W trakcie dyskusji nad sztabem szkoleniowym Mazzarriego w Interze ostatnio pojawiło się nowe nazwisko, Giuseppe Santoro. Tak jak w przypadku pozostałych nowych współpracowników Włocha, rola Santoro pozostałaby nie do końca jasna w wypadku pozostania większości pracowników klubu. La Gazzetta dello Sport przedstawia dokładniej sylwetkę bohatera artykułu i jaka jest jego aktualna rola w klubie:
- Santoro jest człowiekiem, który w 2005 roku zapłacił półtora tysiąca euro Sant’Arpino żeby sprowadzić do Neapolu Lorenzo Insigne i po sześciu sezonach jako główny szef scoutingu w Napoli został bardzo ważną osobą ze znacznie większymi obowiązkami. Santoro jest stworzonym dyrektorem sportowym, ale to stanowisko jest zajęte przez Marco Brankę, więc mógłby pełnić rolę technicznego konsultanta, koordynatora między pierwszym zespołem a klubowym sztabem w podobnym stylu jak robi to Ivan Cordoba.
bernardo Silva też bez kontraktu :p z reszta z Anglii zawsze ktoś jest do wyciągnięcia. no ale Ałzyljo i ołkitri wola pokemony z Francji za 25M
Komentarze (15)
Jednym słowem mistrz nad mistrzami jeżeli chodzi o transfery