Inter Mediolan oficjalnie poinformował o przedłużeniu kontraktu z Pio Esposito. 21-letni napastnik z rocznika 2005 pozostanie zawodnikiem Nerazzurrich do 30 czerwca 2032 roku. Z okazji podpisania nowej umowy Włoch udzielił również ekskluzywnego wywiadu Inter TV.
Historia, która rozpoczęła się wiele lat temu, będzie trwać dalej. Esposito po raz pierwszy założył koszulkę Interu jako dziewięciolatek, a dziś związał swoją przyszłość z klubem na kolejne sezony.
Pio, ty i Inter razem do 2032 roku. Co to dla ciebie oznacza i jak ważne jest to przedłużenie kontraktu?
- Muszę powiedzieć, że to naprawdę bardzo emocjonalny moment. Kiedy wsiadałem do samochodu, żeby tutaj przyjechać, czułem motyle w brzuchu. Dlaczego? Ponieważ mam świadomość, że to ważny moment w moim życiu i karierze, choć zdecydowanie nie jest to żaden punkt końcowy. Wręcz przeciwnie – to początek kolejnego etapu, w którym muszę nadal pracować w ten sam sposób. To wyraz uznania za pracę, którą wykonałem do tej pory, a teraz muszę dalej podążać tą drogą.
Miałeś dziewięć lat, kiedy po raz pierwszy założyłeś koszulkę Interu. Patrząc dziś na całą swoją piłkarską drogę, co powiedziałbyś tamtemu dziewięciolatkowi?
- Zdecydowanie powiedziałbym mu, żeby zawsze wierzył – zarówno w najlepszych momentach, jak i w tych trudniejszych. Żeby nigdy nie przestawał wierzyć, a przede wszystkim zawsze ciężko pracował, ponieważ prędzej czy później ciężka praca przynosi efekty.
Jak duży wpływ na twój rozwój miał trener Chivu? Wcześniej pracowaliście razem w Primaverze.
- Bardzo duży. Pracowałem z trenerem Chivu również na poziomie Under-14. Zawsze bardzo we mnie wierzył i wysoko mnie oceniał, dlatego ponowne spotkanie z nim w pierwszym zespole było dla mnie niezwykle ważne. Dał mi szansę, o której marzyłem przez całe życie. Cieszę się, że do tej pory udało mi się odwdzięczyć za jego zaufanie i mam nadzieję, a także chcę nadal to robić.
Po powrocie do Interu zdobyłeś w jednym sezonie dwa trofea i strzeliłeś 10 goli. Jakie indywidualne cele stawiasz sobie na przyszłość?
- Niezależnie od tego, czy mówimy o trofeach, czy statystykach, najważniejsze jest ciągłe podążanie do przodu, brak zadowolenia z tego, co już osiągnęliśmy, i nieustanna poprawa. Nie lubię wyznaczać sobie konkretnej liczby goli czy statystyk. Moim celem jest zawsze starać się być lepszym – zarówno jako piłkarz, jak i jako człowiek.
Jaką wiadomość chciałbyś przekazać kibicom, z którymi łączy cię tak wyjątkowa więź?
- Przede wszystkim chcę im podziękować, ponieważ od pierwszego dnia mojego powrotu do pierwszego zespołu otrzymałem od nich niesamowite powitanie. Chcę po prostu powiedzieć: dziękuję. Jestem bardzo szczęśliwy, że możemy kontynuować tę wspólną drogę.
Komentarze (0)