Leonardo Bonucci, były asystent Gennaro Gattuso w reprezentacji Włoch i ambasador Serie A, porozmawiał z dziennikarzami obecnymi w strefie mieszanej podczas uroczystej kolacji charytatywnej w Rzymie. Były obrońca zapowiedział finał Pucharu Włoch pomiędzy Lazio a Interem.
Wydaje się, że wynik jest niemal przesądzony, ale czy finały nie niosą ze sobą elementu niepewności?
- W finałach przeszłość nie ma znaczenia. W ciągu dziewięćdziesięciu minut może wydarzyć się wszystko. Atmosfera będzie zupełnie inna, motywacje również będą inne. Jutro zobaczymy bardzo wyrównany mecz, piękny dla widzów.
Czy spodziewałeś się tak wyraźnej dominacji Interu na początku sezonu?
- Szczerze mówiąc, biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się pod koniec poprzedniego sezonu i zmianę trenera, myślałem, że Inter będzie miał nieco więcej trudności. Pewne problemy rzeczywiście się pojawiły, ale klub, drużyna i trener świetnie sobie poradzili, konsekwentnie zmierzając do celu. Patrząc na to, co widzieliśmy na boisku, Scudetto jest więcej niż zasłużone. Do tego inne drużyny po drodze straciły ważne punkty, co ułatwiło Nerazzurrim zdobycie tytułu.
A jeśli chodzi o walkę o Ligę Mistrzów, czy jest jakiś faworyt?
- W tej chwili moim zdaniem Juventus i Como są w nieco lepszej formie, zarówno mentalnej, jak i fizycznej. Nie sądziłem, że Napoli straci punkty z Bologną, ale to Milan ma największe trudności, zwłaszcza pod względem mentalnym. Massimiliano Allegri będzie musiał nad tym popracować, ponieważ mecz z Genoą będzie kluczowy.
a Inter pół realu.... po prostu się wymieńmy
Komentarze (2)
Kilkanaście punktów przewagi to nie przypadek czy szczęście.