Josep Martínez otrzymał kolejne powołanie do reprezentacji Hiszpanii. Dla bramkarza Interu to kolejny ważny krok w karierze, a nie jej punkt docelowy, potwierdzający dotychczasowy rozwój zawodnika. Sergio Barila, agent 28-latka, nie kryje zadowolenia z decyzji selekcjonera. W rozmowie z FcInterNews podkreśla, że jego klient w pełni zasłużył na miejsce w kadrze.
Spodziewał się Pan tego powołania? Rozmawialiście o tym?
- Zawodnicy na tym poziomie muszą być gotowi na powołanie do reprezentacji w każdej chwili. Dostać się do kadry Hiszpanii jest bardzo trudno, ponieważ mówimy o aktualnych Mistrzach Świata, a poziom bramkarzy w tej reprezentacji jest niezwykle wysoki. Konkurencja jest ogromna. Skoro został powołany, oznacza to, że dobrze go znają i wiedzą, że może rywalizować z najlepszymi. Wcześniej występował już w młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii, a także zaliczył jeden występ w seniorskiej kadrze.
Obecnie jest podstawowym bramkarzem Interu. Oznacza to, że należy do ścisłej światowej czołówki, ale również musi umieć radzić sobie z presją. Pepo potrafi to robić?
- Od bardzo dawna znajduje się w elicie światowego futbolu, a osiągnięcie tego poziomu jest niezwykle trudne. Nie dochodzi się tak wysoko bez odpowiedniego przygotowania, dlatego jest w pełni gotowy, aby pełnić rolę bramkarza Interu.
W meczu z Realem Madryt popisał się niesamowitymi interwencjami, ale popełnił również błąd, po którym Inter stracił gola.
- Nie ma bramkarza najwyższego poziomu, który w swojej karierze nie popełniłby błędów. Każdy kibic piłki nożnej potrafiłby wymienić najlepszych bramkarzy z przeszłości i teraźniejszości i wszyscy z nich popełniali błędy. To pozycja, na której pomyłki są najbardziej widoczne i najsurowiej oceniane. Bramkarze przyzwyczajają się do tego już od najmłodszych lat i żyją z tym od początku swojej kariery.
Czy w Interze istnieje sportowa rywalizacja z Ivanem Provedelem?
- Josep zawsze mierzył się z konkurencją. To coś dobrego dla zespołu. Inter jest jednym z najważniejszych klubów w Europie, dlatego jego zawodnicy zawsze będą musieli rywalizować o miejsce w składzie.
Komentarze (1)
Nie mam zamiaru go krytykować, dopiero co zaczął grać w pierwszym składzie, ale nie zazdroszczę Chivu sytuacji z ustawieniem bramki.