Na początku rozmowy Szwed wrócił do meczu z Werderem:"Znowu strzelam na boiskach europejskich, ale moja bramka niestety na nic się zdała bo przegraliśmy, a ja bardzo tego nie lubię. Wszyscy myślimy tak samo i nikt nie był zadowolony z tego wyniku. Ale ten mecz jest już przeszłością. Teraz czeka nas kolejny mecz i zrobimy wszystko żeby go wygrać. Każdy mecz jest trudny, fakt że Chievo zajmuje ostatnie miejsce wcale nie oznacza, że są gorsi od nas czy od innych. Szanujemy każdego przeciwnika i już nie możemy doczekać się tego meczu."
"Każda drużyna przyjeżdża na San Siro żeby się bronić. Taką mają taktykę, mają na celu nas zatrzymać, ale jesteśmy wielkim zespołem i musimy wygrywać niezależnie od tego czy przeciwnik się broni czy atakuje. Osobiście czuję się bardzo dobrze. W Bremie zagrałem 45 minut i czułem się świetnie. To dla mnie najważniejsze." - dodał.
Przerwa na reprezentacje jak zwykle kończy się dla nas koszmarem. Mental Polaków i Włochów z naszego klubu będzie zapewne po powrocie wybitny, o zmęczeniu nie ma nawet co wspominać, a Hakana nawet nie sprawdzam bo to pewne, że nie zagra z Romą. Jak zwykle wszystko w idealnym momencie sezonu.
Komentarze (1)