Szeroki uśmiech i ogromna radość - Antonio Conte po ostatnim gwizdku sędziego we wczorajszym meczu Interu z Juventusem miał wielkie powody do zadowolenia.
Tak szczęśliwego Conte na ławce trenerskiej Nerazzurrich jeszcze nie widzieliśmy. Włoch po raz pierwszy w swojej trenerskiej karierze pokonał Juventus, a na słowa uznania w szczególności zasłużył styl, w jakim jego podopieczni tego dokonali.
- Conte zrzucił z siebie ogromny ciężar. Jest świadomy tego, że w końcu mu się udało - możemy przeczytać w dzisiejszym wydaniu La Gazzetty dello Sport.
- Cieszę się, ponieważ aby wygrać, trzeba otrzeć się o perfekcję. Zawodnicy byli wspaniali, a takie mecze dają poczucie własnej wartości. Pomagają zrozumieć, że obrana drogą jest tą właściwą - mówił po meczu szkoleniowiec Interu.
Nerazzurri wygrali z Juventusem w ligowym starciu po raz pierwszy od września 2016 roku. Media oraz eksperci kierują po tym spotkaniu duże słowa uznania w kierunku Conte, w szczególności za taktykę oraz całkowite zneutralizowanie atutów rywala.
że też nawet tutaj musiałem się z niektórymi o to wykłócać. Bo milaniści to wiadomo mają swój świat. Bastoni załatwił Juve, Modrić przyszedł do najlepszego włoskiego klubu jak to sam mówił...no i tak się to kręci. Czekamy na przepowiednie na następny sezon.
Komentarze (2)