Rozpoczyna się nowy rozdział w historii Ivana Provedela i spełnienie marzenia, które dojrzewało przez lata. Włoski bramkarz oficjalnie został zawodnikiem Interu, a po transferze z Lazio po raz pierwszy udzielił wywiadu klubowej telewizji Inter TV. Urodzony w 1994 roku golkiper dołącza do Nerazzurrich po czterech sezonach spędzonych w rzymskim klubie.
Ivan, witamy w Interze! Jakie uczucia towarzyszą ci w pierwszym dniu jako zawodnik Nerazzurrich?
- Trudno opisać to słowami. Jestem po prostu bardzo szczęśliwy, że tutaj jestem.
Dołączasz do drużyny, która w poprzednim sezonie zdobyła Puchar Włoch i teraz będzie walczyć o obronę mistrzostwa Serie A. Jak bardzo motywujące jest to wyzwanie?
- To niezwykle ekscytujące wyzwanie. Utrzymanie się na szczycie nigdy nie jest łatwe, ale jednocześnie jest to najbardziej satysfakcjonująca rzecz. Jestem tutaj, aby pomóc drużynie osiągać nasze cele.
W Interze spotkasz kolegów z reprezentacji Włoch, a także zawodników, przeciwko którym wcześniej rywalizowałeś. Jakie są twoje pierwsze wrażenia dotyczące zespołu i Cristiana Chivu?
- Wszyscy mają niesamowitą mentalność. Gdyby było inaczej, nie osiągnęliby tego wszystkiego, co udało im się osiągnąć, w tym zdobycia dwóch trofeów w poprzednim sezonie. Jestem przekonany, że trener również ma takie podejście. Wkrótce będę miał okazję go poznać i już nie mogę się doczekać spotkania z całą drużyną oraz nauki od tych zawodników.
Od lat kibicujesz Interowi, a jednym z twoich idoli był Francesco Toldo. To prawda?
- Zostałem kibicem Interu i zapragnąłem zostać bramkarzem właśnie po tym, jak oglądałem jego grę. Dlatego zawsze czułem z nim szczególną więź.
Toldo powiedział o tobie, że jesteś bardzo zdeterminowanym bramkarzem, który potrafi zachować spokój w najważniejszych momentach. Zgadzasz się z takim opisem?
- Jestem bardzo wdzięczny za takie słowa. Zawsze staram się dawać z siebie wszystko, zachowując spokój i opanowanie. Mam nadzieję, że dzięki temu potrafię również przekazać pewność siebie swoim kolegom z drużyny. To jest coś, nad czym zawsze pracuję. Bardzo się cieszę, że Francesco tak mnie postrzega.
W swojej karierze osiągnąłeś już wiele. Jesteś uważany za nowoczesnego bramkarza, dobrze grającego nogami – między innymi dlatego, że na początku kariery występowałeś jako napastnik. W jakich elementach najbardziej się rozwinąłeś i co możesz dać Interowi?
- Z biegiem lat człowiek dojrzewa i zaczyna lepiej rozumieć, czego drużyna oczekuje od niego na boisku. Ja skupiam się przede wszystkim na tym, aby zawsze dawać z siebie maksimum, kiedy tylko trener mnie potrzebuje. Mam nadzieję, że mój wkład pomoże zespołowi osiągać dobre wyniki.
W swojej karierze zdobyłeś również dwie bramki głową. Czy to pokazuje coś na temat twojej mentalności?
- Kiedy pod koniec meczu przegrywasz, a przed tobą jest ostatni rzut rożny, musisz spróbować. Kilka razy ruszyłem wtedy w pole karne i dwukrotnie udało się zdobyć bramkę. Mam jednak nadzieję, że w Interze nie będzie już takiej potrzeby, bo będzie to oznaczało, że wcześniej zapewniliśmy sobie korzystny wynik.
Na koniec – jaka jest twoja wiadomość dla kibiców Nerazzurrich?
- Pierwsze słowa, jakie chcę powiedzieć, to: Forza Inter! Każdego dnia będę dawał z siebie wszystko, aby udowodnić, że zasługuję na noszenie tych barw.
Komentarze (6)
Martinez gdy gra to nie zawodzi, ale czy udźwignie pierwszy skład na stałe sczerze wątpię.
Provedel to konkretny bramkarz z doświadczeniem, Włoch, niedoceniany może dlatego, że jest spokojny i wyważony emocjonalnie.