O kilka słów o nadchodzących derbach pokusił się także były trener Interu - Leonardo:
Derby będą testem dla Interu, szczególnie po porażce w Lidze Europejskiej. Gra u siebie to duża szansa by dać sygnał dla siebie i dla ligi. Juve musi udowodnić, że jest faworytem, jednak mecz zacznie się od wyniku 0-0 i Inter nie będzie miał nic do stracenia. Gdyby Inter zwyciężył, byłby to wielki krok w każdym kontekście: miejsca w lidze, atmosfery w zespole oraz takie zwycięstwo dałoby jasny przekaz dla innych rywali, że to co stało się w meczu z Hapoelem to był przypadek.
O LE: Dla Interu ważne jest aby awansował dalej w Lidze Europejskiej: to zawsze pozwoli zawodnikom na zdobywanie międzynarodowego doświadczenia, także dla klubu będzie to prestiżem, nawet jeśli to nie Liga Mistrzów. Np. Juventus w sezonie 13-14 dotarł do półfinału Ligi Europejskiej, a rok później to doświadczenie poskutkowało dobrym występem w LM.
Jaka będzie rola Interu w tym sezonie? Juve jest zdecydowanym faworytem w Serie - A ponieważ osiągnęło Europejski Top level w odróżnieniu do innych zespołów. Inter ma wielkie pragnienie na powrót do Ligi Mistrzów, zrobił dużo ważnych wzmocnień, począwszy od Banegi. Argentyńczyk da wiele Interowi, jednak Inter musi wygrywać i znaleźć balans w zespole. To normalne, że trener potrzebuje czasu, tym bardziej, że De Boer dopiero przybył do Interu. Wierzę, że Frank będzie stale pracować by znaleźć najlepsze rozwiązania dla siebie i dla zespołu.
O Danim Alvesu i Gabigolu: Kocham Daniego Alvesa w każdym sensie. Jego gra w Barcelonie obfitowała zawsze w wielką jakość techniczną, on poradzi sobie świetnie we Włoszech również. Tak naprawdę to pomocnik, który robi różnicę na całym boisku, potrafi stworzyć sytuację bramkową w najmniej oczekiwanym momencie. No i nie jest indywidualistą, tylko wielką osobowością zarówno w szatni jak i na boisku - jego mentalność zwycięzcy będzie bardzo pomocna w Lidze Mistrzów. Jeśli chodzi o Gabigola to uważam że zajmie trochę czasu jego aklimatyzacja we Włoszech. To nadal mlody chłopak, poza tym nie zapominajmy, że włoski futbol nie jest łatwy. W formacji ataku w Interze jest duża rywalizacja, jednak mam nadzieję, że Gabriel będzie wprowadzany powoli i bez pośpiechu - w końcu na pewno znajdzie swoje miejsce w Interze.
Na bramce ma dziada coraz słabszego. Acerbiego, Darmiana, Mikiego, przecietnego Sucica, skreślonego Zielinskiego, obrażonego Frattesiego, Josepa w rozsypce psychicznej, wiekszą część sezonu kontuzjowanego Dumfriesa.....jedyne co dostaje to mlode wilczki do ataku i pokemony za 50mln....na koniec lutego ma 10pkt przewagi nad 2 miejscem i 14 pkt nad 3 mistrzem, jest w polfinale pucharu włoch, ale kosztem 1/8LM. A tutaj zwalnianie trenera w jego debiutanckim sezonie w Interze. Kvrwa mać nie ma to tamto zajebiste wsparcie dla zasluzonego czlowieka w rodzinie Interu....BRAWO
Komentarze (12)