Porażka na zakończenie sezonu (36)
W meczu kończącym sezon 2015/16 Sassuolo pokonało Inter rezultatem 3-1. Bramki dla gospodarzy zdobywali dwukrotnie Politano oraz Pellegrini. Dla Interu honorowe trafienie zaliczył Rodrigo Palacio.
Inter już na początku spotkania mógł objąć prowadzenie. W 3. minucie do siatki trafił Stefan Jovetic, ale sędzia słusznie dopatrzył się pozycji spalonej. Więcej szczęścia w pierwszych minutach miała ekipa Neroverdich. W 6. minucie nieumiejętnie akcję rywali próbowali przerwać Jesus oraz Brozovic, piłka trafiła pod nogi Politano, który bez zastanowienia uderzył na bramkę. Futbolówka odbiła się jeszcze od Murillo i przekroczyła linię bramkową obok kompletnie zmylonego Carrizo. Następnie przez kilkanaście minut tempo meczu spadło i gra toczyła się w środku pola. Widoczny był brak zaangażowania piłkarzy Nerazzurrich, którzy bardzo wolno i niezdarnie rozgrywali piłkę. Wykorzystali to zawodnicy trenera Di Francesco. Po dobrej zespołowej akcji w 26. minucie do bramki trafił Pellegrini i tym samym podwyższył wynik na 2-0. Po tej sytuacji obudzili się nieco podopieczni Roberto Manciniego, a próby ataków starał się napędzać Jovetic. Dwie minuty po stracie gola bardzo groźnym strzałem głową popisał się Eder, jednak Consigli sparował piłkę do boku. Chwilę później najlepszą sytuację Interu zmarnował Jovetic, kiedy to w sytuacji sam na sam zatrzymał go włoski bramkarz. Goście przycisnęli, czego owocem było kontaktowe trafienie Palacio w 32. minucie meczu. Nerazzurri starali się doprowadzić do wyrównania, a dobrymi zagraniami i dryblingami popisywał się Jovetic. Pomimo dobrej gry, to gospodarze ponownie wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Bierność w obronie Tellesa wykorzystał Politano, który główką pokonał bezradnego Carrizo.
Druga połowa w zdecydowanie większej części nie obfitowała w emocje. Być może miało to związek z tym, co stało się zaraz po wznowieniu gry. W 46. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Inter piłkę do siatki skierował Danilo D'Ambrosio, lecz sędzia dopatrzył się w tej sytuacji niesłusznego spalonego i nie wskazał na środek boiska, lecz nakazał wznowić grę od bramki. Od 59. minuty Nerazzurri musieli sobie radzić w dziesiątkę. Za faul oraz dyskusje z arbitrem po raz trzeci w tym sezonie z boiska wyrzucony został Jeison Murillo. Po tej sytuacji goście odpuścili, a i gospodarze nie kwapili się do szaleńczych ataków. W końcowym fragmencie spotkania Roberto Mancini dał szansę debiutu dwójce młodych zawodników z Primavery Interu. W bramce Juana Pablo Carrizo zmienił Ionut Radu, a kilka minut później na boisku zameldował się Fabio Della Giovanna, który zastąpił Rodrigo Palacio. W ostatnich minutach nic ciekawego już się nie wydarzyło i ostatecznie Nerazzurri z Mapei Stadium wyjadą na tarczy.
Sassuolo (4-3-3): 47 Consigli; 23 Gazzola, 28 Cannavaro, 15 Acerbi, 13 Peluso; 6 Pellegrini (74', 7 Missiroli), 4 Magnanelli, 32 Duncan; 16 Politano (80', 8 Biondini), 92 Defrel (51', 9 Falcinelli), 17 Sansone
Trener: Eusebio Di Francesco
Inter (4-3-3): 30 Carrizo (72', 98 Radu); 33 D'Ambrosio, 24 Murillo, 5 Jesus, 12 Telles; 77 Brozovic, 83 Melo, 7 Kondogbia (70', 55 Nagatomo); 8 Palacio (81', 28 Della Giovanna), 23 Eder, 10 Jovetic
Trener: Roberto Mancini
Bramki: 6' Politano, 26' Pellegrini, 39, Politano - 32' Palacio
Żółte kartki: Magnanelli, Duncan, Cannavaro - Telles, Murillo, Brozovic, Jesus
Czerwone kartki: Murillo
Komentarze (36)
lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.
Patrzec na tabele mozna stwierdzic tylko jedno blizej Interowi do srodka tabeli niz do czolowki . i to wszystko ze wzmocnionym skladem. Nastepny sezon bedzie podobny bo tam nie ma druzyny.
Zero zaangażowania, bramki stracone "z dupy", oczywiście że piłkarze również są odpowiedzialni za wyniki, ale trener też odgrywa bardzo ważną rolę, a Mancio nie jest ani dobrym motywatorem, ani taktykiem, widać gołym okiem, że się chłop pogubił w swoich klockach!
nie no, co ja opowiadam przecież jego nigdy nie wywala :/
AŁ POGRAĆ XDDD Ta parszywa menda musi odejść jak najszybciej, a jeśli nie odejdzie to kolejny sezon będzie wyglądał podobnie. Jesteśmy skończeni, leje nas każdy.
SZTYWNO ZAWSZE ELEGANCKO
Klopp przed meczem z Chelsea poweidział, że mimo iż grają o pietruszkę a czeka ich finał LE wystawi najlepszy skład jaki ma bo miliony kibiców oglądają Liverpool i nie mógłby im tego zrobić żeby oglądali jakiś 2-gi garnitur i to jest trener a nie stary idiota Mancini tak idiota gramy o pietruszke a skłąd pełen drwali/nieudaczników żadnego juniora i jeszcze wysoka porażka, no ale wiadomo to nie jego wina skąd on mógł wiedzieć, że Palacio nie ma szybkości na poziomie Serie A, że JJ kryje przeciwników na radar, a Carizzo broni gorzej niż ręcznik zawieszony na poprzeczce. Biedny Mancini on chciał przecież dobrze nie
Zmarnował okazje na przetestowanie nowych zwodników i wariantów skoro to mecz o nic i w dodatku go przegrał Gdzie był Manaj
Lepiej dać grać 2-óm super strzelcom grać co zdobywają 1 gol na runde zamiast ogrywać młodego i to jest dobry trener
Bitch Please
**, ale to nie wina trenera. Zawsze ktoś inny jest winny (głównie Jovetic, jego myślenie lub kontuzjogenność), albo coś,... ale Mancini jest zajebisty. Betonu nie poruszycie.
Kompro z Sasuolo spoko
Kiedy ci idioci na stanowiskach menadżerów zrozumieją, że JJ= zgubione krycie Stoper który gra na takim poziomie powinien występować w 1 lidze Polskiej bez kitu da mnie to jest skandal, że ktoś kto zawala nam każdy mecz swoimi błędami występuje wgl w Interze o 1 składzie nie mówię bo (kapitana Ranochii/Nagatomo to nawet szkoda komentować).
