Podsumowanie 3. kolejki Serie A (12)
Za nami 3. kolejka Serie A. Na włoskich boiskach w miniony weekend wiele się działo. Zapraszamy na nasze cotygodniowe podsumowanie wydarzeń.
Ligowe granie rozpoczęło się już w piątek. Kibice do obejrzenia na dzień dobry dostali szlagierowe spotkanie Milanu z Romą. Rossoneri okazali się lepsi od stołecznej drużyny, a gola na wagę trzech punktów w piątej minucie doliczonego czasu gry zdobył Patrick Cutrone.
AC Milan - AS Roma 2-1 (1-0)
Kessie 40', Cutrone 90+5' - Fazio 59'
Milan (4-3-3): Donnarumma; Calabria, Musacchio, Romagnoli, Rodriguez (76' Laxalt); Kessie, Biglia, Bonaventura (84' Cutrone); Suso, Higuain, Calhanoglu (81' Castillejo)
Roma (3-4-1-2): Olsen; Manolas, Fazio, Marcano (46' El Shaarawy); Karsdorp (77' Santon), De Rossi, Nzonzi, Kolarov; Pastore (68' Cristante); Dzeko, Schick
Drugim spotkaniem tej serii gier było starcie Bolognii z Interem. Nerazzurri przełamali się i po raz pierwszy w tym sezonie zgarnęli trzy punkty. Nie było łatwo, ponieważ Bologna nastawiona była głównie na defensywę i dopiero, kiedy Nerazzurri zdobyli pierwszą bramkę, gospodarze otworzyli się. Wykorzystali to zawodnicy Luciano Spallettiego i dołożyli kolejne dwa trafienia. Bologna zalicza fatalny start rozgrywek. Po trzech meczach podopieczni Pippo Inzaghiego mają na koncie zaledwie punkt i żadnej strzelonej bramki.
Bologna - Inter 0-3 (0-0)
Nainggolan 67', Candreva 82', Perisic 85'
Bologna (3-5-2): Skorupski; De Maio (72' Orsolini), Danilo, Helander; Mattiello, Poli (75' Okwonkwo), Pulgar, Dzemaili, Dijks; Falcinelli (79' Destro), Santander
Inter (4-2-3-1): Handanovic; D'Ambrosio (86' Vrsaljko), De Vrij, Skriniar, Asamoah; Gagliardini, Brozovic; Politano, Nainggolan (78' Vecino), Perisic; Keita (79' Candreva)
W meczu kończącym sobotę, Parma podejmowała na Stadio Ennio Tardini Juventus. Gospodarze pokazali się z dobrej strony i napędzili trochę strachu Starej Damie, która szybko zdobyła bramkę. Już w drugiej minucie wynik otworzył Mandzukic. Gialloblu zdołali jednak po dwóch kwadransach wyrównać, a dokonał tego Gervinho, dla którego było to pierwsze trafienie po powrocie na Półwysep Apeniński. Ostatecznie o jedną bramkę lepsi byli mistrzowie Włoch, którzy za sprawą gola Matuidiego wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końca spotkania.
Parma - Juventus 1-2 (1-1)
Gervinho 33' - Mandzukic 2', Matuidi 58'
Parma (4-3-3): Sepe - Gobbi, Gagliolo, Alves, Iacoponi; Barilla, Stulac, Rigoni (60' Deiola); Di Gaudio (80' Ceravolo), Inglese, Gervinho (61' Da Cruz)
Juventus (4-3-3): Szczęsny; Cuadrado, Bonucci, Chiellini, Alex Sandro; Khedira (80' Dybala), Pjanic (73' Can), Matuidi - Bernardeschi (55' Costa), Mandzukić, Ronaldo
Fiorentina na własnym stadionie pokonała Udinese. Jedyną bramkę w tym meczu zdobył wychowanek Interu, Marco Benassi, który w obecnym sezonie ma na swoim koncie już trzy trafienia. Na placu gry pojawiło się dwóch Polaków. Tuż po przerwie na boisku zameldował się Bartłomiej Drągowski, który zastąpił kontuzjowanego bramkarza Fiorentiny, Albana Lafonta. Z kolei w ekipie z Udine na ostatnie pół godziny pojawił się Łukasz Teodorczyk.
Fiorentina - Udinese 1-0 (0-0)
Benassi 73'
Fiorentina (4-2-3-1): Lafont (46' Drągowski); Milenkovic, Vitor Hugo, Pezzella, Biraghi; Gerson (83' Dabo), Fernandes, Benassi; Chiesa, Simeone, Eysseric (64' Pjaca)
Udinese (4-2-3-1): Scuffet; Stryger Larsen, Ekong, Nuytinck, Samir; Behrami (80' D'Alessandro), Fofana; Pussetto (62' Teodorczyk), De Paul, Machis; Lasagna
Dobrego tygodnia nie ma za sobą zdecydowanie Atalanta. Najpierw piłkarze z Bergamo po rzutach karnych odpadli z FC Kopenhaga z rywalizacji o fazę grupową Ligi Europy, a następnie w niedzielę polegli u siebie z Cagliari.
Atalanta - Cagliari 1-0 (1-0)
Barella 45'
Atalanta (3-4-2-1): Berisha; Masiello, Djimsiti (46' Gomez), Mancini - Hateboer, Freuler, De Roon, Adnan (63' Gosens); Rigoni, Pasalic (72' Barrow); Zapata
Cagliari (4-3-1-2): Cragno; Srna, Romagna, Klavan, Padoin; Castro (74' Farago), Bradaric, Barella; Ionita (68' Dessena); Pavoletti, Sau (78' Farias)
Jedyny bezbramkowy remis w tej kolejce padł w Weronie, gdzie miejscowe Chievo podzieliło się punktami z beniaminkiem - Empoli. Ponad godzinę na boisku spędził Mariusz Stępiński, a całe spotkanie na ławce przesiedzieli Jaroszyński (Chievo) oraz Marcjanik (Empoli). Dla gospodarzy był to pierwszy punkt zdobyty w tym sezonie.
Chievo - Empoli 0-0
Chievo (4-3-1-2): Sorrentino; Tomovic, Rossettini, Banl, Barba; Rigoni (72' Depaoli), Radovanovic, Obi (82' Kiyine); Djordjevic, Stępiński (64' Giaccherini)
Empoli (4-3-1-2): Terracciano; Di Lorenzo, Silvestre, Maietta, Antonelli (14' Pasqual); Krunic, Capezzi, Acquah (88' Bennacer); Zajc; Caputo, La Gumina (78' Mraz)
Lazio pokonało u siebie Frosinone. Było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie zawodników stołecznego klubu. Po porażkach z Napoli oraz Juventusem udało im się pokonać, choć nie bez problemów, tegorocznego beniaminka. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Luis Alberto.
Lazio - Frosinone 1-0 (0-0)
Luis Alberto 49'
Lazio (3-5-2): Strakosha; Wallace, Acerbi, Radu; Marusic, Milinkovic-Savic (82' Murgia), Parolo, Leiva, Lulic; Luis Alberto (90' Badelj), Immobile (85' Caicedo)
Frosinone (5-3-2): Sportiello; Zampano (71' Ghiglione), Salamon, Brighenti, Capuano, Molinaro; Chibsah, Maiello, Cassata (82' Soddimo); Clano, Perica (71' Ardaiz)
Do niemałej niespodzianki doszło w Genui, gdzie miejscowa Sampdoria grała z faworyzowanym Napoli. Gospodarze gładko rozprawili się z ekipą Carlo Ancelottiego i wygrali 3-0. Ozdobą spotkania była przepiękna bramka piętką Fabio Quagliarelli, przy której asystę zaliczył Bartosz Bereszyński.
Sampdoria - Napoli 3-0 (2-0)
Defrel 11' 32', Quagliarella 75'
Sampdoria (4-3-2-1): Audero; Bereszyński, Tonelli, Andersen, Murru (58' Sala); Barreto, Ekdal (84' Vieira), Linetty; Saponara (36' Ramirez), Defrel; Quagliarella
Napoli (4-3-3): Ospina; Hysaj, Albiol, Koulibaly, Rui; Allan, Zieliński, Diawara (71' Rog); Milik, Verdi (46' Ounas), Insigne (46' Mertens)
Strzelecką kanonadę urządziły sobie w niedzielny wieczór zespoły Sassuolo i Genoi. Ostatecznie to gospodarze wygrali z dwubramkową przewagą, ale utrudnić chciał im to zaliczający wejście smoka do ligi włoskiej Krzysztof Piątek, który zdobył dwie bramki i w rozpoczętym niedawno sezonie ma już w sumie trzy trafienia.
Sassuolo Genoa 5-3 (4-1)
Boateng 34', Lirola 38', Babacar 41', Spolli (sam.) 45+2', Ferrari 62' - Piątek 27' 83', Pandev 70'
Sassuolo (3-4-2-1): Consigli; Lemos (90; Dell'Orco), Magnani, Ferrari; Lirola, Duncan, Locatelli, Rogerio; Berardi (57' Bourabia), Boateng; Babacar (78' Boga)
Mające niespodziewanie dwa zwycięstwa w dwóch meczach SPAL poległo. Pogromcą drużyny prowadzonej przez Leonadro Sempliciego zostało Torino. Spotkanie rozgrywane było w strugach deszczu, przez co arbiter zmuszony był w pierwszej połowie przerwać na jakiś czas grę. Bramkę na wagę trzech punktów dla gospodarzy zdobył Nikolas Nkolou.
Torino - SPAL 1-0 (0-0)
Nkolou 53'
Torino (3-5-2): Sirigu; Moretti, Nkolou, Izzo; De Silvestri, Meite, Soriano (63' Baselli), Rincon, Aina (86' Berenguer); Falque (71' Zaza), Belotti
SPAL (3-5-2): Gomis, Felipe (46' Djorou), Vicari, Cionek (78' Paloschi); Lazzari, Kurtic, Missiroli, Schiattarella (74' Valdifiori), Fares; Petagna, Antenucci
Komentarze (12)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Ponad milion ofert z całej Polski!
www.portpanie.Gq
_________________________
Załóż konto za friko, Przeglądaj panienki!
Mój ulubiony news.
A teraz do konkretów:
- Wesoła obrona Sass-Genoa: klasyczny stary dobry Pandev, cieszy forma Piątka i Babacar którego uwielbiam (czy trafi kiedyś do klasowego klubu, czy już za późno).
- ładnie się nasz wychowanek Benassi prezentuje, chociaż ja najbardziej kibicuję tam Eyssericowi (ale facet ma nogę, ale przegląd pola i podanie). Mam nadzieję, że to będzie jego dobry sezon.
- Defrel wyraźnie odżył na prowincji.
- o występie Sampy już wszystko zostało powiedziane
Pozdr.
Pozdr.
ps. mecz Torino - Spal przerwany był w pierwszej połowie

