Pozostałe

fcinter.pl partnerem wydania książki "Ronaldo - Brazylijski fenomen" (8)

Autor:
Źródło: inf. własna
4 dni temu
1014
8
ronaldo

Fenomen przed erą Messiego i Cristiano Ronaldo. Poznaj historię Ronaldo Luísa Nazário de Limy 🇧🇷R9️⃣🏆

 

Nie strzelił najwięcej goli w historii futbolu. Nie ma na swoim koncie zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Nie zdobył mistrzostwa Włoch z Interem ani nie został królem strzelców Serie A, a mimo to uznawany jest za najlepszą „dziewiątkę” w historii futbolu. Dlaczego? Na to pytanie postanowił odpowiedzieć Luca Caioli w książce „Ronaldo. Brazylijski Fenomen”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa SQN. Premiera biografii Fenômeno została zaplanowana 21 stycznia tego roku.

 

Książka „Ronaldo. Brazylijski Fenomen” jest dostępna w przedsprzedaży na LaBotiga.pl: https://bit.ly/fcinter-ronaldo

 – dostajesz ją jako pierwszy – czytasz jeszcze przed premierą!

– atrakcyjne pakiety z kubkiem dla kibiców przywracającym wspomnienia o magicznych występach Ronaldo w reprezentacji Brazylii,

– książka została objęta promocją "Rosnące rabaty, piąty za 1 zł" w księgarni internetowej LaBotiga.

 

 

Fragment:

 

Przed siedzibą Interu przy ulicy Durini czekają na niego tysiące kibiców. Ronaldo wylądował w Mediolanie o ósmej rano po długiej podróży z Rio de Janeiro z przesiadką w Rzymie. Przylatuje z Susaną Werner, swoją dziewczyną, i z Martinsem, jednym z agentów. Na lotnisku Linate wita go Sandro Mazzola, były pomocnik Interu, a teraz dyrektor sportowy klubu. Jadą ulicami miasta spowitego wilgotnym upałem samego środka lata. Ronaldo zatrzymuje się w hotelu Principe di Savoia, który jest oblegany przez fotografów, dziennikarzy i kamery telewizyjne. Po pięciogodzinnym odpoczynku w apartamencie numer 224 udaje się na obiad z prezydentem Massimo Morattim.

Tego 25 lipca 1997 roku o 14.40 Ronaldo tylnym wejściem wchodzi do Palazzo Durini. Czarne dżinsy, koszula w kratę, czapeczka baseballowa Nike, jego sponsora, na szyi czarno-niebieski szalik, kolczyk w lewym uchu i głowa ogolona na zero – każdy krok brazylijskiego gwiazdora śledzą kamery. W sali z trofeami pozuje do rytualnego zdjęcia z Mazzolą i Luisem Suárezem, hiszpańskim laureatem Złotej Piłki z 1960 roku i jednym z dyrektorów Interu. Pokazuje swoją nową koszulkę z numerem 10. „Zostawiłem dziewiątkę Ivánowi Zamorano, ponieważ on jest wielkim mistrzem, a poza tym dziesiątka jest typowo brazylijska”, wyjaśnia Fenômeno. Trwa pierwsza konferencja prasowa z udziałem 150 dziennikarzy. „Dlaczego Inter? Wybrałem go, ponieważ to był pierwszy klub, który się mną zainteresował, gdy grałem w PSV. Poznałem prezydenta Morattiego i bardzo go polubiłem. Więc kiedy postanowiłem odejść z Barcelony, od razu pomyślałem o Interze, bo to fantastyczny klub i kierują nim wspaniali ludzie”. „Jestem młodym zawodnikiem, który musi się jeszcze wiele nauczyć, żeby zostać wielkim piłkarzem, ale ja niczego się nie boję. Przyszedłem tu ciężko pracować, odnosić sukcesy i mam nadzieję, że z Bożą pomocą zdobędę tu, w Mediolanie, w koszulce Interu, wszystkie możliwe trofea”.

Po rozmowie z mediami czeka go spotkanie z fanami Nerazzurrich. O czwartej po południu Ronaldo wychodzi na balkon Palazzo Durini, by przywitać się z tłumem. Pokazuje klubowy szalik i czarno-niebieską koszulkę, posyła buziaki na prawo i lewo i rzuca w tłum czapkę. Łapie ją chłopak w koszulce Chicago Bulls, który w tej chwili jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Kibice śpiewają: „Vinceremo, vinceremo il tricolor” (Wygramy, wygramy mistrzostwo) oraz klasyczne: „Chi non salta mi lanista è” (Kto nie skacze, ten z Milanu).

Następnego dnia w Appiano Gentile, ośrodku treningowym Interu, od wczesnych godzin popołudniowych pięć tysięcy kibiców czeka, by zobaczyć Fenômeno. Ronaldo przyjeżdża, wita się, ściska dłoń Gigiego Simoniego, swojego nowego trenera, i odbywa lekki trening z Ivánem Zamorano i Javierem Zanettim, zanim pozna pozostałych kolegów z drużyny, którzy wieczorem wracają ze zgrupowania w szwajcarskim Macolin. 27 lipca Ronaldo Luís Nazário de Lima jest największą atrakcją drugiej edycji Pirelli Cup, towarzyskiego meczu z Manchesterem United. Inter, gotowy na sezon 1997/98, prezentuje się na San Siro przed 50 tysiącami kibiców. Ronaldo wchodzi na boisko jako ostatni, witają go okrzyki. Później otacza go chmara dzieci w czarno-niebieskich koszulkach. To niekończący się uścisk. Święto, które zdaje się nie mieć końca.

Pierwszy mediolański mecz Brazylijczyka trwa 17 minut. Simoni zdejmuje go i wpuszcza na murawę Zamorano. Kilka przyspieszeń, cztery czy pięć kontaktów z piłką, ale to tylko pokaz dla publiczności w meczu, który kończy się remisem 1:1 i 4:1 w rzutach karnych dla Nerazzurrich. „Moje pierwsze spotkanie z kibicami Interu było naprawdę wspaniałe. San Siro to idealny stadion do gry w piłkę. Teraz muszę pracować, żeby poprawić swoją wytrzymałość i być gotowym do gry przez pełne 90 minut”, mówi Ronaldo, którego oblegają fotografowie i dziennikarze.

A po debiucie czas na serię przedsezonowych spotkań towarzyskich. Lato jest od tego, żeby kibice, czytając na plaży w gazetach sportowych relacje z meczów, opinie i oceny swoich przyszłych bohaterów, mogli marzyć o wielkim sezonie w wykonaniu ukochanej drużyny. Interiści w sezonie 1997/98 oczekują lawiny goli i trofeów dzięki najlepszemu piłkarzowi na świecie. Każde spotkanie towarzyskie jest dla niego testem. Czy strzela gola, czy nie, czy Inter wygrywa, czy nie – na nim skupia się najwięcej uwagi.

19 sierpnia na trybunach Arena Garibaldi siedzi ponad 15 tysięcy kibiców, którzy chcą zobaczyć Brazylijczyka w akcji przeciwko Pisie. Gol pada już po pięciu minutach. Na skraju pola karnego toskańskiego zespołu Ronnie traci piłkę między trzema rywalami. Odzyskuje ją Maurizio Ganz i posyła w szesnastkę, gdzie nadbiega Brazylijczyk. Federico Infanti w desperacji wychodzi z bramki, ale Ronaldo wygrywa pojedynek z bramkarzem Pisy i lewą nogą umieszcza piłkę w siatce. To jego pierwszy gol w czarno-niebieskiej koszulce (a w tym przypadku w białej z czarno-niebieskimi paskami).

 

O książce:

Fenomen, który zmienił futbol na zawsze.

We wrześniu 1976 roku w jednym z najpiękniej położonych miast świata piłkarscy bogowie postanowili podarować ludzkości wspaniały dar – Ronaldo.

W biografii Fenômeno Luca Caioli zabiera czytelników w podróż przez trzy kontynenty. Pokazuje w niej dzieciństwo chłopca zwanego Dadado w Bento Ribeiro, dzielnicy Rio de Janeiro, przedstawia drogę zakochanego w piłce Ronniego od gry w halach futsalowych do występów PSV, Barcelonie, Interze i Realu Madryt, jego niezłomną walkę o odzyskanie zdrowia po koszmarnych kontuzjach, a także triumfalny powrót snajpera na azjatyckim mundialu, na którym został królem strzelców i w wielkim stylu doprowadził Canarinhos do zdobycia Pucharu Świata.

Jaką ksywkę dostał z powodu wystających zębów? Kto pomógł mu przystosować się do gry na 11-osobowym boisku? Dlaczego nazwał Romário „dupkiem”? Co wydarzyło się w Barcelonie, że ostatecznie opuścił Camp Nou? I w jaki sposób Andrés Sánchez złożył mu ofertę występów w Corinthians?

Poznaj historię Ronaldo Luísa Nazário de Limy, piłkarza, który wyznaczył nowe standardy dla środkowych napastników i udowodnił, że nawet ze zgruchotanymi kolanami można zostać legendą.

Biografię Ronaldo znajdziecie na: https://bit.ly/fcinter-ronaldo

 

Książkę polecają m.in.:

 Jego życie to materiał na film. To opowieść o talencie, zawrotnej drodze na szczyt, zachwycie mediów oraz bolesnym upadku i utracie. To wreszcie historia powrotu na boisko i zwycięstwa w chwili, gdy zwątpili w niego już niemal wszyscy. Ronaldo w formie z lat 1994–1998 to prawdopodobnie najlepszy piłkarz w dziejach, jego styl gry zachwycał i inspirował innych.

Łukasz Rodacki, Duch Sportu

 

Pseudonim Fenômeno w pełni oddawał to, kim na boisku był Ronaldo. Brazylijczyk uosabiał wartości futebol arte. Oddany głęboko sztuce dryblingu poruszał się w rytmie samby. Łamał schematy i rozrywał na kawałki formacje obronne rywali. Wygrywał mecze w pojedynkę i przyspieszył grę w piłkę. Dzięki talentowi, dynamice i uśmiechowi oczarował miliony kibiców urodzonych w latach 80. i 90., którzy do dziś uważają go za najlepszego środkowego napastnika wszech czasów, mimo że kariera Ronniego była daleka od ideału.

Marcin Mendelski, Nieobiektywny kibic

 

 

 

udostępnij

Zobacz też

Przewidywany skład Interu na mecz z Atalantą (10)

25.12
12:11
Marco Palestra Cagliari

Inter na progu rewolucji: „DNA Interu”, misja Palestra i przyszłość pod wodzą Chivu (19)

30.12
20:23

Komentarze (8)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
06.01.2026 o 21:43 przez tytusek25
+2
tytusek25
zdecydowanie najlepszy piłkarsko grajek jakiego mieliśmy w historii tego klubu. Do tego sprowadzony w najlepszym piłkarsko momencie po fantastycznym sezonie w Barcelonie. Absolutny , niedościgniony do dziś top. Taką kiedyś serie A była potęgą.
05.01.2026 o 21:00 przez Garibaldi
+2
Garibaldi
Ludzie którzy czytają książki nie przeczytają takiej książki. Ludzie którzy nie czytają książek również jej nie przeczytają. Ludzie wydadzą 50 zł żeby się przez chwilę poczuć lepiej. 1/3 książki będą stanowić plotki, 1/3 opisy akcji w meczu - Ronaldo podał do Rivaldo. Polecam książki: Autobiografie Cruyffa, Lider S.A.Fergusson, książki Zlatana. Na pewno życie gwiazdy piłki nożnej jest ciekawe, bo rywalizuje na najwyższym poziomie, spotyka możnych tego świata, podróżuje - niestety dla czytelników zwykle nic w tych książkach nie ma. Lepiej obejrzeć highlightsy i zachować 50 zł na czarną godzinę.
06.01.2026 o 11:36 przez vandallo87
vandallo87
Mów za siebie. Dobra biografia piłkarza potrafi być "okienkiem" na minioną epokę i ówczesną myśl szkoleniową. Taką pozycją była dla mnie na przykład bografia Jerzego Dudka.
06.01.2026 o 13:06 przez Garibaldi
Garibaldi
Czytałem biografie Benzemy tego autora (według mnie wiele ciekawych rzeczy można o nim napisać) - najgorsza książka jaką czytałem. Jeżeli ktoś wysłucha wywiadu Staszewskiego o jego książce o Lewandowskim, to nie musi czytać/słuchać tej książki. O Brazylii polecam "Pele, Garrincha, piłka" Fiesunienko.
05.01.2026 o 19:37 przez Matiinterlegia
Matiinterlegia
Pozycja obowiązkowa.
05.01.2026 o 19:01 przez Novicjusz
Novicjusz
pamiętam jak z zapartym tchem, jeszcze jako młodzian, czytałem tę pierwszą biografię R9 Clarkson'a. Kto nie miał okazji, polecam!
05.01.2026 o 16:56 przez mroowa111
+2
mroowa111
Wielki mistrz szykuje się długa lektura
05.01.2026 o 16:45 przez InterMistrzKamil
+4
InterMistrzKamil
Obowiązkowa książka na półkę 🫡
PS: Jest szansa na JZ4 w przyszłość?

Shoutbox

pablo77 09.01.2026 01:00

xD

Kredence 09.01.2026 00:54

Pozdro Inzi przegrywie permanentny

Kredence 09.01.2026 00:53

Aha, on pasie kozy

Kredence 09.01.2026 00:53

Bo łysa glaca w turynie jak wiemy

Kredence 09.01.2026 00:53

Gdzie ono poszło

Kredence 09.01.2026 00:53

Maverik gdzie jest Twoje podgardle

andyvdm 09.01.2026 00:47

Takich należy eliminować

andyvdm 09.01.2026 00:47

Mimas to cuchnący Milanowski stolec

pablo77 09.01.2026 00:45

czy rroossoonnerri

pablo77 09.01.2026 00:45

Przecież Mimas to jest kibic Milanu zdeklarowany, który tu przychodził pogadać jak Nitrogen

Claudio 09.01.2026 00:28

mimas udajacy kibica Interu...chlopie nie osmieszaj się.

Cny 09.01.2026 00:27

kartkować ta pajacerke bo się oglądać nie da

Cny 09.01.2026 00:27

i to obleganie sędziego przy varze. sorry, tylko kapitan i to w momencie tłumaczenia decyzji a nie siedzi na sędzim 11 typa z Milanu jak dzisiaj (czy każdej innej drużyny) i każdy drze jape nawet jak stal 50 metrów od sytuacji

Cny 09.01.2026 00:25

atekame nie powinien dostać bo jednak kontakt był fizyczny, a że dołożył od siebie teatr to już trudno. gorzej jak typu leżą i cierpią byle wyżydzić var, ewidentnie udając w sytuacjach gdy nie było kontaktu lub był minimalny

Cny 09.01.2026 00:22

no ale czekam na żółte kartki po negatywnej weryfikacji varu. bo typy padają, udają, karnego nie ma, to powinna być żółta kartka

Cny 09.01.2026 00:21

to nie było padolino, bo padolino to próba wymuszenia bez kontaktu, lub przy minimalnym, a tutaj czysta piękna interwencja, a murzyn robi cyrk, nawet gorszy niż padolino

pablo77 09.01.2026 00:19

tzn, już przed meczem się zaczyna - "o ten sędziuje na pewno nas przekręci" to jest chore.

pablo77 09.01.2026 00:18

Natomiast, nie rozumiem tego płaczu na sędziów z jednej i drugiej strony.

pablo77 09.01.2026 00:18

nie mówię, że nie. Ale nie rozumiem czemu nie dali żadnej powtórki i VAR tego nie sprawdzał.

Archiwum shoutboxa

Sonda

Najlepszym zawodnikiem Interu w meczu z Parmą był:

Polls answer

Publicystyka

Analiza taktyczna PSG Luisa Enrique (4)

29.05
15:15

Luis Enrique - Od boiska po ławkę trenerską (3)

28.05
17:00
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    18

    42

  • 2

    Milan

    18

    39

  • 3

    Napoli

    18

    38

  • 4

    Juventus

    19

    36

  • 5

    Roma

    19

    36

  • 6

    Como 1907

    18

    33

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    10

  • 2

    Christian Pulisic

    8

  • 3

    Rafael Leão

    7

  • 4

    Nico Paz

    6

  • 5

    Riccardo Orsolini

    6

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 28672

Liczba newsów: 52380

Liczba komentarzy: 614038

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

8x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się