Kierownictwo amerykańskiego funduszu będzie obecne na finale Pucharu Włoch, a następnie weźmie udział w kolejnych spotkaniach w siedzibie klubu, podczas których omówione zostaną transfery i inne kluczowe kwestie. Finał Pucharu Włoch, zaplanowany na jutro o godz. 21:00 na Stadio Olimpico pomiędzy Lazio a Interem, zgromadzi we Włoszech wszystkich czterech przedstawicieli Oaktree, którzy zajmowali się sprawami Nerazzurrich w okresie przejęcia klubu od Suning i w ostatnich latach pracowali na jego rzecz.
Chodzi o Katherine Ralph, najczęściej przebywającą we Włoszech, Alejandro Cano, Roberto Meduriego i Carlo Ligoriego. Jak informuje „La Gazzetta dello Sport”, już dziś spotkają się oni z działaczami, następnie obejrzą finał, a później rozpoczną długą serię rozmów dotyczących przyszłości klubu.
Oczywiście jednym z głównych tematów będzie letnie okno transferowe. Według gazety kierownictwo otrzyma budżet w wysokości co najmniej 50 milionów euro, z możliwością negocjacji. Jeśli na rynku pojawi się interesująca okazja, fundusz nie zamierza się wycofywać. Nie będzie również sztywnych ograniczeń wiekowych. Przypadek Akanjiego pokazuje, że do wzmocnienia drużyny i walki o trofea potrzebne jest także doświadczenie.
Wciąż zakłada się intensywniejsze korzystanie z rynku transferowego, ale głównym celem pozostaje stworzenie zrównoważonej i konkurencyjnej drużyny, zdolnej do prezentowania atrakcyjnego futbolu. To koncepcja, w którą amerykańscy właściciele bardzo wierzą. W tym kontekście wysoko oceniana jest praca Cristiana Chivu - wielojęzycznego trenera, który stawia na ofensywny styl gry. Właściciele postrzegają go jako jedną z kluczowych postaci projektu.
W międzyczasie Oaktree wyraźnie przyspieszyło działania związane z San Siro i przeznaczyło około 100 milionów euro na klubową infrastrukturę. Po powrocie z australijskiej trasy gotowe mają być nowe szatnie i centrum medyczne. Do końca roku powstaną natomiast boiska przeznaczone dla drużyn młodzieżowych wraz z odpowiednim zapleczem.
a Inter pół realu.... po prostu się wymieńmy
Komentarze (7)
Mamy obfity sezon, ale na Europe potrzeba tych „okazji”.