Powrót Stefana de Vrija do Feyenoordu nie jest planowany na nadchodzące lato z powodu pewnej wewnętrznej przeszkody. Według holenderskiego dziennikarza Mounira Boualina, zazwyczaj dobrze poinformowanego w sprawach klubu, problemem nie do pokonania między obrońcą, którego kontrakt z Interem dobiega końca, a powrotem do klubu, który wypromował go w wielkiej piłce, jest stanowisko jego żony.
Doina Turcanuvan, mołdawska żona zawodnika, miała wielokrotnie deklarować, że nie jest zainteresowana przeprowadzką do Rotterdamu. Tak sprawę przedstawił Boualin w programie „Transfermind” serwisu Soccernews:
- To nadal nie wchodzi w grę, ponieważ jego żona nie chce przeprowadzać się do Holandii. A więc, jako mężczyzna, musisz jej słuchać, prawda?
Potwierdzają się natomiast informacje dotyczące Panathinaikosu.
- Zainteresowanie wykazuje Panathinaikos, klub, w którym gra również Tonny Vilhena. Już się z nim skontaktowali. Trwają również rozmowy z Turcją, gdzie różne kluby postrzegają de Vrija jako interesującego zawodnika.
Możliwe jest również, że Holender pozostanie w Interze na dłużej. Choć początkowo zakładano, że klub nie zamierza przedłużać z nim kontraktu, obecnie taki scenariusz może stać się realny. Ewentualna nowa umowa zostałaby jednak podpisana na mniej korzystnych warunkach.
- Dali do zrozumienia, że chcą złożyć mu nową ofertę, więc potencjalnie mógłby zostać - twierdzi Boualin.
Nagła oferta za Thurama, czy Bonny aż tak słabo wygląda w oczach Chivu? Odejście Lautaro raczej nierealne. Ten długi wywiad wskazywał na to, że on woli spokój i atmosferę Interu, nie będzie szukał wrażeń i medialności Barcelony
Komentarze (1)
Dobry, doświadczony zmiennik przyda się do walki na trzech frontach.
Jeśli odejdzie to trzeba wykombinować następcę a to kosztuje.