Ręce same składają się do oklasków w reakcji na to, jak gra ostatnio Federico Dimarco. Wygrana 5:0 z Sassuolo okraszona została trzema asystami w wykonaniu włoskiego wahadłowego Interu. Sam zainteresowany wykazał się dziś wielką skromnością i udzielił bardzo krótkiego wywiadu tuż po odebraniu statuetki dla MVP spotkania.
- Dzisiaj nie zaczęliśmy najlepiej, dopuściliśmy do kilku kontrataków, potem był też anulowany gol, ale ostatecznie wszystko potoczyło się dobrze. Najważniejsze było zdobycie trzech punktów, a my zrobiliśmy to i jesteśmy bardzo zadowoleni. Czy czuję się w piątce najlepszych na świecie? Wiemy, jaki jest futbol: kiedy wszystko idzie dobrze, jesteś fenomenem, a kiedy nie - jesteś słaby. Ja idę dalej swoją drogą; najważniejsze są wyniki drużyny. Nasza skromność najlepiej oddaje nastawienie Interu, który jest w pełni skoncentrowany na pracy zespołowej, gdy sezon wchodzi w decydującą fazę. To jeden z największych kroków naprzód pod wodzą Chivu - morale drużyny wyraźnie wzrosło, a wyniki tylko to potwierdzają.
OLIMPICO 🇮🇹 pic.twitter.com/K2VRCeBthO
— Inter ⭐⭐ (@Inter) February 8, 2026
Komentarze (1)