Miniony tydzień był dla Hakana Calhanoglu wyjątkowo udany – od awansu reprezentacji Turcji na Mistrzostwa Świata po efektowną bramkę zdobytą dla Interu w zwycięskim meczu z Romą. Pomocnik wydaje się wracać do optymalnej formy po problemach zdrowotnych i słabszym okresie, dlatego ponownie zaczęły pojawiać się pytania o jego przyszłość.
Gazzetta.it przypomina, że obecny kontrakt zawodnika obowiązuje do 2027 roku. Już latem ubiegłego roku tureckie kluby intensywnie interesowały się Calhanoglu niemal do końca okna transferowego, a sam piłkarz nigdy nie ukrywał, że perspektywa powrotu do ojczyzny ma dla niego znaczenie.
Na dziś temat przedłużenia umowy z Interem pozostaje nierozstrzygnięty. Wpływ mają na to zarówno wiek zawodnika – 32 lata – jak i wysokość wynagrodzenia, które czyni go trzecim najlepiej opłacanym piłkarzem w kadrze Nerazzurrich, po Lautaro Martinezie i Nicolo Barelli.
Rozmowy w sprawie nowego kontraktu zostały odłożone na koniec sezonu. Na ten moment pewne jest jedynie to, że Inter nie chce dopuścić do sytuacji, w której straci zawodnika bez żadnego zwrotu finansowego. Z tego względu nadchodzące lato może być ostatnim momentem, by ewentualnie rozważyć transfer przynoszący klubowi konkretny zysk. Na razie jednak priorytet pozostaje niezmienny: zakończyć sezon jak najlepiej, a dopiero później podjąć wszystkie decyzje dotyczące przyszłości zawodnika.
Komentarze (6)
jak ma odejść za psi pieniądz to lepiej aby został na kolejne np 2 sezony
jak można oczekiwać zwrotu finansowego skoro zapłaciło się zero? (pomijam marże agentów)