Shoutbox
Dominujący występ Hojlunda
Typ zrobił lekcje gry tyłem do bramki z obrońcą na plecach
Mkhitaryan za to wczoraj dobre wejście. Od razu gra przeniosła się pod pole karne Napoli.
Hojlund to robił chwilami gwałt na naszej obronie
Juan długimi momentami grał dobry mecz, był twardy i Lautaro sobie nie radził z nim
Przecież JJ zagrał słaby mecz i powinien wylecieć z boiska.
Może gdyby Lautaro potrafił zagrać taki mecz jak Hojlund wczoraj to Juan Jesus i jego koledzy mieliby większe problemy
W meczu z Milanem też Akanji nie ogarnął krycia przy bramce.
Nic dziwnego, że remis skoro Juan Jesus wyglądał jak profesor przy Bissecku z Akanjim. Jeden Hojlund przestawiał całą naszą obronę, a bramkarz gości mógł mieć asystę. Różnica w tym jak obie ekipy są poukładane jeżeli chodzi o ich grę. Conte ledwo ma jedenastkę, my praktycznie w najsilniejszym składzie graliśmy u siebie. Dodatkowo Savicowi zdarza się coś wyjąc w przeciwieństwie do Sommera. Już Di Lorenzo powinien załatwić ten mecz zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy. Dobrze, że tego nie zrobił.
brak pewności siebie
a Bisseck może?
LH ma 0,2 dryblingu na mecz, w poprzednim sezonie w Marsylii miał 1,5 a na klubowych mistrzostwach miał srednio 1 przy statystycznie mniejszej ilości minut na mecz niż obecnie ma w Serie A. To wygląda jakby chłop dostał zakaz dryblowania u nas, nie wierzę, że sam z siebie przestał
To jest kopia Asllaniego tylko na wahadle
on w ogóle go nie stwarza. nawet nie podejmuje prób, nie ma w nim najmniejszej intencji by po jego zagraniu mogło powstać cokolwiek. przyjęcie i do tyłu. 10 meczów i gość tylko z Como zrobił cokolwiek. w każdym innym meczu po za Venezią jest absolutnym statystą, do tego gra w obronie jest słaba. wczoraj Spinazzola go obnażył. tutaj nie ma nadziei. jeśli po 10 meczach gość nie zyskał odrobiny pewności siebie i gra identycznie to tutaj chyba nagle nic się nie odmieni
Luis Henrik jednak nie ten poziom zero zagrożenia stwarza
z grubsza tak wygląda każdy trudniejszy mecz. niby rozgrywamy, ale tak na prawdę nam to nie leży. w polu karnym rywala mamy 1-2 graczy na 6 przeciwników, klepiemy po obwodzie, słabej jakości wrzutki, albo świece albo w pierwszego rywala. Dimarco niby noga ułożona ale też gra na niskim % skutecznych wrzutek
można było próbować szukać stałych fragmentów gry, roznych, ale to trzeba podejść i zagrożenie tworzyć a my jednak za dużo klepiemy po obwodzie momentami, a później wycofanie jak rywal zaczyna podchodzić i próba przeniesienia gry na drugą stronę, jak się nie da to laga Sommera gdzie Lautaro i Thuram nie są w stanie wygrać pojedynku główkowego, a nasi pomocnicy nie zbierają w ogóle drugich piłek bo są cofnięci do rozegrania.
no jak mielibyśmy prawą stronę to może akcji byłoby więcej. ciężko coś zrobić na dobrze broniące się zespoły jak nie wchodzi się w grę 1 na 1.
my nie mieliśmy dużo więcej
2 akcje*