Matteo Darmian po raz pierwszy w obecnym sezonie ligowym wybiegł na boisko w podstawowej jedenastce Interu. Dla wahadłowego Nerazzurrich był to 300. występ na boiskach Serie A. Podopieczni Cristiana Chivu zremisowali z Torino 2:2 i na cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek potrzebują już tylko trzech punktów, aby przypieczętować zdobycie mistrzostwa Włoch. Doświadczony Włoch w ten sposób podsumował spotkanie w Turynie:
- Jesteśmy skupieni na tym, co musimy pokazać w nadchodzący meczach, aby zakończyć sezon najlepiej jak to możliwe. Przed dzisiejszym spotkaniem brakowało nam czterech punktów. Chcieliśmy wygrać, ale to się nie udało. Teraz potrzebujemy już tylko trzech oczek i spróbujemy je zdobyć w przyszłym tygodniu przed naszymi kibicami, by sięgnąć po tak wielkie osiągnięcie, jakim jest Scudetto.
- Poprzedni sezon był pozytywny, ale zakończył się w najgorszy możliwy sposób. Powrót do takiej gry nie był łatwy pod względem mentalnym, ale każdy dołożył swoją cegiełkę - zwłaszcza trener, który od razu dał nam potrzebny impuls. Udowodniliśmy, że jesteśmy silną grupą i mocnym zespołem. Zrealizowaliśmy cel, jakim był awans do Ligi Mistrzów i chcemy być konkurencyjni do samego końca.
- Chcę cieszyć się tymi ostatnimi meczami. Przed nami także finał Pucharu Włoch, a moja przyszłość to ostatnia rzecz, o której teraz myślę. Przez jakiś czas zmagałem się z kontuzją, ale odkąd wróciłem, czuję się dobrze i zawsze staram się być do dyspozycji. Możesz być ważny dla drużyny, nawet jeśli nie grasz w każdym meczu. W tym roku udowodniliśmy naszą siłę, szczególnie mentalną. Pokazaliśmy, że jesteśmy nie tylko świetnymi piłkarzami, ale i wartościowymi ludźmi. Jestem w Interze od sześciu lat, to normalne, że zdarzają się wzloty i upadki, ale zawsze pokazujemy wolę walki i bierzemy odpowiedzialność. Dimarco? Zasługuje na rekord asyst, rozgrywa niesamowity sezon.
Komentarze (0)