Ponad miesiąc po zakończeniu sezonu 2025/26, zakończonego dubletem, Inter oficjalnie rozpoczął przygotowania do nowych rozgrywek. Podczas konferencji prasowej w centrum treningowym w Appiano Gentile trener Cristian Chivu mówił o motywacji, celach na nadchodzący sezon, sytuacji kadrowej oraz planach dotyczących młodych zawodników.
O motywacji przed nowym sezonem
– Motywacja jest najważniejsza. Musimy ją na nowo odnaleźć i znaleźć w sobie coś więcej, bo entuzjazmu i ambicji nigdy za wiele. Poprzedni sezon był wyjątkowy, ale nie chcemy na tym poprzestać. Chcemy powtórzyć to, co osiągnęliśmy.
Czy czuje się mocniejszy po pierwszym sezonie?
– Mam już za sobą ponad 50 meczów w Serie A. Jak zawsze zrobię wszystko, by przekazać drużynie odpowiednią motywację, entuzjazm i wiarę. To niezbędne, jeśli chcemy walczyć o najwyższe cele i poprawić wyniki z poprzedniego sezonu.
O letnim oknie transferowym
– Mamy bardzo konkurencyjną kadrę i trzon zespołu, który od lat gra razem. Ci zawodnicy doskonale wiedzą, co oznacza noszenie koszulki Interu i co trzeba zrobić, by osiągać sukcesy. Wszystkie ruchy, których dokonaliśmy na rynku, wpisują się w naszą wizję drużyny i ambicje klubu.
O włoskich reprezentantach
– Wrócili w dobrym nastroju. Pracowaliśmy w małych grupach, przeprowadziliśmy testy i mogliśmy ponownie spotkać się przy wspólnym obiedzie. Wszyscy są zmotywowani i wypoczęci, a to bardzo dobry punkt wyjścia.
Co trzeba poprawić?
– Pożegnaliśmy piłkarzy, którzy zapisali się w historii Interu i odegrali ogromną rolę w naszych sukcesach. Możemy im tylko podziękować. Teraz mamy grupę, która łączy doświadczenie z młodością. Do pierwszego zespołu dołączyli także zawodnicy z Primavery i drużyn młodzieżowych. To nadal bardzo konkurencyjna kadra.
Czy Inter będzie grał podobnie jak w poprzednim sezonie?
– Jesteśmy ambitni, ale również elastyczni. Potrafimy dostosować się do przeciwnika i przebiegu meczu. Potrzebujemy intensywności, odwagi i żadnych wymówek. Zrobimy wszystko, by pozostać konkurencyjni.
Jak uniknąć samozadowolenia?
– Mamy piłkarzy przyzwyczajonych do wygrywania. Wiedzą, jak ważna jest dyscyplina mentalna i utrzymanie najwyższych standardów. Nadal jesteśmy głodni sukcesów, bo wszyscy wiemy, jak wyjątkowe jest zdobywanie trofeów.
O presji i rywalach
– Nigdy nie czułem, że muszę cokolwiek udowadniać poza byciem sobą i pomaganiem zawodnikom. Czuję ogromną odpowiedzialność. Każdy sezon zaczynam od zera, z pytaniami i wątpliwościami. Nie patrzymy na innych – skupiamy się na sobie i na tym, jak możemy się rozwijać. Nikogo się nie boję.
O Aleksandarze Stankoviciu
– Mam nadzieję, że przejdzie podobną drogę jak Pio Esposito. Znamy go bardzo dobrze z akademii. Odważnie wyjechał za granicę i rozegrał dwa świetne sezony w Lucernie i Club Brugge. Bardzo dojrzał i nie mogę się doczekać, aż zobaczę go na boisku.
O Lidze Mistrzów
– W piłce nie można mieć wszystkiego. Popełniliśmy błędy, ale wcześniej pokazaliśmy, że potrafimy rywalizować z każdym. Czasami dochodzi się do końca, czasami nie. Historia Interu uczy jednak, że zawsze trzeba walczyć o zwycięstwo we wszystkich rozgrywkach.
Co chciałby poprawić najbardziej?
– Chciałbym, żebyśmy byli odważniejsi i bardziej zdecydowani. Nie możemy zarządzać meczami z myślą o kolejnym spotkaniu. Każdy mecz wymaga maksymalnego skupienia. Musimy być najlepszą wersją siebie każdego dnia.
Czy nadal będzie grał systemem 3-5-2?
– W poprzednim sezonie często zmienialiśmy sposób bronienia i budowania akcji. Nie trzymaliśmy się sztywno jednego ustawienia. Wszystko zależy od przeciwnika i planu na mecz. Dla mnie elastyczność jest równie ważna jak sam system gry. To umiejętność dostosowania się wygrywa spotkania.
Więcej wątpliwości czy pewności?
– Żyję z wątpliwościami. To one pomagają mi się rozwijać i nie pozwalają osiąść na laurach. Tego lata nie myślałem o zdobytych trofeach, tylko o tym, co musimy zrobić w nadchodzącym sezonie. Mam ogromne zaufanie do tej grupy.
O młodych zawodnikach
– Obecnie trenuje z nami wielu młodych piłkarzy. Przed wyjazdem do Niemiec będziemy mieli jaśniejszy obraz sytuacji. Na razie w ataku mamy do dyspozycji Pio Esposito, Lavelliego, Topalovicia, Mosconiego i Iddrissou. Każdy dostanie swoją szansę. To dla nich świetna okazja do nauki od najlepszych.
Czy Pavard zostanie?
– Benjamin jest piłkarzem Interu. Wiemy, co wydarzyło się w poprzednim sezonie. Teraz wrócił i zobaczymy, jak będzie wyglądał podczas przygotowań. Dopiero później podejmiemy decyzję.
O roli Dioufa
– Mam nawet trochę szalony pomysł, by zrobić z niego skrzydłowego. Pokazał odwagę i świetne wejścia w pole karne. Nie chcę jednak odbierać mu pewności siebie na obecnej pozycji. To od nas zależy, czy przekonamy go do tej zmiany. Nadal będzie mógł występować również w środku pola, ale posiada cechy, których brakuje nam na skrzydłach.
O wsparciu klubu
– To nic nowego. W Interze od lat pracują ludzie z ogromnym doświadczeniem. Sukcesy ostatnich sezonów nie są dziełem przypadku. Od właścicieli, przez zarząd, aż po zawodników – wszyscy tworzą profesjonalne środowisko. A wsparcie naszych kibiców jest najlepszą nagrodą, jaką możemy otrzymać.
Komentarze (3)
W 3-5-2 to właśnie wahadła mają ogromne znaczenie i muszą być mocno obsadzone.
No i obrońców dwóch oczywiście.