Zarejestruj się
Luci a San Siro - Felieton
Felietony

Luci a San Siro - Felieton (22)

Autor: matim23 fcinter

Niemal w wigilię dnia tak ważnego, jakim będzie dla nas wszystkich sobotni finał Ligi Mistrzów, potencjalne zwieńczenie najlepszego sezonu w wykonaniu Interu za świadomego życia większości z nas, ciężko jest zaciągnąć ręczny hamulec emocji i z chłodną głową spojrzeć na to, co dzieje się przez ostatnie kilkanaście dni z drużyną, która na zawsze zawładnęła naszymi sercami. Niemniej jednak chodzące po mojej głowie od dłuższego czasu refleksje pchnęły mnie, by jednak ‘złapać za wajchę’ i napisać ten oto tekst.

[hide]
Gdy w sobotę czarno-niebieska fala zalewała Piazza del Duomo, poczułem smak zwycięstwa zupełnie inny niż dotychczasowe mistrzostwa. Z pewnością nie do umniejszenia jest tu fakt całego sezonu, perypetii które Inter przechodził od samego okienka transferowego, poprzez naznaczoną kontuzjami i stresami w europejskim wydaniu zimę aż po Hitchcockowskie zakończenie Seria i Termopile przeniesione na Camp Nou. Niemniej jednak to scudetto ma z pewnością wymiar symboliczny, w pewien sposób odzwierciedlając przeistaczanie się Interu z brzydkiego kaczątka w drapieżnego łabądzia. Nawet jeśli takowy nie istnieje, tym bardziej brawa dla kreacyjnych umiejętności José Mourinho. Na symbolice jednak na razie skupmy się.
Bo to mistrzostwo dało nam wszystkim, zwłaszcza tym 24 najważniejszym, biegającym na codzień w kostiumach Interu – niesamowitą pewność siebie. Poczucie wiary w przekroczenie bariery dźwięku, wiarę w unikalność i siłę kolektywu. I nie za bardzo pasują tu jakiekolwiek porównania do innych włoskich klubów, które mogłyby rzekomo zazdrościć Interowi aktualnej hegemonii. Śmiało można natomiast postawić tezę, że żadne z tych klubów nie odczuwałoby dzisiejszej euforii w Interowym stylu. Gdyż, używając kolokwializmu – nikt z nich ‘nie wie jak to jest’.
Nie wiedzą jak to jest znosić niemal dziesiątki lat upokorzeń, obserwować alergię wysypującą się na swoich ulubieńców momentalnie po przekroczeniu włoskiej granicy. Żadne z tych klubów nie padło ofiarą tak ogromnej liczby chybionych transferów, trenerów-meteorów czy przeinwestowania. Co więcej, nikt nie obserwował z równym grymasem swoich piłkarzy wybitnie rozwijających się po odejściu od nerazzurrich. A swego czasu Andrea Pirlo, Robbie Keane i Sebastian Frey nie omieszkali nam tego przypomnieć.
Inter przez wiele lat był klubem smutnym. Smutnym, gdyż nawet najjaśniejsze gwiazdy miały w nim tendencję gasnącą – Ronaldo, Adriano czy Roberto Baggio z bardzo rozmaitych powodów nie mogli się w Interze zrealizować tak, jak chcieliby chociażby kibice, prowadzeni przez kibica nr 1 o nazwisku Moratti.
Inter był klubem smutnym tak jak smutna była niegdyś najpopularniejsza piosenka pro-interista – ‚Luci a San Siro‘ Roberto Vecchioniego. Piosenka, która wydatnie przypominała nam, że quartiere San Siro to nie tylko świątynia piłki nożnej, ale też miejsce, w którym rozczarowani życiem Mediolańczycy oddawali się prostytucji. Co więcej, swego czasu zwane również stacją samobójców.
Chciałoby się teraz napisać, że wszystko odmieniło się nagle. Lecz byłoby to znaczące minięcie się z prawdą, bo wydobywanie z serca tego co najlepsze nigdy nie jest procesem gwałtownym. Nie czas ani miejsce w tej chwili na to, by palcem wskazać kto wprowadził nas na jasną ścieżkę. Nie czas również na spory o nasze miejsce „gdzieś między liczbą 17 a 18‘. Symbolika tegorocznego scudetto jest znacznie głębsza.
W dużej mierze odzwierciedla ją osoba Javiera Zanettiego. Pisząc, że całą karierę poświęcił Interowi, byłoby uwłaszczeniem jego godności. 15 sezonów, serie spotkań bez kartek, odwieczne poświęcenie, szacunek dla rywali i kontakt z kibicami to tylko te najbardziej oczywiste pryncypały ‚Il Capitano‘. Gracza,  który demonstruje zdolności Nostradamusa, chyba przeczuwając od zawsze nadejście tych ostatnich 5 lat. Nie odszedł, mimo że chciał go każdy na Kontynencie. Mówiono, że się zaprzepaszcza. Mówiono.
Drodzy państwo, nie wiem czy macie podobne odczucia, jednak dla mnie Internazionale A.D. 2010 jest drużyną bardziej włoską niż kiedykolwiek. Włoską, bo Włosi to naród niesamowicie emocjonalny. I taki też jest ten Inter – sam dwumecz z Barceloną, wybryk losu który skojarzył nas z pupilem piłkarskiego świata wywołał tak obszerną dyskusję w nie tylko futbolowych kręgach, że Inter w tej chwili albo się kocha, albo nienawidzi. Ta drużyna jest absolutnie wyjątkowa z racji na mieszankę życiorysów, które w sobie łączy. Graczy po przejściach, którzy zdawali się mieć kariery tak złamane jak połamany był koncept gry Interu jeszcze całkiem niedawno. I co więcej, graczy którzy na tę szansę czekali całe kariery. I drugiej już nie będą mieli. Graczy, którym niestraszne będzie ‘granie przeciwko wszystkim‘, bo z grubsza robią to od zawsze. Z resztą, jak śpiewa kolejny bard narazzurrich – Ligabue – czasem krzyczeć trzeba nawet naprzeciw niebiosom.
Na koniec tej piramidy emocji wdrapuje się José Mourinho. Trener, o którego sukcesach boiskowych napisano już wszystko i nawet trochę więcej, choć rzecz jasna jemu samemu wciąż mało. Niemnij jednak – niezależnie od jego dalszej kariery – największe osiągnięcie José pozostaje niewidoczne dla oka. Zmiana, jaka zaszła w psychice piłkarzy Interu, dojrzałość prezentowana na boisku. Świadomość, że Inter to już nie musi być synonim końca, a raczej początku. Znów cytując Ligabue – 100 anni almeno.
Ale José nie pozostał obojętny na budzącą się magię, na rodzącą się legendę. Stał się jej integralną częścią. Powiem Wam szczerze - patrząc na niego w sobotę w załzawionych oczach, nie wiem kto kogo zmienił bardziej. Jose Inter, czy Inter Jose.
I naprawdę nieważne, czy we wrześniu usiądzie na ławce w Mediolanie czy Madrycie. Inter już nigdy nie będzie tym samy klubem.
Szanowy Panie Vecchioni. Strasznie lubię ‘Luci a San Siro’, poza jednym tylko momentem. Gdy śpiewa Pan ‘Milano scusa, stavo scherzando. Luci a San Siro non ne accenderanno piú’. Pan wybaczy, ale dziś bardziej wierzę Ligabue:
Non si puo' sempre perdere
per cui giochiamoci
certe luci non puoi spegnerle….
Forza Inter!

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (22)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika peczak
peczak Kibic
0
piękny tekst<img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " /> jak by sie nie skończył jutrzejszy mecz bede szedł spać ze świadomością że kibicuje tej wyjątkowej druzynie jaką jest INTER, wyjatkowej rodzinie<img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" />
Awatar użytkownika Jakub88
Jakub88 Kibic
0
<img src="/files/emoticons/10" alt=" :) " /> dobry tekst<img src="/files/emoticons/15" alt="&lt;forza&gt;" />
Awatar użytkownika wolaresko8
wolaresko8 Kibic
0
świetny felieton! szacun;] inter do przodu WYGRACIE LM;] FORZA INTER<img src="/files/emoticons/15" alt="&lt;forza&gt;" /> <img src="/files/emoticons/20" alt="&lt; loveinter &gt;" /> <img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" /> <img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" />
Awatar użytkownika microsoft666
microsoft666 Kibic
0
Wiecej takich felietonow<img src="/files/emoticons/9" alt="&lt;brawo&gt;" /> <img src="/files/emoticons/15" alt="&lt;forza&gt;" /> <img src="/files/emoticons/26" alt="&lt;piwko&gt;" />
Awatar użytkownika piter0806
piter0806 Kibic
0
git felieton<img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" />
Awatar użytkownika MKSpogon
MKSpogon Kibic
0
bardzo bardzo bardzo dobry tekst,zaskoczyłeś mnie<img src="/files/emoticons/12" alt=" :D " /> <img src="/files/emoticons/20" alt="&lt; loveinter &gt;" /> <img src="/files/emoticons/9" alt="&lt;brawo&gt;" />
Awatar użytkownika Slepy
Slepy Kibic
0
Przyjemnie się czytało.
Awatar użytkownika PeeYo1986
PeeYo1986 Kibic
0
Bardzo dobry felieton, gratulacje! Forza INTER<img src="/files/emoticons/33" alt=" !! " /> ! <img src="/files/emoticons/15" alt="&lt;forza&gt;" /> <img src="/files/emoticons/24" alt="&lt;flaga&gt;" />
Awatar użytkownika Raffal
Raffal Kibic
0
co to za piosenka o której jest w tekście ?
Awatar użytkownika matim23
matim23 Kibic
0
@Raffal:<br />
1. Roberto Vecchioni - Luci a San Siro<br />
2. Ligabue - Urlando contro il cielo
Awatar użytkownika Karpik
Karpik Kibic
0
Gładko się czyta, tylko popraw, bo 2 razy napisaleś, że w sobotę Mourinho płakał i w 'Gdy w sobotę czarno-niebieska fala zalewała Piazza del Duomo'. Oczywiście chodziło o niedzielę.
Awatar użytkownika cuore
cuore Kibic
0
Dobry felieton.. Wnioskuje ze mieszkasz we Wloszech.. albo mieszkales.. mozna wiedziec gdzie dokladnie? <img src="/files/emoticons/10" alt=" :) " />
Awatar użytkownika Tito11
Tito11 Kibic
0
Bardzo mi się to spodobało! Gratualcje!<img src="/files/emoticons/8" alt=" ;( " />
Awatar użytkownika o0Mietek0o
o0Mietek0o Kibic
0
świetny felieton,chyba najlepszy jaki czytałem na tej stronie.Dlaczego ? Ponieważ w tak ważnym momencie jak ten poruszył wątki jakie ,,zwykły'' felietonista (nie umniejszając tutaj poprzednim autorom) zwyczajnie by nie zauważył i nie opublikował w nim.Oby więcej takich prac.<br />
<br />
FoRzA<img src="/files/emoticons/15" alt="&lt;forza&gt;" />
Awatar użytkownika adriano:)
adriano:) Kibic
0
Bardzo dobry felieton.
Awatar użytkownika Cny
Cny Kibic
0
Uaa. Mi się nie podoba. Bez łądu, składu. Autor chciał się podzielić swoimi uczuciami i przeżyciami, ale trochę ciężko się to czyta, bo gdzieś gubi się sens tekstu. Czy chodzi tu o przemiane jaka zaszła w Interze, czy emocje jakie w tych dniach targały autorem, niezbyt wszystko jest jasne. Ale to tylko moja opinia.
Awatar użytkownika Scourge33
Scourge33 Kibic
0
Ale urwał<img src="/files/emoticons/12" alt=" :D " /> Ale to było dobre<img src="/files/emoticons/22" alt="&lt;yeah&gt;" />
Awatar użytkownika Wojtman
Wojtman Kibic
0
Bardzo dobry tekst <img src="/files/emoticons/10" alt=" :) " /> . Ująłeś w nim wiele rzeczy, które powinni wiedzieć ci którzy Inter nienawidzą jak również i zwykli fani futbolu. Od 12 lat kibicowania Interowi zawsze byłem przekonany że jest to klub wyjątkowy i co roku miałem nadzieje że następny sezon będzie tym przełomowym. Teraz gdy wreszcie nadzszedł ten moment, w którym nasz klub jest na ustach piłkarskiego świata tekst taki jak twój ukazuje co oznacza bycie kibicem Interu i wyjaśnia związaną z tym magię, a przede wszystkim dlaczego należy nam się szacunek za te wszystkie lata wyśmiewania się z Interu. Gratuluje. <img src="/files/emoticons/15" alt="&lt;forza&gt;" />
Awatar użytkownika lena182
lena182 Kibic
0
no bardzo bardzo dobry tekst...<img src="/files/emoticons/9" alt="&lt;brawo&gt;" /> głęboki... i z serca kibica pisany<img src="/files/emoticons/15" alt="&lt;forza&gt;" />
Awatar użytkownika Gajdzik
Gajdzik Kibic
0
<img src="/files/emoticons/10" alt=" :) " />
Awatar użytkownika kcpwwa
kcpwwa Kibic
0
przeczytalem dopiero teraz... naprawde solidny tekst, lekkie pioro i glebokie przemyslenia, wszystko co lubie. pozdrawiam!
Awatar użytkownika pio93229322
pio93229322 Kibic
0
Drodzy państwo, nie wiem czy macie podobne odczucia, jednak dla mnie Internazionale A.D. 2010 jest drużyną bardziej włoską niż kiedykolwiek. Włoską, bo Włosi to naród niesamowicie emocjonalny<br />
<br />
Thaaaa...<br />
Bo w interze to tyle włochów...<img src="/files/emoticons/21" alt="&lt;lol2&gt;" />

Zaloguj się

lub

Zarejestruj się

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj