
Danilo D’Ambrosio, były obrońca Interu Mediolan i sześciokrotny reprezentant Włoch, zakończył karierę piłkarską w wieku 36 lat.
D’Ambrosio trafił do Interu w styczniu 2014 roku z Torino, w ostatnich dniach zimowego okienka transferowego, za kwotę 3,79 mln euro. W barwach Nerazzurrich wystąpił łącznie w 284 spotkaniach, zdobywając 21 goli i notując 25 asyst. Z klubem sięgnął po jedno Scudetto, dwa Puchary Włoch oraz dwa Superpuchary Włoch.
Jego ostatni mecz w koszulce Interu miał miejsce w finale Ligi Mistrzów w Stambule w czerwcu 2023 roku, gdy w końcowych minutach spotkania z Manchesterem City zastąpił Matteo Darmiana. Po zakończeniu sezonu 2022/23 odszedł jako wolny zawodnik i dołączył do Monzy, gdzie spędził ostatnie lata kariery.
Na Instagramie D’Ambrosio opublikował emocjonalny wpis, w którym podsumował swoje 20 lat w zawodowej piłce:
„Miałem 13 lat, kiedy wyjechałem z domu, by spełniać swoje marzenie. Zamieszkałem w internacie, w pojedynczym pokoju z łóżkiem i szafą. Obok mnie była sala mojego brata bliźniaka, Dario. Moi rodzice, widząc mój niepokój, powiedzieli mi: 'Jeśli nie czujesz się na siłach, wracamy razem do domu.'
Moja odpowiedź była natychmiastowa: 'Nie! Chcę zostać.'
Moje marzenie było silniejsze od wszystkich lęków i niepewności w tamtym czasie. Ile razy płakałem, bo czułem się samotny, ile nocy spędzałem w pokoju mojego brata, bo brakowało mi wszystkiego: rodziny, przyjaciół, dziadków.
Dziś, po tylu latach, czuję, że nadszedł moment, by się zatrzymać. To nie jest łatwe. Nigdy nie jest, gdy odchodzisz od czegoś, co kochałeś tak mocno. Piłka nożna nie była tylko moją profesją. Była moim domem, moją szkołą, moją tożsamością. Dziś żegnam nie tylko futbol na boisku. Żegnam chłopca, którym byłem, i witam mężczyznę, którym się stałem. Mężczyznę, który miał przywilej zamienić marzenie dziecka w rzeczywistość trwającą 20 lat.
Dziękuję każdej drużynie, trenerowi, koledze z boiska, lekarzowi, fizjoterapeucie, magazynierowi, kucharzowi, kelnerowi i każdemu kibicowi, który mnie wspierał.
Dziękuję rodzicom, którzy mieli odwagę mnie puścić, nie obciążając mnie ciężarem konieczności osiągnięcia sukcesu.
Dziękuję moim braciom, którzy dzielili każdą moją radość.
Dziękuję mojej żonie, która przez 19 lat była przy mnie nieustannie, wierzyła we mnie, rozumiała moje milczenie i kochała mnie bezwarunkowo.
Dziękuję moim dzieciom, które były i zawsze będą dla mnie źródłem inspiracji.
Piłka nożna nie będzie już co niedzielę przy moich stopach, ale pozostanie we mnie na zawsze.
Do zobaczenia wkrótce.
Z tą samą pasją. Z tym samym sercem.
Danilo."
Komentarze (2)