Andy Diouf przeżywa ostatnio dobry moment w swojej karierze, zawodnik gra coraz częściej, a jego rozwój zauważono w reprezentacji Francji.
L'Equipe zapytało go ostatnie tygodnie:
Nigdy nie myślałem, że będę grał na takiej pozycji, ani że będę grał tak wiele w takich meczach jak ten z Realem Madryt... Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie jestem ultradefensywnym pomocnikiem i byli trochę w szoku.
Jako skrzydłowy, cokolwiek się stanie, jesteś w pięcioosobowej obronie. Nie jestem napastnikiem, nie czuję się jak jak prawy obrońca, ani nawet skrzydłowy. Moim celem jest powród do środka pomocy, ponieważ to pozycja na której się wychowywałem i tam czuję się najlepiej. Jestem przekonany, że tam pasuję bardziej. We Włoszech nie poznali mnie po prostu jeszcze dobrze.
Kiedy mamy piłkę, muszę grać jak skrzydłowy, kiedy jednak ją tracimy, trzeba cofnąć się do fazy defensywnej, co wymaga wielkiego wysiłku. Na koniec meczu powoduje to to, że jestem wyczerpany.
Jeżeli jednak gra na skrzydle pozwoli mi na zebranie większej ilości minut i zaprezentowanie się w Interze, zrobię to bez wahania. Staram się dawać z siebie wszystko, cokolwiek by się nie stało.
Jak donosi francuskie źródło, Zinedine Zidane wybrał Dioufa na pozycję skrzydłowego na następne zgrupowanie reprezentacji Francji.
Komentarze (30)
wydźwięk jest taki sam ponarzekał ponarzekał a na końcu stwierdził że w sumie to i tak jeśli będzie grał dzięki temu to zrobi to bez wahania
W grze nic się nie zmieni, ale obstawiam, że już takiego wywiadu nie będzie.
Powinien zaakceptować, że na wahadle wygląda jak pan piłkarz, a w środku jak pokemon.
Miał tylko pojedyncze przebłyski.
Na skrzydle lub wahadle, czyli tam gdzie wystawia go trener Chivu, idzie mu lepiej.
Z resztą w centrum pomocy jest taki ścisk, że gość będzie miał mało okazji by coś pograć.
wskoczy DS do składu i tyle będzie z jego gry, ale chociaż nie będzie już… wyczerpany po meczach 😂