Felietony

Miał sprzedawać owoce, został legendą futbolu (7)

Autor:
Źródło: inf. własna
około 13 lat temu
2038
7

Giuseppe Meazza – legenda włoskiego futbolu, jeden z najskuteczniejszych piłkarzy w historii piłki nożnej. Posiadał wielki talent, na boisku był królem, dla Włochów idolem. Umiejętnościami porównywany do Pelego. Styl życia miał jednak swój, oryginalny.

 

Od dziecka kochał futbol, ale jego matka nie widziała w sporcie przyszłości. Zabierała mu buty i chciała, by Giuseppe pomagał w rodzinnym biznesie – przy straganie z owocami. Peppe nauczył się więc grać na boso. Dopiero gdy miał 12 lat matka pozwoliła mu grać w piłkę.

 

Giuseppe Meazza trafił na trudne czasy. Urodził się w 1910 roku. Kilka lat później rozpoczęła się I wojna światowa na której zginął jego ojciec. Podczas II wojny Giuseppe był już światową gwiazdą.

 

Co ciekawe młody Meazza podziwiał AC Milan, ale Rossoneri nie przyjęli go do drużyny. Uznali, że jest zbyt chudy i że się nie nadaje. Przyjął go Inter po tym jak scout Nerazzurrich przypadkowo zobaczył młodego Giuseppe żonglującego szmacianą piłką na ulicach Mediolanu. Na początku Peppe grał jako obrońca. Dopiero w Interze trener młodzieży przekwalifikował GM na napastnika.

 

Teraz bierzemy nawet piłkarzy z przedszkola”

 

Takie słowa krzyczał Leopoldo Conti, piłkarz Interu gdy poznał nowego kolegę z drużyny. Gdy Giuseppe trafił do pierwszego zespołu Nerazzurrich miał zaledwie 17 lat. Od wtedy zaczęto go nazywać Balila - pseudonim zaczerpnięty od Opera Nazionale Balila – organizacji młodzieżowej, która funkcjonowała wówczas we Włoszech i skupiała chłopców w wieku od 8 do 14 lat. Już wtedy Meazza prezentował wysoki poziom. W debiucie w ramach Coppa Volta strzelił dwa gole drużynie Dominate. W drugim sezonie swojej kariery został królem strzelców Serie A. W 1929 roku w meczu z Venezią Peppe strzelił 6 goli co do dziś jest absolutnym rekordem liczby bramek zdobytych przez jednego zawodnika w jednym spotkaniu.

 

Piłkarz kompletny, który wyprzedził epokę. Giuseppe był przede wszystkim bardzo bramkostrzelny. Tylko w barwach Interu strzelił 241 bramek w 348 występach, które do dziś są niepobitym rekordem w mediolańskiej drużynie. Dla reprezentacji trafiał 33 razy w 53 spotkaniach co teraz, po 74 latach stanowi drugi wynik w historii włoskiego futbolu!

 

„Gol alla Meazza” - tak mówili włoscy fani na firmową akcję Giuseppe. Był to rajd przez pół boiska podczas którego Peppe wymijał rywali jak tyczki, a na końcu również bramkarza. Świetnie „kręcił” rywalami. Choć nie był wysoki bardzo dobrze grał w powietrzu. Bez problemu operował piłką obiema nogami.

 

Widziałem Pele. Meazza ma bardziej elegancki styl gry”

 

Tak o legendzie włoskiego futbolu mówił swego czasu słynny włoski intelektualista Luigi Veronelli. Był on pod wrażeniem stylu gry Meazzy, a także pod wrażeniem uroku jego bramek.

 

- On nie chciał słuchać o taktyce. Był prostą osobą, która stawała się królem kiedy znajdywała się w polu karnym. Peppino miał możliwości techniczne porównywalne do Pele – to z kolei słowa Bruno Acari IV, który grał z Meazzą w Milanie.

 

Do historii przeszedł podwójny zakład Giampiero Combiego z Giuseppe Meazzą. W 1933 roku przy okazji meczu Juventusu i Interu bramkarz Turyńczyków Combi stwierdził, że Meazza nie zdoła powtórzyć incydentu z treningu reprezentacji, gdy ten przewrotką pokonał Giampiero. Po drugie Combi był przekonany, że Peppe nie zdoła w swoim stylu go okiwać i zwyczajnym, lekceważącym pchnięciem piłki umieścić ją w pustej bramce.

 

Giuseppe najpierw strzelił piękną bramkę z przewrotki, a później z „przyklejoną do nogi” piłką przedryblował obrońców i w swoim rozpoznawalnym stylu ośmieszył bramkarza Juve. Giampiero szybko wstał i zdumiony pogratulował Giuseppe.

 

- Był świetny, nie do pobicia. Nawet wtedy, gdy znajdował się w strasznym kryzysie spowodowanym wzmożoną aktywnością seksualną i jego pasją do gry - tak o legendzie Nerazzurrich mówił Peppino Prisco, wielki fanatyk Interu.

 

Nie graj jeśli balowałeś całą noc. Chyba, że nazywasz się Giuseppe Meazza

 

Picie alkoholu i odwiedzanie burdeli – szczególnie w nocy przed meczem – to były dwie największe wady, słabości Giuseppe. Oczywiście były one podstawą do kolejnych niesamowitych historii.

 

- Na szczęście mieszkałem blisko stadionu i udało mi się tam szybko dostać. Moi koledzy z drużyny i trener patrzyli na mnie z dezaprobatą. Do pierwszego gwizdka sędziego pozostało zaledwie pięć minut, więc szybko się przebrałem i dołączyłem do zespołu na boisku. Trener krzyczał, że porozmawiamy sobie po meczu. Na szczęście strzeliłem hat-tricka i nikt nie powiedział ani słowa – tak o jednej z wielu historii opowiadał sam Meazza.

 

W 1937 roku, w meczu z Juventusem GM był świetny. Strzelił dwie bramki, Inter wygrał 2:1, a Peppe został wybrany zawodnikiem meczu. Wszystko to pomimo iż całą poprzednią noc intensywnie balował. Zresztą, gdyby nie dwaj pracownicy Interu, którzy poszli szukać Peppino ten prawdopodobnie nie stawiłby się na meczu z Juve. Jeden z trenerów i masażysta znaleźli chrapiącego Meazzę w łóżku w jego mieszkaniu. W drodze na stadion Giuseppe dumnie opowiadał o nocnych przygodach, o tym, że „czuł się wtedy jak lew”. Na boisku zaś zrobił swoje.

 

Wizytówka Italii

 

Jako pierwszy piłkarz w historii miał prywatnego sponsora. Jako jedyny mógł palić papierosy w drużynie narodowej Italii. Wraz z nią został dwukrotnie mistrzem świata. Najpierw w '34 roku gdy reprezentacja Włoch została pierwszym piłkarskim mistrzem świata z Europy. Na turnieju rozgrywanym u siebie Italia była bezkonkurencyjna. Wygrała wszystkie spotkania, a Giuseppe Meazza został wybrany najlepszym piłkarzem turnieju.

 

Cztery lata później z Peppe jako kapitanem Włosi obronili trofeum we Francji.

 

- Być może puściłem cztery gole, ale przynajmniej uratowałem ich życie – mówił po przegranym finale bramkarz reprezentacji Węgier.

 

Jak się bowiem okazała w przeddzień finału piłkarze reprezentacji Italii mieli dostać telegram od Benito Mussoliniego, który brzmiał: „Wygraj lub zgiń”.

 

Na tym mundialu Giuseppe strzelił tylko jednego gola – w meczu z Brazylią. Meazza zdobył go z rzutu karnego co w tym właśnie przypadku nie było łatwym zadaniem. Spodenki napastnika Italii się rozerwały i ten trzymając je lewą ręką wykonywał jedenastkę. Końcem końców Peppe pokonał bramkarza Canarinhos.

 

W 1939 roku Meazza zagrał ostatni mecz w barwach reprezentacji Italii, rok później odszedł z Interu. W czasach II wojny światowej grał dla Milanu, Juventusu i Varese, później zaliczył jeszcze epizod w Atalancie. W żadnym z tych klubów nie osiągał jednak sukcesów, choć w barwach Milanu zdołał strzelić bramkę Interowi w ramach spotkania derbowego. Nie było mu z tym łatwo, już przed meczem Peppino płakał w szatni czekając na początek spotkania.

 

W 1946 roku Meazza powrócił do drużyny Nerazzurrich i po sezonie gry dla Interu zakończył karierę. Karierę wybitną okraszoną sukcesami. Giuseppe dwukrotnie był mistrzem świata, z Interem wygrał trzy mistrzostwa kraju. W 1930, 1938 i 1940 roku. W '39 zdobył ponadto Puchar Włoch. Trzykrotnie zdobywał koronę króla strzelców Serie A.

 

Po zawieszeniu butów na kołku Peppe próbował swoich sił w trenerce. Prowadził Atalantę, Inter, Pro Patrię, a nawet reprezentacje Italii. Jako jeden z pierwszych Włochów trenował zagraniczny klub – Beşiktaş. W trenerskiej karierze Giuseppe nie osiągał jednak sukcesów. Lepiej radził sobie w roli trenera młodzieży w Interze. To właśnie Giuseppe Meazza przekonał Sandro Mazzolę do podpisania kontraktu z drużyną Nerazzurrich.

 

Giuseppe Meazza zmarł w 1979 roku, w wieku 69 lat. Kilka miesięcy po jego śmierci Inter wyszedł z inicjatywą nazwania stadionu jego imieniem. Stadio Giuseppe Meazza...

Tagi:
udostępnij

Zobacz też

2016 - 2024. Podsumowanie ery Stevena Zhanga (11)

28.05
06:00

Mercato, czyli mieszane uczucia (33)

01.09
19:05

Komentarze (7)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
21.04.2013 o 18:19 przez Piotr1996
Piotr1996
Gdyby w naszym zespole grał teraz taki napastnik jak Giuseppe Meazza toIntermiałby jednego z najlepszych piłkarzy na świecie, może i nawet lepszego niż Messi :love: :flaga:
21.04.2013 o 12:13 przez Piotr1996r
Piotr1996r
W naszym zespole przydałby się bardzo taki napastnik jak Giuseppe Meazza Inter :D
18.04.2013 o 22:43 przez Michal_fci
Michal_fci
Jak człowiek chciałby grać dobrze na bombie ;P
17.04.2013 o 21:17 przez el_loco
el_loco
Czarson trafnie.
17.04.2013 o 18:02 przez TOOD
TOOD
Och teraz by się przydał.
17.04.2013 o 01:54 przez Gajdzik
Gajdzik
Forza Giuseppe !! :inter:
16.04.2013 o 23:19 przez Czarson
Czarson
Teraz znajdziemy w naszym skladzie wiecej pilkarzy, ktorzy powinni zajac sie sprzedaza owocy niz gra w pilke...

Shoutbox

Claudio 04.07.2026 23:26

Fabrizio Romano – W sprawie Chalobaha Inter jest na bardzo zaawansowanym etapie rozmów z jego agentami, zarówno co do kontraktu, jak i wynagrodzenia. Como nie prowadzi licytacji: nie składa kolejnych ofert i oczekuje odpowiedzi od zawodnika już w przyszłym tygodniu. Jeśli Chalobah zdecyduje się wyłącznie na Inter, Como wycofa się. W tej chwili Chalobah daje pierwszeństwo Interowi: Como powróciłoby do rozmów tylko wtedy, gdyby ta sytuacja uległa zmianie

ragnar 04.07.2026 23:18

Sarri, Leite, Stones,

HB 04.07.2026 23:16

francja 88% possession xd

ragnar 04.07.2026 23:16

Jest kilku fajnych graczy bez umowy, chociaż podejrzewam że kilku z nich są już dogadania i tylko czekają na koniec mś czy urlopu aby podpisać

Claudio 04.07.2026 23:10

Inter i Como myślą o Chalobahu. Pojawiło się nowe nazwiskow kontekście tych klubów - Davinson Sanchez. Stones chciałby kontynuować karierę w Serie A. Został zaoferowany Interowi.

Claudio 04.07.2026 23:06

FFP działa od razu

Jacenty 04.07.2026 23:02

Oni chyba dopiero od tego sezonu będą pod lupą, czyli w praktyce od 2027 roku

broda4991 04.07.2026 21:56

Tam podejrzewam baturina poleci na koniec okienka za gruby hajs bo było głośno że dużo chętnych.

matteoo 04.07.2026 21:45

A jak to jest z FPP że Como daje 60 za pazia 30 niby teraz za tego obronce i jeszcze kogos kupili, o głośnych sprzedażach nie słyszałem

Piotrek85 04.07.2026 21:44

Oczywiście jako zawodnik do rotacji.

Piotrek85 04.07.2026 21:43

Szkoda Ake. Poszedł za 8 mln do Fenerbahce. To grosze w tych czasach.

Claudio 04.07.2026 21:13

Wygryźli wielkiego Harrego!

Claudio 04.07.2026 21:12

Chalobach czy Stones są w kadrze Anglii na MŚ, więc ogórkami nie są.

Cyrax 04.07.2026 21:10

Zawsze można podpisać ponownie Acerbiego

Tifosinho 04.07.2026 21:10

Tomori na początku też nieźle wyglądał

rafalik93 04.07.2026 21:09

Como daje 35 Chelsea więc po chalobachu

Chuchu 04.07.2026 21:05

Smalling w Romie był bardzo dobry, Akanji u nas też fajnie wygląda

Chuchu 04.07.2026 21:04

Obrońcy z Premier League zazwyczaj fajnie sobie radzili w ostatnich latach w Serie A

broda4991 04.07.2026 20:56

Byle nie Za 40 mln

broda4991 04.07.2026 20:56

Ja uważam że czalobach to będzie dobry transfer. On w czelsi fajnie sobie radził. W słabszej lidze powinien być jeszcze lepszy.

Archiwum shoutboxa

Publicystyka

Stajnia Ausiliasza (20)

02.04
19:37

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    38

    87

  • 2

    Napoli

    38

    76

  • 3

    Roma

    38

    73

  • 4

    Como 1907

    38

    71

  • 5

    Milan

    38

    70

  • 6

    Juventus

    38

    69

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29521

Liczba newsów: 53387

Liczba komentarzy: 626166

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

8x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się