Inter po raz kolejny odrobił dwie bramki straty z Como i pokonał Larianich tym razem 3-2. Zwycięstwo dało przepustkę Nerazzurrim do finału Pucharu Włoch. Dwa gole dla drużyny Cristiana Chivu zdobył Hakan Calhanoglu, a jedno trafienie dołożył Petar Sucic. Finał 13. maja w Rzymie.
Pierwsza połowa meczu pomiędzy Interem, a Como była klasycznym przykładem spotkania, w którym jedna drużyna ma kontrolę optyczną i statystyczną, a druga jest znacznie bardziej efektywna. Inter od początku narzucił wysokie posiadanie piłki, często przekraczające 60%, i starał się zamknąć Como na własnej połowie poprzez szybkie odbiory i agresywny pressing po stracie. Problem gospodarzy polegał jednak na tym, że ich ataki były zbyt przewidywalne - dużo było podań wokół pola karnego, ale brakowało ruchu bez piłki i zaskoczenia w finalnej fazie. Como broniło się nisko, w zwartym bloku, świadomie oddając inicjatywę i czekając na momenty przejścia do kontrataku.
Kluczowym elementem pierwszej połowy była skuteczność gości. Como wykorzystało jedną z niewielu klarownych sytuacji i objęło prowadzenie po dobrze wyprowadzonym ataku, w którym obrona Interu została złapana w zbyt wysokim ustawieniu. Bramka Martina Baturiny była efektem szybkiego przeniesienia ciężaru gry i precyzyjnego wykończenia z okolic pola karnego. Inter mimo przewagi w liczbie podań i strzałów (ok. 8 prób, z czego 2 celne) nie potrafił przełamać dobrze zorganizowanej defensywy rywala. Do przerwy Como prowadziło 1:0, co było wynikiem nie tyle dominacji, co lepszej jakości w decydującym momencie.
Focus 👀 pic.twitter.com/0EEtem88ES
— Inter ⭐⭐ (@Inter) April 21, 2026
Druga połowa zaczęła się dla Interu w najgorszy możliwy sposób, ponieważ Como szybko podwyższyło prowadzenie po dynamicznej kontrze i błędzie w ustawieniu defensywy gospodarzy. Gol Lucasa Da Cunhi na 0:2 zmusił Inter do natychmiastowej zmiany podejścia - drużyna przeszła na jeszcze wyższy pressing, zaczęła grać bardziej bezpośrednio i zwiększyła tempo wymiany podań. Kluczowe było przesunięcie ciężaru gry na skrzydła oraz częstsze włączanie bocznych obrońców, co zaczęło rozciągać defensywę Como i tworzyć wolne przestrzenie w środku.
Od momentu kontaktowego gola Hakana Calhanoglu, Inter całkowicie przejął kontrolę nad spotkaniem, a Como zaczęło coraz bardziej cofać się pod własne pole karne. Zmiany wprowadzone przez trenera Interu dodały świeżości w ofensywie, szczególnie w ostatnich 20 minutach, gdy gospodarze grali już praktycznie na jedną bramkę. Wyrównanie było efektem rosnącej presji i serii dośrodkowań oraz strzałów z dystansu, które systematycznie rozbijały blok defensywny rywali. Ostatecznie decydujący gol na 3:2 był konsekwencją zmęczenia Como i utraty kontroli nad środkiem pola, gdzie Inter dominował fizycznie i taktycznie do samego końca.
Prossimo step? 🤔
— Inter ⭐⭐ (@Inter) April 21, 2026
FINALE DI COPPA ITALIA 🏆🖤💙 pic.twitter.com/H1rQwbRw7W
INTER (3-5-2): 13 J. Martinez; 25 Akanji, 15 Acerbi, 30 Carlos Augusto; 11 Luis Henrique, 23 Barella, 20 Calhanoglu, 7 Zieliński, 32 Dimarco; 14 Bonny, 9 Thuram.
Rezerwowi: 1 Sommer, 12 Di Gennaro, 2 Dumfries, 8 Sucic, 16 Frattesi, 17 Diouf, 22 Mkhitaryan, 31 Bisseck, 36 Darmian, 48 Mosconi, 51 Alexiou, 94 Esposito.
Trener: Cristian Chivu.
COMO (3-4-2-1): 1 Butez; 14 Ramon, 34 Diego Carlos, 2 Kempf; 77 Van der Brempt, 23 Perrone, 33 Da Cunha, 3 Valle; 10 Nico Paz, 20 Baturina; 11 Douvikas.
Rezerwowi: 21 Tornqvist, 22 Vigorito, 44 Cavlina, 5 Goldaniga, 6 Caqueret, 7 Morata, 15 Lahdo, 17 Rodriguez, 18 Moreno, 19 Kuhn, 28 Smolcic, 38 Diao, 56 De Paoli, 58 Pisati.
Trener: Cesc Fabregas.
Komentarze (48)
Brawo dawać jeszcze dwie bramki