Mecz Como z Interem zakończył się zwycięstwem Nerazzurrich 4:3. Szkoleniowiec gospodarzy, Cesc Fabregas, zabrał głos na konferencji prasowej, aby skomentować to spotkanie:
- Inter jest niezwykle groźny przy dośrodkowaniach i stałych fragmentach gry. W ten sposób zdobyli dziś cztery bramki. Robią to każdemu w Serie A, nie tylko nam. Graliśmy przeciwko wielkiej drużynie i sami rozegraliśmy świetne zawody. Jestem bardzo, bardzo dumny z zespołu. Jeszcze kilka lat temu taki mecz byłby marzeniem. Dzisiaj zobaczyliśmy wielkie Como. Statystyki i to, co działo się na boisku, mówią same za siebie. Inter praktycznie nigdy nie tracił tylu bramek co dzisiejszego wieczoru. Popełniliśmy błędy, musimy się uczyć, ale to część naszej drogi rozwoju. Moi chłopcy pokazali, że mają to „coś”. Dziś wracam do domu jako kibic Como, który może bić im brawo. Gratuluję Interowi, bo dzisiaj praktycznie wygrali Scudetto - i muszę przyznać, że zasłużenie.
Z czego wynikały wybory taktyczne i czy wynik tego meczu będzie miał wpływ na nadchodzące starcie w Pucharze Włoch?
- W tej chwili Puchar Włoch nie jest istotny. Musimy skupić się na Sassuolo, to dla nas bardzo ważny mecz. Mają świetnych zawodników, rozgrywają niesamowity sezon i będziemy musieli wznieść się na wyżyny. Diego Carlos poprosił o zmianę. Nie trenował wczoraj, a w połowie meczu nie czuł się najlepiej, więc go zmieniłem.
Czy można powiedzieć, że waszym jedynym mankamentem był dzisiaj brak cynizmu pod bramką rywala?
- Szczerze? Wolę na to nie odpowiadać. Emocje, które we mnie siedzą, sprawiają, że mógłbym powiedzieć o kilka słów za dużo.
Czy zauważyłeś postęp względem pierwszego meczu obu drużyn?
- Myślę, że tak. To widać gołym okiem, inaczej nie odpowiadałbym na takie pytanie. Oczywiście, że zrobiliśmy postęp. W tym spotkaniu zabrakło nam tylko zwycięstwa. Dzisiaj widzieliśmy wielkie Como, ale rywale po prostu byli silniejsi.
?
Komentarze (2)