Wspaniała asysta Mkhitaryana i doskonałe wykończenie Carlosa Augusto dają Nerazzurrim trzy punkty | Inter 1-0 Szachtar (66)
Inter bardzo długo męczył się z Szachtarem Donieck, ale ostatecznie grając w dziesiątkę zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jedynego gola w meczu zdobył niezawodny ostatnio Carlos Augusto.
Nerazzurri od początku narzucili Szachtarowi swoje warunki gry i założyli gościom wysoki pressing. Podopieczni Cristiana Chivu szybko odzyskiwali stracone piłki i konstruowali swoje akcje ofensywne. W pierwszej fazie meczu nie przyniosło to konkretów, ale z biegiem czasu do dwóch okazji doszedł Bonny, który najpierw próbował pokonać bramkarza po stałym fragmencie, a następnie chciał sam wykończyć akcję, w której znalazł sie po długim podaniu od Bastoniego. Nie dało to jednak bramek gospodarzom. Swojej szansy szukał także Hakan Calhanoglu po strzale z dystansu, a kilka razy dośrodkowania w pole karne posyłał Dimarco. Goście swoje najlepsze okazje w pierwszej części gry stworzyli po rzutach różnych. Po pierwszym z nich Inter z opresji uratował Josep Martinez, który instynktownie sparował strzał Bondara. Niebezpiecznie było również pod sam koniec połowy, kiedy po kornerze zakotłowało się pod bramką hiszpańskiego bramkarza. Ostatecznie jednak w pierwszych 45 minutach gry nie zobaczyliśmy żadnego trafienia.
Początek drugiej połowy nie przyniósł przełomu w grze gospodarzy, którzy często oddawali zawodnikom Ardy Turana piłkę i całą jedenastką ustawieni byli na swojej połowie. Z biegiem czasu mecz się zaostrzył i widzieliśmy coraz mniej składnych akcji z obu stron. Z głupiej strony pokazał się Alessandro Bastoni, który w przeciągu kilku minut obejrzał dwie żółte kartki i musiał opuścić plac gry. Mistrzowie Włoch w związku z tym od 68. minuty zmuszeni byli grać w dziesiątkę. Kiedy wydawało się, że spotkanie zmierzać będzie do bezbramkowego remisu, ewentualnie jeszcze mocniej nacisną mistrzowie Ukrainy, błyskiem geniuszu przy długim podaniu za linię obrony popisał się wprowadzony wcześniej Henrikh Mkhitaryan. Ormianin dostrzegł wybiegającego na wolne pole Carlosa Augusto, który w tempo przyjął piłkę i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza gości. Nerazzurri mogli niedługo później podwyższyć prowadzenie i zamknąć mecz, ale Mkhitaryan po kontrze wyprowadzonej przez Thurama nie zdołał zmieścić piłki obok interweniującego Ryzhnika. W samej końcówce dwukrotnie zwycięstwo swojej drużynie uratował z kolei Josep Martinez, który popisał się doskonałymi paradami na linii bramkowej. Ostatecznie Nerazzurri, choć z wielkim trudem, to zdołali zapisać na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.
INTER (3-5-2): 1 J. Martinez; 25 Akanji, 95 Bastoni, 30 Carlos Augusto; 99 Spence, 23 Barella, 20 Calhanoglu, 8 Sucic, 32 Dimarco; 14 Bonny, 9 Thuram
Ławka rezerwowych: 12 Di Gennaro, 49 Provedel, 5 Stankovic, 7 Zielinski, 11 Luis Henrique, 17 Diouf, 22 Mkhitaryan, 31 Bisseck, 45 Stante, 46 Bovio, 48 Mosconi, 94 Esposito
Trener: Cristian Chivu
Szachtar (4-1-4-1): 31 Riznyk; 17 Vinicius Tobias, 5 Bondar, 22 Matviyenko, 13 Pedro Henrique; 27 Ocheretko; 30 Alisson Santana, 10 Pedrinho, 6 Marlon Gomes, 77 Mendoza; 9 Kauã Elias
Ławka rezerwowych: 23 Fesiun, 2 Traoré, 8 Kryskiv, 11 Newertton, 14 Isaque, 18 Ghram, 20 Karavaiev, 25 Gabriel Carvalho, 29 Nazaryna, 37 Lucas Ferreira, 49 Luca Meirelles, 99 Bruninho.
Trener: Arda Turan
Komentarze (66)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Jeszcze mamy drugą połowę.
Oby Chivu wstrząsnął szatnią, bo będzie źle.
Bez Lautaro wyglądamy jak samolot bez pitola
Masakra pierwsza połowa
Tu trzeba jakoś wstrząsnąć tą drużyną, gramy jakiś totalny dramat. Pierwsza połowa meczu a oni ledwa biegają za rywalem, który nas jak dzieci. Nie potrafimy nawet paru podań wymienić i wyjść z atakiem.
Dramat, jest naprawdę źle. Brak słów. Wstyd
Niewielką niespodzianką jest Spence. Tutaj spodziewałem się Dioufa, ale niech Anglik gra jak najwięcej i się rozkręca, bo stracił dużo czasu na początku sezonu.
Dobre info to to że zobaczymy Sucicia od początku. Lepsza opcja niż Mkhitaryan lub Zieliński który jest w kiepskiej dyspozycji.
I Bonny też zasługuje na wyjściową jedenastkę po tym co pokazuje w ostatnich tygodniach.
Zobaczymy jak Bastoni na środku. Mam nadzieję, że pokaże się z dobrej strony.
W bramce jednak bym chyba dał tego Provedela, ale z drugiej strony cały czas uważam, że Martinez broni naprawdę nieźle, problem jego jest taki że przytrafiło mu się kilka widowiskowych pomyłek, niestety dwie z nich były bardzo kosztowne i obydwie w lidze mistrzów.
Dobrze, że Spence dostaje szansę od pierwszej minuty, on musi łapać jak najwięcej gry, powinien dostać na początku kredyt zaufania, zresztą jak każdy obiecujący zawodnik.
No i Bonny - jego przykład pokazuje, że Chivu nie jest ślepy na dobre występy, to dobry znak.
Musi być zwycięstwo dzisiaj, innej opcji nie ma. No pressure
