Felietony

Wspaniały byłeś, 2021 roku (felieton) (2)

Autor:
Źródło: inf. własna
9 miesięcy temu
1456
2

Nie chce mi się sprawdzać i liczyć, ile dokładnie minut minęło od maja 2011 roku do momentu, w którym Samir Handanovic uniósł w górę puchar za zdobycie Scudetto. Odmierzający ten czas zegar zdążył się już solidnie zakurzyć. Na szczęście Nerazzurrim udało się rozpracować jego mechanizm i wyjąć z niego baterie. Zegar przestał działać, a do klubowej gabloty wreszcie trafiło najcenniejsze na Półwyspie Apenińskim trofeum - puchar za zdobycie Scudetto.

 

Sukces (nie)oczekiwany

Przenieśmy się na chwilę w czasie. Dokładnie o rok wstecz. Koniec grudnia 2020 roku. Byliśmy wtedy w bardzo mieszanych nastrojach. Z jednej strony była forma drużyny w Serie A, która z każdym meczem rosła, dzięki czemu strata do liderującego Milanu nie była zbyt duża, a Nerazzurri zdołali wygrać wszystkie mecze w ostatnim miesiącu tamtego roku. Wszyscy jednak mieli jeszcze świeżo w pamięci ogromną kompromitację w fazie grupowej Ligi Mistrzów i brak wyjścia z grupy do dalszej fazy gier. Towarzyszyła nam złość pomieszana z dużym rozgoryczeniem, a Inter był na ustach całej piłkarskiej Europy. Szkoda tylko, że z tak negatywnego powodu.

Duża część fanatyków żądała głowy Antonio Conte, który kolejny raz skompromitował się w europejskich rozgrywkach. Atmosfera wokół włoskiego szkoleniowca bardzo zgęstniała i tylko realna walka o Scudetto mogła poprawić ocenę trenera. Tym bardziej, że przegrany wcześniej finał Ligi Europy i trofeum, które było na wyciągnięcie ręki spotęgowały i tak wielką już tęsknotę za sukcesami. Antonio Conte przyszedł do klubu z misją powrotu na włoski szczyt i powoli zaczynały kończyć się wymówki. Jako kibice w 2021 rok wchodziliśmy z jasnym i czytelnym przekazem – Scudetto ma być teraz.

Początek roku dał nam radość z okazji zwycięstwa nad Juventusem. Fantastyczna partia przeciwko cieniującemu mistrzowi wlała w czarno-niebieskie serca ogromną nadzieję, która tuż potem została zachwiana remisem nad słabym i brzydko grającym Udinese. Wątpliwości, z którymi wchodziliśmy w rundę rewanżową sezonu 2020/21 zostały rozwiane przez nakręcającą się z każdym meczem drużynę. Maszyna wpadła w odpowiednie tryby i nawet zła sytuacja finansowa klubu nie przeszkodziła zespołowi w dążeniu do celu. Bańka stworzona przez Conte i cały sztab szkoleniowy zaczęła przynosić oczekiwany efekt. Nerazzurri stali się nie do zatrzymania, a drużyna niesiona wielkimi zwycięstwami nad Milanem i Lazio powiększała swoją przewagę nad ligowym peletonem. Puchar za Scudetto zaczął gdzieś tam pojawiać się na horyzoncie i z każdą kolejną ligową wygraną jego obraz stawał się coraz bardziej wyraźny.

Mimo wszystko nie dowierzaliśmy. Inter na szczycie? Inter pewnym krokiem zmierzający po tytuł? Inter niewykolejający się w kluczowym momencie i dzięki cynicznym zwycięstwom zwiększający przewagę nad resztą? Abstrakcja. Nauczeni doświadczeniami poprzednich lat i odzwyczajeni od sukcesów, chyba po prostu w jakimś stopniu straciliśmy wiarę w ten klub, który w pewnych sytuacjach wyglądał na taki, na który jakiś szaman rzucił w odwecie klątwę. 2 maja wszystkie niepewności zniknęły za ostatnim zakrętem. Droga do tytułu dobiegła końca. Inter będący na ostatniej prostej mógł w końcu przywitać się z pucharem. Kibice w Mediolanie rozpoczęli świętowanie, a Piazza Duomo ponownie stało się czarno-niebieskie.

 

 

Lato (nie)spokojne

Inter nie pozostałby Interem, gdyby nie wprowadził swoich kibiców w stan złości i frustracji. Nawet po osiągnieciu takiego sukcesu. Lato w czarno-niebieskiej Mediolanu choć upalne i przepełnione upojną radością z wielkiego zwycięstwa, nie było spokojne. Lawinę po wejściu na wysoki szczyt podciął już kilka dni po wzniesieniu pucharu Antonio Conte. Brak wspólnej wizji i finansowe problemy klubu sprawiły, że włoski trener nie chciał swoim nazwiskiem firmować kolejnego sezonu, który mógł okazać się zgoła odmienny od poprzedniego. Conte odszedł w wielkiej chwale i w stylu, którego większość nas chyba się spodziewała. Przecież mało kto wyobrażał sobie jego długotrwałą pracę w ekipie Nerazzurrich. Bacząc na doświadczenie ubiegłych lat, pomiędzy utytułowanym trenerem, a długotrwałym projektem zdecydowanie nie można postawić znaku równości.

Conte odszedł, z klubem pożegnali się też sprzedany w celu ratowania finansów Achraf Hakimi oraz Romelu Lukaku, który w sierpniu przypomniał sobie o wielkiej miłości, jaką od dawna czuje do Chelsea. Wielkie zawirowania oraz pojawiające się zewsząd informacje o katastrofalnym stanie finansów sprawiły, że w pewnym momencie zamiast celebrować Scudetto, zaczęliśmy martwić się i roztaczać wizje o powrocie klubu w niższe rejony tabeli. To, co zostało mozolnie odbudowane w ostatnich latach przez Suning, miało zostać z powodu problemów tego samego Suning spektakularnie zniszczone. Czarne wizje skutecznie przesłoniły majowe wydarzenia i świętowanie. Rozśpiewane ulice Mediolanu odeszły w niepamięć, a Inter ponownie znalazł się na ostrym zakręcie. Na szczęście ręce na kierownicy trzymali wspólnie Beppe Marotta, Piero Ausiliio i Alessandro Antonello. Zespół dyrektorów będących mistrzami w swoim fachu nie dopuścił do upadku Nerazzurrich w przepaść, który groził tuż po zejściu ze szczytu. Chwiejący się kolos wszedł w nowy sezon przy dużej niepewności kibiców, a wszelacy eksperci od samego początku wieszczyli rychły koniec obecności czarno-niebieskich na ligowym szczycie.

 

 

Przemiana (nie)spodziewana

Bojowego zadania prowadzenia mistrzowskiego zespołu podjął się Simone Inzaghi. Człowiek odważny, ale niemający jeszcze doświadczenia pracy pod taką presją, jaka panuje w klubie ze ścisłej czołówki. Wszedł do drużyny nasyconej mistrzostwem, osieroconej odejściem swojego wodza. Objął w posiadanie mechanizm, z którego wyjęto kilka kluczowych elementów. Pomimo tego podjął się największego wyzwania w swojej karierze. Inzaghi od początku chciał nadać drużynie swój charakter i styl. Mimo stosowania takiego samego ustawienia co poprzednik, gra zaczęła wyglądać inaczej. Oczywiście początki nie były łatwe i pojawiły się trudności. Z czasem gra zaczęła nabierać jednak ultraofensywnego wyrazu, a problemy z defensywą, z którymi borykała się drużyna na początku sezonu, odeszły w niepamięć. Inter znów zaczął stawać się maszyną, która nie ma litości dla nikogo, kto stanie na jej drodze.

Momentem przełomowym tego procesu było z pewnością zwycięstwo nad liderującym wówczas Napoli, które tchnęło w drużynę ogromną wiarę we własne możliwości. Wcześniej przecież gry z topowymi rywalami nie kończyły się zwycięstwami, a trenerowi zarzucano to, że jego zespół nie potrafi wygrać pomimo prowadzenia w meczu. Inzaghi dał również kibicom coś, czego nie był w stanie zapewnić Conte. Pomimo początkowych trudności, Nerazzurri zdołali wyjść z grupy w Lidze Mistrzów. Inter zameldował się w wiosennych zmaganiach Champions League po dziesięciu latach przerwy.

Inter w końcówce roku grał pięknie, widowiskowo i niemal bezbłędnie. Inzaghi stworzył potwora, który w listopadzie i grudniu zdołał odrobić siedmiopunktową stratę do Napoli i Milanu. Nerazzurri ten wspaniały rok kończą na szczycie tabeli i teraz to reszta stawki musi martwić się pogonią za rozpoczynającym samotną ucieczkę liderem. Nie pamiętam, kiedy z większą przyjemnością siadałem do meczów czarno-niebieskich. Liczę na to, że wraz z nowym rokiem nie ulegnie to zmianie. Jeden mistrzowski tytuł nie zaspokoił aspiracji tifosich. Wkrótce do odkurzonej gabloty Nerazzurri mogą dołożyć kolejny łup – Superpuchar. Każdy spogląda jednak w innym kierunku. Druga gwiazda nad klubowym herbem zaczęła być coraz bardziej widoczna na horyzoncie.

W nowy rok wchodzimy z rozbudzonymi nadziejami i apetytami. Jeśli na początku sezonu celem mógł być sam awans do Ligi Mistrzów, teraz po udowodnieniu kapitalnej formy nikt nie wybaczy Nerazzurrim wypuszczenia z rąk pucharu. Droga do jego zdobycia nadal pozostaje bardzo długa i kręta, ale oczami wyobraźni gdzieś tam widzimy już cieszącą się drużynę na wypełnionym kibicami Meazza. I właśnie takiego widoku sobie i Wam życzę. Oby 2022 był jeszcze wspanialszy, niż poprzedni.

 

 

udostępnij

Zobacz też

Od niedoszłego policjanta z "kartoflisk" do spadkobiercy Brehme (6)

29.01
17:00

Lucien Agoume - jak zapracował na nominację do nagrody Golden Boy (9)

02.08
10:09

Komentarze (2)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
01.01.2022 o 14:52 przez tytusek25
+2
tytusek25
Mało jest klubów, którymi nie zachwiałyby zmiany a mówiąc wprost ciosy jakich doświadczyliśmy w te lato .Zdecydowanie jeszcze mniej jest takich ,które przekułyby je w sukces. Moim zdaniem letni pit stop w wykonaniu naszego CEO był absolutnie g-e-n-i-a-l-n-y. Wszystko wypaliło. Podano tlen naszym finansom, .Na ławce trenerskiej wymuszony królewski gambit i zamieniliśmy dobre na lepsze ,piłkarsko straciliśmy 2 filary+światowej klasy Erikssena ,który w tym sezonie i tym stylu gry boje się myśleć co mógłby wyrabiać ale znowu cyk-myk i rozparcelowaliśmy nowe kapitalne działka dużo mniej przewidywalnie a siła rażenia wzrosła .Styl ewoluował w kierunku ochów i achów .Dominujemy bez kompleksów, stwarzając mnóstwo sytuacji .Koniec końców na kolejkę przed końcem rozgrywek grupowych CL po dekadzie wstydu mamy pewny awans.
Należy pamiętać w jakiej niesprzyjającej sytuacji przyszło temu klubowi sprostać tym wyzwaniom ,mimo to w gablocie przybyło scudetto. Jak dla mnie pełne chapeau bas za rok 2021.
31.12.2021 o 11:44 przez Gajdzik
+3
Gajdzik
Lepsze, gorsze momenty, ale ogólnie to był dobry rok i nic nie stoi na przeszkodzie żeby 2022 był jeszcze lepszy. Forza Inter! 🖤💙

Shoutbox

Adriano_forever 29.09.2022 22:26

sb trup

Adriano_forever 29.09.2022 22:21

nie widać żeby dostał

Dzonyy 29.09.2022 21:59

xD

Skepta 29.09.2022 21:54

misiek usadzony na pisde na miescie, pekniety oczodol, oko uszkodzone i zerwane wiezadlo w kolanie xddddddd

Endru 29.09.2022 21:36

:lol:

Endru 29.09.2022 21:36

lol:

Endru 29.09.2022 21:36

VVujek 29.09.2022 20:06 Thohir wróć

KaraJunior 29.09.2022 20:46

nie , no bez jaj - ten czas Thohira to akurat chyba najczarniejszy okres w życiu kibica Interu

VVujek 29.09.2022 20:06

Thohir wróć

pablo77 29.09.2022 19:20

xD

ZnawcaCalcio 29.09.2022 17:27

RB Lipsk i RB Salzburg lubią to

ZnawcaCalcio 29.09.2022 17:26

Seba 29.09.2022 15:41 Jeden właściciel nie może mieć dwóch klubow w LM

HB 29.09.2022 16:08

dopóki*

Luki165 29.09.2022 15:41

no do póki Aston Villa tam nie awansuje

Seba 29.09.2022 15:41

Jeden właściciel nie może mieć dwóch klubow w LM

Luki165 29.09.2022 15:41

w sumie to ten ich koszykarz czyli Giannis był przecież na jakims meczu czy cos

Seba 29.09.2022 15:40

Dopóki Aston Villa nie gra w LM, to nie koliduje to z niczym

Luki165 29.09.2022 15:39

tylko dziwne bo oni są właścicielami albo maja jakies udziały w Aston Villi

Archiwum shoutboxa

Sonda

Kto był najlepszy w starciu z Udinese?

Polls answer

Publicystyka

Portret beniaminka - US Lecce (3)

03.08
07:00

Lucien Agoume - jak zapracował na nominację do nagrody Golden Boy (9)

02.08
10:09
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Napoli

    Napoli

    7

    17

  • 2

    Atalanta

    Atalanta

    7

    17

  • 3

    Udinese

    Udinese

    7

    16

  • 4

    Lazio

    Lazio

    7

    14

  • 5

    Milan

    Milan

    7

    14

  • 6

    Roma

    Roma

    7

    13

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Marko Arnautovic

    6

  • 2

    Ciro Immobile

    5

  • 3

    Khvicha Kvaratskhelia

    4

  • 4

    Dusan Vlahovic

    4

  • 5

    Beto

    4

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 27563

Liczba newsów: 43489

Liczba komentarzy: 520320

Użytkownicy online: 2 (iss84, Borden) oraz 12 gości

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

19x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

8x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się