Niemrawa gra, remis do przerwy | Bologna 1-1 Inter (30)
Inter przez większą część pierwszej połowy meczu przegrywał z Bologną, lecz bramka Marcysia Thurama sprawiły, że oba zespoły na przerwę zeszły przy wyniku 1-1.
Nerazzuri wbrew przewidywaniom nie rzucili się na gospodarzy od pierwszego gwizdka w tym meczu. Co więcej, Rossoblu swoją pierwszą szansę w tym spotkaniu mieli już po kilkunastu sekundach gry. Podopieczni Cristiana Chivu w początkowym fragmencie rywalizacji oddali piłkę rywalom i często całą drużyną ustawieni byli na swojej połowie, spokojnie oczekując na możliwość kontrataku. Pierwsza szansa strzelecka dla mistrzów Italii przyszła po rzucie rożnym, kiedy na środek pola karnego piłkę dorzucił Dimarco, ale Luis Henrique mając wokół siebie bardzo dużo miejsca skiksował. Brazylijczyk kilka minut później popełnił kolejny błąd który tym razem skutkował stratą bramki przez Nerazzurrich. Prawy wahadłowy stracił piłkę na rzecz Pobegi, który przy słabej asekuracji Bissecka pomknął w stronę bramki i silnym strzałem pokonał Martineza. Z biegiem czasu Inter stopniowo przejął inicjatywę i znacznie częściej był w posiadaniu piłki. Kreowanie ofensywnych akcji, przy defensywnym nastawieniu graczy Raffaele Palladino, przychodziło jednak z dużym trudem. Skorupski musiał interweniować jedynie przy strzałach zza pola karnego Luisa Henrique czy Bastoniego. Co więcej, po dwóch kwadransach gospodarze mogli podwyższyć swoje prowadzenie, ale strzelec pierwszego gola najpierw strzelił tuż obok słupka, a następnie mediolańską drużynę uratowała poprzeczka. Sytuacja ta zemściła się na Bolognii w 44. minucie meczu, kiedy mocne i precyzyjne dośrodkowanie Barelli strzałem głową na gola zamienił Thuram. Nerazzurri tuż przed przerwą mogli jeszcze znaleźć się na prowadzeniu, ale Esposito został zatrzymany przez polskiego bramkarza.
BOLOGNA (3-4-2-1): 1 Skorupski; 36 Darmian, 16 Casale, 3 Theate; 20 Zortea, 19 Ferguson, 4 Pobega, 33 Miranda; 10 Bernardeschi, 91 Piccoli, 28 Cambiaghi
Ławka rezerwowych: 25 Pessina, 72 Happonen, 5 Helland, 6 Moro, 8 Amondarain, 9 Dovbyk, 11 Mbangula, 14 Heggem, 17 El Azzouzi, 18 Libra, 21 Odgaard, 22 Enem, 23 Alhassane, 29 De Silvestri, 41 Vitik.
Trener: Raffaele Palladino
INTER (3-5-2): 1 Martinez; 31 Bisseck, 25 Akanji, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique, 23 Barella, 7 Zielinski, 8 Sucic, 32 Dimarco; 94 Esposito, 9 Thuram
Ławka rezerwowych: 12 Di Gennaro, 49 Provedel, 5 Stankovic, 14 Bonny, 17 Diouf, 20 Calhanoglu, 22 Mkhitaryan, 30 Carlos Augusto, 46 Bovio, 48 Mosconi, 99 Spence
Trener: Cristian Chivu
Komentarze (30)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Diouf czy nawet Spence muszą się rozgrzewać.
Ale póki co Bologna robi co chce prawa stroną…
Przecież spokojnie mógłby zająć miejsce za Zielińskiego któremu mecz z Brugge średnio wyszedł.
Nie wiem dlaczego znowu Martinez?
Co musi być nie tak z Provedelem?
. Co mecz to to samo.
Chivu zachowuje się jak trener tuż przed zwolnieniem a nie ktoś kto daje impuls druzynie
Taki skład jak dla mnie pokazuje, że jest źle i dalej tak będzie, bo nie mamy żadnych perspektyw, żeby mogło być lepiej... Zamiast próbować wywieszamy białą flagę, a Ci co dają ciała to zamiast obawiać się o miejsce w składzie tylko utwierdzają się w przekonaniu, że mogą zagrać cokolwiek, bo zapracowali sobie już na status świętych krów...
Może trochę ostro, przepraszam, ale nie umiem zrozumieć takich decyzji kadrowych, trudno mi znaleźć jakiekolwiek logiczne argumenty.

Skład w sumie zgodny z przewidywaniami, ale jednocześnie będący dużym rozczarowaniem. Jeżeli po takich występach jakie miały miejsce w tym sezonie my dalej wystawiamy w podstawie Akanjiego i Martineza to chyba czas przestać mówić o jakiejś mitycznej głębi składu Interu...
Taki skład jak dla mnie pokazuje, że jest źle i dalej tak będzie, bo nie mamy żadnych perspektyw, żeby mogło być lepiej... Zamiast próbować wywieszamy białą flagę, a Ci co dają ciała to zamiast obawiać się o miejsce w składzie tylko utwierdzają się w przekonaniu, że mogą zagrać cokolwiek, bo zapracowali sobie już na status świętych krów...
Może trochę ostro, przepraszam, ale nie umiem zrozumieć takich decyzji kadrowych, trudno mi znaleźć jakiekolwiek logiczne argumenty.
