Inter Mediolan znajduje się w gronie klubów monitorujących sytuację kontraktową Lorenzo Pellegriniego w Romie. Włoski pomocnik może być dostępny na zasadzie wolnego transferu tego lata, jeśli nie dojdzie do przedłużenia umowy.
Włoskie źródła informują, że zarówno Inter, jak i Cristian Chivu bardzo cenią Pellegriniego, choć na ten moment nie doszło jeszcze do zaawansowanych rozmów między klubem a otoczeniem zawodnika. Pellegrini spędził niemal całą swoją karierę w Romie, z wyjątkiem wypożyczenia do Sassuolo w latach 2015–2017. Jego kontrakt wciąż pozostaje nierozstrzygnięty, a odejście nie może zostać wykluczone.
Jego liczby w tym sezonie tylko potwierdzają klasę zawodnika - siedem goli i cztery asysty w pierwszym sezonie pod wodzą Gian Piero Gasperiniego. Czyni go to jednym z najbardziej produktywnych pomocników w Serie A, mimo że był to dla niego wymagający rok.
Lata gry pod ogromną presją jako wychowanek i kibic Romy ukształtowały Pellegriniego mentalnie i dały mu odporność potrzebną do funkcjonowania na najwyższym poziomie, co nie umyka uwadze Interu. Jego profil dobrze wpisywałby się w rozwijający się system Chivu. To zawodnik techniczny, doświadczony, potrafiący wnieść jakość zarówno w rozegraniu, jak i w decydującej fazie akcji.
Jeśli więc Roma nie zdoła doprowadzić do przedłużenia kontraktu, Pellegrini stanie się jednym z najbardziej atrakcyjnych wolnych agentów na rynku.
L’Interista podkreśla jednak jasno - na razie mówimy jedynie o etapie zainteresowania. To, czy sytuacja przerodzi się w konkretne negocjacje, okaże się wraz ze zbliżającym się letnim oknem transferowym.
Komentarze (12)
Pelle gra różnie, on z plusów potrafi w wolne i karne - a u nas z tym bidnie
Reszta teoretycznie bliżej odejścia do innych klubów lub emerytury, ale to tylko plotki transferowe, bo doskonale wiemy jak idą nam sprzedaże "mniej chcianych" zawodników, więc trudno sobie wyobrazić, że wszyscy rozczarowujący odejdą. Mam nadzieję, że ostatnie występy Mikiego pokazują, że nie jest to już zawodnik na kolejny sezon.
Zdecydowanie wydaje się, że inne formacje wymagają większych wzmocnień, szczególnie w kontekście zmiany ustawienia. No chyba, że sprzedaż Barelli? Ale jakoś mimo wszystko trudno to sobie wyobrazić, bo nie prezentuje regularnej formy, żeby ktoś mógł zdecydować się na ofertę nie do odrzucenia... Zielińskiego nikt nie kupi za kasę, która zagwarantowałaby nam zmiennika na przynajmniej zbliżonym poziomie. Aczkolwiek... W księgach czy excelu pewnie zajebiś*** by to wyglądało nawet jakby poszedł za 15 milionów (co samo w sobie jest diabelnie smutne).