mistrz Chorwacji został zniszczony na Stadionul Sheriff aż 3:0, a rewanż na stadionie Dinamo zakończył się dosyć nudnym remisem. Sheriff awansował do fazy grupowej jako pierwszy mołdawski klub w historii futbolu.

Osy, jak mawiają na piłkarzy Sheriffa, od lat dominują mołdawską ligę. Od 2001 roku wygrali aż 19 tytułów mistrzowskich. Logo i nazwa Sheriffa zwraca na siebie dużo uwagi, a jest ściśle powiązana z właścicielem klubu, którym jest... Sheriff. To założona 28 lat temu grupa kapitałowa, która trzyma rękę na wszystkich dużych interesach prowadzonych w rejonie Transnistria. Właścicielami klubu są Viktor Gushan oraz Ilya Kazmaly. Sheriff oprócz futbolu inwestuje także w stacje paliw, supermarkety, galerie handlowe, sieci telefoniczne, kanały telewizyjne. Monopol na interesy oznacza pieniądze, a duża część z nich inwestowana miała być właśnie w lokalny klub. Co ciekawe - nie w transfery, bowiem większość wzmocnień klubu to zawodnicy sprowadzeni na zasadzie "wolnego transferu". Mołdawia jest jednym z najuboższych krajów w Europie, zatem przewaga Sheriffa w lidze jest jeszcze większa porównywalnie do innych lig jak chociażby PSG w lidze francuskiej.

Sheriff jest jednym z dwóch klubów ligi mołdawskiej, który posiada własny stadion i ośrodek treningowy. Trenerem klubu jest 55-letni Ukrainiec - Yuriy Vernydub, który wcześniej miał okazję pracować w takich klubach jak Metalurg Zaporoże oraz Zoria Ługańsk. Właśnie z tym drugim klubem Ukraińcowi udało się dojść do fazy grupowej Ligi Europy w sezonie 2016/17 i był to dotychczas jego największy sukces. Zespół zagrał wtedy dobre, zremisowane mecze z Fenerbahce oraz Feyenoordem i przegrał po wspaniałej walce z Manchesterem United prowadzonym przez Jose Mourinho. Skład Sheriffa Tiraspol to mieszanka piłkarzy ze wschodu Europy, Ameryki Południowej i Afryki. Mamy tutaj zawodników z Malawi, Uzbekistanu, Trinidad i Tobago czy Luksemburga.

 

Najważniejszym piłkarzem zespołu jest Adama Traore. Reprezentant Mali trafił do Sheriffa z FC Metz i zdobył 9 bramek w 16. spotkaniach. Pokazał się też z dobrej strony we wspomnianych meczach Ligi Mistrzów. Ciekawym piłkarzem jest także Frank Castaneda, kolumbijski napastnik oraz kapitan Os. Zawodnik zdobył aż 31 bramek w 43 meczach dla klubu z Tiraspolu. W zespole na próżno szukać piłkarzy z wielkimi CV - większość z nich swoje pięć minut sławy przeżywa właśnie w barwach mołdawskiego zespołu. 

Inter zmierzy się z Sheriffem Tiraspol 19. października 2021. Czy po meczach z Realem Madryt i Szachtarem Donieck powinniśmy obawiać się Mołdawskich Pogromców? 

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (18)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika IlCapitano
IlCapitano Kibic
0
Nas też wyjaśnią i jest to całkowicie pewne niestety
Awatar użytkownika cuba
cuba Debiutant
0
Sheriff ma swoje "5min"
Awatar użytkownika maver
maver Debiutant
0
3 z 4 bramek Sheriffa padło w niemal ten sam sposób. Dośrodkowanie na wysokości około 16 metra w pole karne najczęściej przez Cristiano. Mam nadzieję, że Inzaghi odrobi pracę domową.
Awatar użytkownika Reevan
Reevan Kibic
0
Paradoksalnie przydałby się Rano na to spotkanie.... Tylko pytanie jak wygląda kondycyjnie i psychicznie.
Awatar użytkownika Reevan
Reevan Kibic
0
Sheriff może, Inter musi. Gryzą trawę, bo wiedzą, że kompromitacja była wliczona w rachunki, więc piłkarze grają o zainteresowanie i kontrakty od lepszych klubów. Inter natomiast ma związane nogi, bo świat będzie głośniej mówił o naszych złych wynikach. Oni są krótką sensacją. Jak Inzaghi pozbiera zespół i spuści im łomot to zostaną tylko krótką notką na Wikipedii, choć oczywiście nie wykluczam, że po tym meczu wszyscy Szymka będą równać z błotem, tak jak i każdego piłkarza.
Boisko i koniec sezonu weryfikują, czekamy na mecz.
Awatar użytkownika Rafał 1976
Rafał 1976 Kibic
0
Powiem tak że po trzech kolejnych LM będziemy mieć jeden punkt góra dwa jak nam szczęście dopisze I będziemy mogli się skupić na serieA
Awatar użytkownika Omen
Omen Kibic
0
Boję się, że masz rację.
Awatar użytkownika speaker
speaker Kibic
0
Portret seryjnego Killera. :)
Awatar użytkownika Seba
Seba Kibic
0
Dostaną łomot na San Siro i skończy się fantazjowanie. Wszyscy piszą o wygranej z Realem, ale nikt nie mówi o przebiegu spotkania. Tylko nieprawdopodobne szczęście spowodowało, że wygrali. Szacunek i pełen podziw za 6 pkt. ale niektórzy nieźle już tutaj odlatują. Zapewne ich ostatnie zdobyte punkty w tej edycji. Dziwne, że nikt nie boi się Empoli po wygranej z Juventusem.
Awatar użytkownika tytusek25
tytusek25 Debiutant
0
Tak, tak, lekcewazmy ich, mieli szczescie, z nami tez moze wystarczy im szczescie.
Jak na razie to zrobili lepsze wrazenie W CL niz my przez dekadę.
Porownywanie ligowego podworka gdzie zawsze jesteśmy w czubie tabeli do elitarnych rozgrywek gdzie notorycznie dostajemy wpier***l tez jest bardzo miarodajne :)
Awatar użytkownika Seba
Seba Kibic
0
Mimo wszystko, to oni muszą obawiać się Interu, a nie odwrotnie. Rozumiem emocje i rozgoryczenie, ale trochę powagi ;) Jeśli Inter nie wyjdzie z grupy, to także nie omieszkam ich skrytykować, ale na ten moment nadal jesteśmy faworytem do wyjścia. Skoro mamy się poddać i użalać nad sobą, to może odpuścić także ligę? W końcu tracimy aż 4 pkt. do lidera, które zapewne nie będą już do odrobienia :mysli2: Tylko słabi rzucają ręcznik po dwóch meczach. Inter do nich nie należy i będą walczyć do końca serce
Awatar użytkownika tytusek25
tytusek25 Debiutant
0
Nigdzie nie rzucam recznika, nie zgodze sie z Tobą po prostu ze Szeryf bazuje na szczesciu i mozna smialo zakladac 6 punktow. .Nie grali w totolotka tylko wytrzymali 90 minut na terenie nacierajacego klasowego rywala na ich stadionie w Madrycie i pod koniec wyprowadzili nokautujacy cios.Widzialem ten mecz i szczescie owszem dopisalo ale na pewno nie bylo kluczowe. Trzeba cos sobą reprezentowac.My temu samemu Realowi nie sprostalismy tydzien temu a gralismy u siebie.

Inter nauczyl mnie juz dawno,ze kibicowanie mu to kibicowanie NIE za coś ,tylko mimo wszystko, tak ze spoko ,dzieki za radę :) Nadzieja jest zawsze i wiara ale jest tez doswiadczenie. Pozdrawiam
Awatar użytkownika AveCaesar
AveCaesar Debiutant
0
@Seba tutaj zawsze z nieba do piekła i na odwrót. Wystarczy jeden remis ;)
Awatar użytkownika Omen
Omen Kibic
0
Przed losowaniem sam chciałem na nich trafić bo wydawali się najłatwiejszym kąskiem z 4 koszyka. Przykre, że musimy się ich bać ale to w końcu liga mistrzów nie ma tu już słabych drużyn. No może poza nami i Milanem.
Awatar użytkownika Dyl87
Dyl87 Kibic
0
Bać się nie można, trzeba im okazać szacunek i nie lekceważyć, a wszystko będzie dobrze
Awatar użytkownika Omen
Omen Kibic
0
Myślę, że zarówno Szachtar jak i Real podeszli lekceważąco w stosunku do nich i skończyło się jak skończyło. Mam nadzieję, że my wyciągniemy teraz wnioski z tego. Musimy szybko strzelić bramkę to skończy się jak z Bolonią. Jeśli nie to może być nerowka. Jeśli to wygramy dostaniemy mobilizacyjnego kopa więc nie skreślajmy jeszcze Interu.
Awatar użytkownika tytusek25
tytusek25 Debiutant
0
Swietny material.Brawo.

Ten klub to zywy przyklad na to ze do zrobienia czegos co wydaje sie niemozliwe potrzebny jest ktos komu nikt o tym nie powiedział.
Awatar użytkownika SETE
SETE Kibic
0
Dokladnie . Jesli czegos nie da sie zrobic musisz znaleźc kogos kto o tym nie wie . Przyjdzie i to zrobi

Zaloguj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.

lub

Zarejestruj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.
Powtórz nowe hasło (tylko przy zmianie hasła).

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj