Matteo Darmian pojawił się dziś w wyjściowej jedenastce Interu w Lidze Mistrzów po raz pierwszy od ćwierćfinałowego starcia z Bayernem Monachium w poprzednim sezonie. Po przegranym spotkaniu z wicemistrzem Norwegii, doświadczony Włoch tak wypowiedział się dla InterTV:
- Nie jestem pewien, co dokładnie sprawiło nam takie trudności. Dużo mówiło się o zimnie i warunkach na boisku, ale to nie jest wymówka. Dziś wracamy do domu z negatywnym wynikiem. Chcieliśmy spisać się lepiej, chcieliśmy innego rezultatu, a zamiast tego zabieramy do domu dotkliwą porażkę. Teraz musimy wrócić, przeanalizować, co poszło nie tak, ciężko pracować w ciągu tygodnia i być gotowym za sześć dni na San Siro. Nie sądzę, byśmy zlekceważyli ten mecz. Zaczął się dobrze, ale w drugiej połowie popełniliśmy kilka błędów, a oni dobrze to wykorzystali. Jednak dla mnie wszystko jest wciąż otwarte. Czułem się dziś na boisku dobrze.
- Byłem wyłączony przez kontuzję przez jakiś czas, prawdopodobnie najdłuższy w mojej karierze. To nie był łatwy okres, ale koledzy z drużyny i sztab byli bardzo blisko i pomogli mi wrócić w najlepszy możliwy sposób. Teraz czuję się lepiej i chcę pomagać drużynie, tak jak zawsze, będąc do dyspozycji za każdym razem, gdy zostanę powołany i dając z siebie wszystko dla tego zespołu.
- Czego będziemy potrzebować w rewanżu? Musimy być skoncentrowani i zdeterminowani, tak jak byliśmy przez cały sezon. Musimy wyeliminować błędy, które widzieliśmy dzisiaj, ale losy dwumeczu wciąż się ważą. Przeanalizujemy to, co poszło nie tak, abyśmy tego nie powtórzyli i upewnimy się, że mecz na San Siro będzie inny, tak abyśmy mogli awansować.
Komentarze (3)
W rewanżu dinozaury + Barella spaw do ławki.