Na kilka dni przed powrotem Hakana Calhanoglu do ojczyzny w Turcji ponownie rośnie pragnienie, by zobaczyć pomocnika z numerem 20 w koszulce Galatasaray. To marzenie, niczym fabuła telenoweli, według tureckiej prasy może być coraz bliższe realizacji.
Po zeszłorocznym szumie Cimbom wraca do gry i tym razem ma być gotowe na niezbędne poświęcenia, aby sprowadzić do domu kapitana reprezentacji Turcji. Według serwisu Sozcu.com Calhanoglu jest otwarty na taki scenariusz i byłby skłonny obniżyć swoje wynagrodzenie z 6,5 do 5 milionów euro rocznie. Zielone światło na przyjście gwiazdy Interu miał dać również Okan Buruk.
Problemem pozostaje jednak stanowisko Nerazzurrich. Klub z Mediolanu nie zamierza rozstawać się z Calhanoglu za mniej niż 25 milionów euro. Galatasaray ma nadzieję, że kwota ta zostanie obniżona dzięki mediacji samego Hakana.
Nagła oferta za Thurama, czy Bonny aż tak słabo wygląda w oczach Chivu? Odejście Lautaro raczej nierealne. Ten długi wywiad wskazywał na to, że on woli spokój i atmosferę Interu, nie będzie szukał wrażeń i medialności Barcelony
Komentarze (3)
Przyda się nam taki ktoś nawet jeśli opuści kilka meczów z powodu kontuzji.