Dziś Lautaro Martinez przejdzie badania instrumentalne po urazie lewej łydki, którego doznał na sztucznej murawie w Bodø, około godziny po rozpoczęciu meczu.
„Chivu, drużyna i kierownictwo mają nadzieję, że kontuzja okaże się niegroźna, aby możliwe było zaplanowanie jego powrotu przed derbami” - pisze Gazzetta dello Sport. „To jednak bardzo trudny scenariusz. Lautaro będzie zaciskał zęby i jak zawsze spróbuje wrócić jak najszybciej, ale szanse na występ z Milanem są niewielkie. Łydka to mięsień, który bywa zdradliwy, a czasu jest mało. Jeśli uraz okaże się średni lub poważny, Argentyńczyk opuści nie tylko derby. Wczoraj rano pojawił się na lotnisku w Bodø, wyraźnie utykając. Zrobił kilka selfie z kibicami i otrzymał wiele życzeń szybkiego powrotu do zdrowia”.
Podczas jego nieobecności odpowiedzialność za prowadzenie ataku spadnie na Pio Esposito. Młody wychowanek akademii Interu wydaje się obecnie najbardziej gotowy spośród napastników Nerazzurrich. Przed zespołem decydujące tygodnie, biorąc pod uwagę napięty kalendarz Serie A, Ligi Mistrzów i Pucharu Włoch.
„Po bardzo dobrym okresie - siedem bramek w lidze i pucharach - Esposito musi potwierdzić, że jest napastnikiem teraźniejszości i przyszłości. Jego marzenie nabrało realnych kształtów podczas Klubowych Mistrzostw Świata w USA, potem przyszły pamiętne wieczory, jak ten w Brukseli ze St. Gilloise, a także mecze na San Siro przeciwko Lecce, Pisie i Juve. Teraz rozwój przyspiesza. Musi udowodnić, że potrafi być decydujący”.
Komentarze (12)