Inter prowadził z Torino już 2-0, ale w ostatnim kwadransie gry nieco pokpił sprawę i wraca z Turynu z zaledwie jednym punktem.
W kwestii walki o Scudetto nie zmienia to oczywiście niczego. Nerazzurri na cztery kolejki przed końcem rozgrywek mają dziesięć punktów przewagi nad drugim miejscem w tabeli i absolutnie wszystko w swoich nogach. Szansa na przypieczętowanie 21. tytułu mistrzowskiego już w następną niedzielę, gdy to zawodnicy Cristiana Chivu na Stadio Giuseppe Meazza zmierzą się z Parmą. Dzisiejsze spotkanie na Stadio Olimpico di Torino nie zapisze się więc złotymi zgłoskami na kartach historii sezonu 2025/26 Serie A. Niemniej, z kronikarskiego obowiązku odnotujmy kilka kwestii. Po pierwsze, fantastyczny występ w ofensywie zanotował Federico Dimarco, który zanotował swoją 17. i 18. asystę w tym sezonie, bijąc tym samym rekord wszech czasów Serie A! Po drugie, po raz pierwszy od miesiąca w wyjściowym składzie pojawił się wracający po kontuzji Yann Bisseck. Niemiec zaznaczył swoją obecność na placu gry, zdobywając bramkę po rzucie rożnym. Po trzecie, kapitalną formę w ostatnich tygodniach potwierdził Marcus Thuram, który pod nieobecność Lautaro Martineza stał się prawdziwym liderem ataku Interu. I wreszcie po czwarte, niezrozumiałą decyzję o rzucie karnym dla gospodarczy podjął arbiter rywalizacji Maurizio Mariani, który dopatrzył się zagrania ręką pomimo absurdalnie niewielkiej odległości pomiędzy zawodnikiem Torino zagrywającym piłkę a interweniującym Carlosem Augusto. Zdziwienie nasze jest tym większe, że w ostatnim czasie na niekorzyść Interu nie podyktowano kilku "jedenastek", których przyznanie zdawało się być znacznie bardziej oczywiste. No nic, bywa i tak.
Składy obu zespołów:
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 25 Akanji, 30 Carlos Augusto; 36 Darmian, 23 Barella, 8 Sucic, 7 Zielinski, 32 Dimarco; 9 Thuram, 94 Esposito.
Rezerwowi: 13 Martinez, 12 Di Gennaro, 15 Acerbi, 6 De Vrij, 95 Bastoni, 2 Dumfries, 99 Cocchi, 20 Calhanoglu, 16 Frattesi, 22 Mkhitaryan, 17 Diouf, 14 Bonny.
Trener: Cristian Chivu.
TORINO (3-4-1-2): Paleari; Coco, Ismajli, Ebosse; Lazaro, Ilkhan, Gineitis, Obrador; Vlasic; Simeone, Adams.
Trener: Roberto D’Aversa.
Komentarze (48)
ale hitem dla mnie sa rzuty rozne gdzie siedzi na lini a pilka
Forza Inter
W każdym razie potknięcia się zdarzają, za tydzień mistrzostwo będzie zaklepane.
Brawo dla Dimarco, najlepszy gracz sezonu serie A.
Darmianem to trzeba zagrać z Hellas a nie w takim meczu.
Carlos słabo dzisiaj, mega słabo to już De Vrij by lepiej zagrał.
Yanek z ładnie walna głowa
Mamy mecz pod kontrola
Brawo chłopaki
Mistrz na 99% zamiast dać młodego na wahadło czy nawet ogrywać młodych graczy jak Diouf to gra Darmian
I Sommerze już w ogóle nie wspominając