Po końcowym gwizdku dzisiejszego meczu Bologna - Inter kapitan Lautaro będzie mógł spokojnie i z satysfakcją usiąść na szczycie listy Capocannoniere - ponownie zostanie królem strzelców Serie A jako mistrz Włoch, podobnie jak w sezonie 2023/24, roku drugiej gwiazdki - pisze „La Gazzetta dello Sport”.
Obecnie Toro ma na koncie 17 bramek i niewykluczone, że jeszcze poprawi ten dorobek. O ile jednak Douvikas i Malen, jedyni zawodnicy, którzy mogą mu zagrozić w klasyfikacji strzelców, nie zdobędą po pięć bramek, Argentyńczyk i tak zakończy sezon jako najlepszy strzelec Serie A.
Byłby to jednak król strzelców z najmniejszą liczbą bramek w historii ligi od momentu, gdy Serie A liczy 20 drużyn. Lautaro zostałby również jedynym najlepszym strzelcem w tym okresie, który zakończył sezon z dorobkiem poniżej 20 trafień. „La Gazzetta dello Sport” przypomina, że dotychczas „najskromniejszym” królem strzelców był Alessandro Del Piero, który w sezonie 2007/08 zdobył 21 bramek w barwach Juventusu.
Historyczny „rekord” należy jednak do innego Argentyńczyka z numerem 10 na plecach. Diego Maradona został królem strzelców Serie A z 15 bramkami w sezonie 1987/88. Tyle samo trafień zanotował Roberto Pruzzo w barwach Romy w sezonie 1981/82. W tamtym czasie liga liczyła jednak 16 drużyn.
Komentarze (1)