Szczęście, szczęście i jeszcze więcej szczęścia! Venezia 0-2 Inter (92)
To nie był dobry mecz Interu. Trzeba to sobie uczciwie powiedzieć. Zgodnie natomiast ze starym piłkarskim porzekadłem, które mówi, że najwięksi mistrzowie potrafią wygrywać nawet wtedy, gdy nie idzie, Inter wymęczył komplet punktów w starciu z Venezia i do sobotnich Derbów Mediolanu przystępuje z pozycji lidera Serie A!
Po ostatnich słabszych występach z Szachtarem i Fiorentiną kibice Nerazzurrich z pewnością doszukiwali się w nadchodzącym starciu z Venezią szansy na zaczerpnięcie nieco więcej powietrza. Zwłaszcza, że w najbliższym czasie ich ulubieńców czeka seria spotkań rangi "premium" - kolejno z Milanem, Feyenoordem oraz Como. Co więcej, dzisiejsi gospodarze byli przed pierwszym gwizdkiem czerwoną latarnią ligi, okupując ostatnią lokatę w tabeli z zaledwie trzema punktami na koncie. Ten, kto spodziewał się spokojnego spacerku, był jednak w wielkim błędzie.
Venezia była dziś bowiem, na przestrzeni 90 minut gry, zespolem zdecydowanie groźniejszym - może nie lepszym, ale na pewno stwarzającym więcej niebezpieczeństwa pod bramką swojego przeciwnika. Dość powiedzieć - na tym z resztą polega cały paradoks dzisiejszego spotkania z Interem - że podopieczni Davide Nicoli strzelili cztery gole, a pomimo to przegrali 0:2. Jakim cudem? A takim, że piłkarscy bogowie calcio sprzyjali dziś wyraźnie panującym Mistrzom Włoch. Arbiter spotkania, Pan Pairetto, dwukrotnie nie uznawał bramki zdobytej przez gospodarzy, za każdym razem odgwizdując spalonego, przy czym w pierwszej z sytuacji zdecydowały o tym dosłownie milimetry. Oba gole dla Interu zdobyli natomiast zawodnicy gospodarzy, którzy - prawdopodobnie chcąc uniknąć owianego złą sławą w tym sezonie remisu 0:0 - trafiali do własnej siatki, nie dając najmniejszych szans na interwencję bezradnemu Filipowi Stankoviciowi. Kilkukrotnie świetnie interweniował również Ivan Provedel, a raz piłka po uderzeniu zawodnika Venezii uderzyła w poprzeczkę - te wszystkie okoliczności sprawiły, że ze Stadio Pierluigi Penzo Inter wyjeżdża nie tylko z trzema punktami, ale i czystym kontem.
Po 9. kolejce Serie A Inter z 25 punktami na koncie przewodzi w tabeli, mając tyle samo punktów co Lazio i wyprzedzając przyjaciół z Rzymu nieznacznie lepszym bilansem bramek. Teraz Nerazzurich czeka starcie na szczycie z rywalem zza miedzy - Milanem.
Składy:
VENEZIA (3-5-2): 1 F. Stankovic; 25 Halhal, 2 Moreno, 15 Juan Jesus; 18 Hainaut, 71 Kike Perez, 19 Sohm, 21 Helgason, 70 Mazzocchi; 29 Lauberbach, 45 Adams.
Ławka rezerwowych: 96 Montipò, 3 Schingtienne, 5 Haps, 6 Busio, 7 Rrahmani, 8 Fanne Dabo, 10 Yeboah, 17 Bella-Kotchap, 20 Sagrado, 26 Basic, 30 Dagasso, 32 Duncan, 56 Lisman, 77 Fernandez.
Trener: Davide Nicola.
INTER (3-5-2): 49 Provedel; 31 Bisseck, 95 Bastoni, 30 Carlos Augusto; 17 Diouf, 8 Sucic, 5 A. Stankovic, 7 Zieliński, 32 Dimarco; 14 Bonny, 9 Thuram.
Ławka rezerwowych: 1 J. Martinez, 12 Di Gennaro, 20 Calhanoglu, 22 Mkhitaryan, 23 Barella, 25 Akanji, 46 Bovio, 48 Mosconi, 51 Jakirovic, 53 Lavelli, 94 Esposito, 99 Spence.
Trener: Cristian Chivu.
Sędzia: Pairetto
Asystenci: Meli – Ceccon
IV Oficjalny: Fourneau
VAR: Camplone
AVAR: Volpi
Komentarze (92)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
