Ranocchia: Pamiętajcie, że Venezia to też mecz za 3 punkty (2)
Andrea Ranocchia przeanalizował wydarzenia z niedzielnego meczu Interu z Fiorentiną. W programie Pressing, były obrońca Nerazzurrich zwrócił uwagę na jakość kadry Interu, a także wypowiedział się na temat bramki Alexa Jimeneza i kontrowersyjnej sytuacji z udziałem Marcusa Thurama.
- Kibic zawsze chce maksimum, zwycięstwa 4:0 i dobrej gry. Rozpoczęcie meczu od straty bramki budzi niepokój, ale drużyna, w której z boiska schodzą Barella, Calhanoglu i Bastoni, a wchodzą Zieliński, Dimarco i Sucić, potrafi zmienić przebieg spotkania i odwrócić jego losy. To wartość dodana.
- Moim zdaniem Inter nie ma we Włoszech rywali. Trzeba jeszcze poprawić kilka rzeczy, ale mówimy o zawodnikach, którzy od ośmiu lat rozgrywają po 70 meczów w sezonie. Lazio? Ogromne gratulacje, nie spodziewałem się tego. Zespół rozegrał znacznie mniej spotkań, ale to nie umniejsza temu jak dobrze radzi sobie w tym sezonie.
- Derby w sobotę? Inter jest faworytem, jeśli spojrzymy na obie drużyny w ich obecnej formie. Nieobecność Lautaro ma znaczenie. Kiedy go nie ma, odczuwa się jego brak. Ważne będzie również odpowiednie zarządzanie siłami w środku tygodnia, ponieważ środowy mecz także jest warty trzy punkty.
- Uniewinniam Provedela w kwestii straconej bramki. 99% zawodników zdecydowałoby się tam na dośrodkowanie. Jimenez postanowił strzelać i zrobił to naprawdę dobrze.
- Rzut karny, którego nie przyznano Thuramowi? Mam wrażenie, że sędziowie obawiają się tego, co może wydarzyć się następnego dnia podczas odprawy z Orsato.
Komentarze (2)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
