Jest powód, który może ocalić posadę Andrei Stramaccioniego. Sam Massimo Moratti wspomniał kilka dni temu, że ciężko mu ocenić trenera, bo gra on trzecim składem.
Liczba kontuzji w tym sezonie wynosi 47 przypadków. Liczba ta jest ewenementem na skalę światowej piłki. Trenerzy siłowi i sztab medyczny mogą martwić się o swoje posady, sezon dobiega końca, a wraz z nimi skończą się zapewne niektóre kontrakty.
to nie Inzaghi, Chivu trzymał całą drużynę pod prądem, widocznie Frattesi był gówniany o czym świadczy np ilość kontaktów z piłką w ciągu meczu
Komentarze (14)
To jest moje zdanie.
fakt kontuzji, duzo,ale tez pewnie wplyw na to ma wiek, mamy duzo staruchow
To by oznaczało, że cała pierwsza jedenastka składała się tylko i wyłącznie z primavery, a jak wiemy strama nawet jednemu zawodnikowi z primavery nie chce dać szansy, dał tam pare razy Benassiemu i właściwie to tyle.