Tullio Tinti spotkał się dzisiaj z działaczami Interu, aby porozmawiać o swoich klientach. Po wyjściu z siedziby klubu, agent rozmawiał z dziennikarzami FCInter1908.
Czy można jasno stwierdzić, że pomimo zainteresowania innych klubów, takich jak na przykład Barcelona, Bastoni pozostanie w Interze?
- Jest zawodnikiem Interu, ma ważny kontrakt i na pewno zostanie. Chociaż w piłce nożnej wszystko może się zdarzyć...
Czy cieszyło go zainteresowanie innych klubów?
- Takim zawodnikiem interesują się wszystkie topowe kluby, to nie problem. On jednak jest bardzo szczęśliwy w Interze, chociaż w życiu nigdy nic nie wiadomo. Inter to praktycznie jego dom.
To był specyficzny sezon, ale wydaje się, że więź z kibicami jeszcze bardziej się umocniła...
- Wszystko było moim zdaniem wyolbrzymione. To coś tak absurdalnego, że nie chcę nawet do tego wracać. Były pewne problemy, ale jest bardzo silny mentalnie. Zachowuje spokój i wszystkie kłopoty po nim spłynęły.
Wydaje się, że ma dobre relacje ze wszystkimi...
- Tak, z tego co wiem to też zasługa trenera, chociaż ja nie wchodzę do szatni.
Czy w przypadku Darmiana, którego kontrakt wygasa, możliwa jest nowa przygoda w Serie A?
- Tak, to możliwe. Musi jeszcze zrozumieć, co chce zrobić. Zobaczymy — jesteśmy teraz w okresie zmian trenerów i dyrektorów sportowego, rynek transferowy jeszcze tak naprawdę się nie rozpoczął, choć pewne transfery już się wydarzyły. Jest dużo pracy i chcemy pracować, nie chcemy jechać na wakacje.
Dlaczego był pan w siedzibie klubu, jeśli nie chodziło o Bastoniego?
- Żeby spotkać się z Marottą, który był moim prezesem w Varese. Ja byłem kapitanem, on prezesem i od czasu do czasu się kontaktujemy. Przyjechałem się po prostu z nim przywitać. Nie wierzycie? No cóż, ale to prawda...
Czyli Bastoni zostaje?
- Tak, ale powiedziałem to już wcześniej.
Komentarze (5)
W sumie i tak nie mieli kasy więc szanse były marne.
Jego miejsce jest w Interze.