„Fizycznie czuję się dobrze, ale psychicznie nie. Nie zagram już w reprezentacji – to boli bardziej niż samo odpadnięcie z turnieju” – powiedział Marko Arnautović w DAZN po odpadnięciu Austrii z mistrzostw świata po dotkliwej porażce z Hiszpanią.
Zapytany o szczególną dedykację, dodał:
- Wróciliśmy na Mistrzostwa Świata po 28 latach i jestem z tego dumny. Teraz to się skończyło, przegraliśmy z bardzo silną drużyną, która może wygrać cały turniej. Nadal jestem dumny z tej drużyny.
Odnosząc się do swojej formy fizycznej, stwierdził:
- Staram się dbać o siebie, ale widać, że mam 37 lat. To nie problem.
Na pytanie o Messiego i Yamala odpowiedział krótko:
- Szczerze? Mnie to nie interesuje – liczy się moja drużyna. Messi to Messi, wszyscy to wiemy: ma 38 lat i gra jakby był dziesięć lat młodszy. Lamine ma przed sobą wielką karierę, to fenomen. Życzę mu wszystkiego dobrego, mam nadzieję, że Hiszpania i Argentyna spotkają się w finale.
Na koniec odniósł się do kontaktów z byłymi kolegami:
- Rozmawiałem i żartowałem z Marcusem i Hakanem. Nie mogę powiedzieć, co dokładnie, to prywatne. Byłem rozczarowany, że Turcja odpadła; mój przyjaciel Marcus wciąż walczy o awans. Mam nadzieję, że wygra turniej.
Komentarze (1)
Turniej powiększony to może i w finale miejsce dla trzech drużyn się znajdzie?