Corsera - Przyszłość Josepa Martineza ciągle niewiadoma.
Po 19 meczach w ciągu dwóch lat, środowy finał przeciwko Lazio może być decydujący o "być albo nie być" Josepa Martineza w Interze.
Zawodnik już teraz poinformował klub, że nie zamierza zostawać w Mediolanie, jeśli jego sytuacja się nie zmieni i nie zacznie on częściej grać. Kandydatura Vicario jest nadal aktualna, choć ostatnio coraz częściej mówi się o tym, że wypromowanie Martineza na pierwszego bramkarza mogłoby pomóc zaoszczędzić Interowi około 20 mln euro (tyle kosztuje Vicario).
Josep Martinez ma jutro zagrać w finale Coppa Italia. Zawodnik jest w dobrej formie fizycznej i mentalnej i jeśli rozegra dobry mecz i dobrą końcówkę sezonu to ma szansę stać się pierwszym bramkarzem Interu.
Prasa zwraca też uwagę na powody małej ilości minut Hiszpana: zawodnik przechodził przez ciężki okres po wypadku z jego udziałem w którym była ofiara śmiertelna. Ponadto powodem małej ilości minut w tym sezonie miały być spóźnienia na treningi, przez które Chivu zdecydował się na powierzenie większej roli Sommerowi, który wydawał się być bardziej pewną opcją. Teraz jest jednak furtka do dalszej współpracy na linii Inter - Martinez, którą zawodnik powinien potwierdzić w najbliższych meczach.
a Inter pół realu.... po prostu się wymieńmy
Komentarze (16)
Co to znaczy, że spóźniał się na treningi i przez to dostawał mało minut? Spóźnił się dwa razy we wrześniu i przez to nie grał 'cały sezon'? Spóźniał się dwa razy w miesiącu? Cały czas się spóźnia?
Jak ktoś rzuca oskarżenie, ale brakuje nie tylko dowodów, ale choćby jakichkolwiek szczegółów, to zazwyczaj jest to typowy wysryw.
Co to znaczy, że spóźniał się na treningi i przez to dostawał mało minut? Spóźnił się dwa razy we wrześniu i przez to nie grał 'cały sezon'? Spóźniał się dwa razy w miesiącu? Cały czas się spóźnia?
Jak ktoś rzuca oskarżenie, ale brakuje nie tylko dowodów, ale choćby jakichkolwiek szczegółów, to zazwyczaj jest to typowy wysryw.
czy tak bez kontekstu?
https://x.com/i/status/2046710645345657004
Chivu coś tam zasugerował, ale tak naprawdę nic nie powiedział inspirując poniekąd powstawanie różnego rodzaju teorii.
To co powiedział Chivu może znaczyć cokolwiek.
Moim zdaniem jeśli jesteś rzetelnym dziennikarzem i masz takie 'insiderskie' newsy, to publikując je rzucasz więcej światła na sprawę.
Takie puszczenie w obieg pogłoski, że ktoś nie grał, bo spóźniał się na treningi, to typowy clickbait, który ma czytelnikowi zasugerować dużą skalę problemu.
Ogólnie też dziwne, że do tej pory nic o tym spóźnianiu się nie słyszeliśmy. Jak Nzola w Spezii spóźniał się na treningi, to głośno o tym było, a to przecież znacznie mniej przebojowy temat.
Te spóźnianie się było chyba głównym powodem dla którego jeszcze nie wywalczył sobie miejsca w bramce Interu.
No i ten wypadek nieszczęsny też miał pewnie wpływ na mental Martineza.
Bo gorszy od Sommera nie jest.