Yann Sommer udzielił pierwszego wywiadu jako zawodnik Club Brugge. W rozmowie z oficjalnymi mediami belgijskiego klubu były bramkarz Interu wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na przeprowadzkę do Belgii.
– Było wiele powodów, dla których wybrałem Club Brugge. Odbyłem bardzo dobre rozmowy z władzami klubu i zarządem. Ostatecznie jednak zawsze liczy się przeczucie. Przyjechałem tutaj, zobaczyłem ośrodek treningowy, obejrzałem kilka wcześniejszych meczów i poznałem styl gry zespołu. Miałem również bardzo dobrą rozmowę z trenerem. Wtedy poczułem, że to właściwy krok. Tutaj są idealne warunki, aby dobrze pracować, rozwijać się i rozegrać udany sezon. Cieszę się, że tu jestem – powiedział Szwajcar.
37-latek ma już za sobą pierwsze treningi z nową drużyną.
– Na początku najważniejsze jest poznanie nowego otoczenia – atmosfery, szatni i całego zespołu. Jednocześnie staram się dzielić swoim doświadczeniem i pomagać kolegom, jeśli tylko mogę. Moim głównym celem jest jednak po prostu być dobrym bramkarzem dla Club Brugge – dodał.
„Nadal chcę się rozwijać”
Mimo 37 lat Sommer nie zamierza zwalniać tempa i podkreśla, że wciąż czerpie ogromną radość z gry.
– Od zawsze powtarzałem sobie, że chcę dać z siebie wszystko, ponieważ wiem, że kiedyś moja kariera się skończy i rozpocznie się nowy etap życia. Dlatego chcę wykorzystać każdą chwilę w piłce nożnej. Nadal chcę się rozwijać, poprawiać nawet najmniejsze detale. Po 37 latach wciąż uwielbiam być bramkarzem – przyznał.
„Kibice Brugge robią ogromne wrażenie”
Nowy golkiper Club Brugge zwrócił się także do kibiców swojego nowego zespołu.
– Uwielbiam żywiołowych kibiców. To jedna z najpiękniejszych rzeczy w piłce. Doświadczyłem tego zarówno we Włoszech, jak i w Niemczech. Z tego, co widziałem do tej pory, fani Club Brugge są fantastyczni. Na stadionie panuje niesamowita atmosfera i energia, która naprawdę napędza drużynę. Było to doskonale widać także podczas meczów Ligi Mistrzów – stwierdził.
Na zakończenie Sommer jasno określił cele na najbliższy sezon.
– Będę zadowolony, jeśli zdobędziemy mistrzostwo lub dwa trofea i zaliczymy udany występ w Lidze Mistrzów. Zawsze jednak wolę myśleć krok po kroku i rozwijać się w trakcie sezonu. Na końcu i tak najważniejsze są trofea.
Komentarze (3)