Ostatnie kilka miesięcy były dość nietypowymi w karierze Dejana Stankovicia – Serb stracił miejsce w pierwszej jedenastce Interu i od niepamiętnych czasów częściej pojawiał się na ławce rezerwowych niż na boisku. Mimo to popularny Deki nie robi z tego wielkiego problemu i z pokorą przyjmuje wybory trenerów.
- Konkurencja o dwa miejsca dla pomocników grających przed obrońcami będzie ogromna, jednak stanowi to dla nas wszystkich dodatkowy element motywacji. Dla mnie to nie jest żaden problem: jestem zawodnikiem Interu, żołnierzem tej drużyny i zawsze jestem do dyspozycji trenera – powiedział dziennikarzom Inter Chanel Stanković.
Komentarze (20)