Suwarso: Thohir pomógł nam kupić Como. Inter z problemami (2)
Mirwan Suwarso, prezes Como, opowiedział o roli, jaką Erick Thohir odegrał w procesie przejęcia klubu przez indonezyjskich inwestorów. W rozmowie odniósł się również do okresu, w którym Thohir kierował Interem, podkreślając, że musiał zmierzyć się z ogromnymi problemami finansowymi odziedziczonymi po poprzednich władzach.
- W dotarciu tutaj pomógł mi również Erick. W tamtym czasie był właścicielem Interu. W jego grupie była osoba o imieniu Susi. Kiedy chcieliśmy kupić Como, to właśnie oni nam pomogli i przedstawili nam prawników. Bez Thohira i jego ludzi, ine byłoby nas tutaj. On naprawdę bardzo dobrze znał wtedy włoski futbol.
- Na własne oczy widziałem, że Erick odziedziczył w Interze olbrzymie problemy, począwszy od bardzo dużego zadłużenia.
- W czasach Morattiego Inter był przede wszystkim projektem opartym na ambicjach, a nie przedsięwzięciem biznesowym. Pozostawały nieuregulowane zobowiązania wobec agentów i piłkarzy. Było ich naprawdę bardzo dużo.
- Przeszli od strat wynoszących setki milionów dolarów rocznie do osiągnięcia zysku. Kiedy Inter po raz pierwszy odnotował dodatni wynik finansowy? Po jedenastu, dwunastu latach. Moim zdaniem była to niezwykła praca. Później udało im się sprzedać klub, uzyskując bardzo korzystny bilans. Z biznesowego punktu widzenia, właśnie tak definiuję sukces. Później, być może, ktoś inny otrzymał uznanie za sukcesy. Jednak z biznesowego punktu widzenia mam ogromny szacunek dla tego, co zrobili.
- W Como dopiero teraz odkrywamy, jak trudno jest grać co trzy dni. Nie chodzi tylko o przygotowanie do meczów, ale przede wszystkim o wytrzymałość psychiczną piłkarzy. Taki zespół jak Inter prawdopodobnie jest już przyzwyczajony do ciągłego funkcjonowania na tym poziomie, zawsze na najwyższych obrotach. My wciąż się uczymy.
Komentarze (2)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
t
